Recenzja komiksu "Ostatni wynalazek"

Autor: Michał Misztal
6 lipca 2012

Ostatni wynalazek Dominika Szcześniaka (scenariusz) i Rafała Trejnisa (rysunki), autorów komiksu Fotostory, to przeznaczona dla młodszego czytelnika historia trójki piętnastolatków, Kazika, Wacka i Pietruchy. Chłopcy, mieszkający w Lęborku (komiks wydano pod szyldem Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jarosława Iwaszkiewicza właśnie w tym mieście), po przeżyciu niezliczonych przygód swoich ulubionych kinowych i literackich bohaterów, nareszcie trafiają na własną. W czasie spotkania z profesorem Procesorem, lęborską legendą, dowiadują się, że jedynie oni mogą udaremnić plan jego największego wroga, docenta Procenta, pragnącego zapanować nad umysłami ludzi za pomocą telewizji interaktywnej, ostatniego wynalazku Paula Nipkowa.

Są komiksy uniwersalne, które mogą podobać się niezależnie od wieku czytelnika. Jednym z nich była Ryjówka przeznaczenia Tomasza Samojlika. Po lekturze tej opowieści wcale nie miałem ochoty narzekać na to, że jej docelowym odbiorcą byli najmłodsi, gdyż czytając ją sam bawiłem się bardzo dobrze. Ostatni wynalazek po pierwsze nie jest uniwersalny, a po drugie według mnie wcale nie wciąga na tyle, żeby dało się go uznać za wystarczająco ciekawą historię, skłaniającą do przeczytania tego komiksu więcej niż jeden raz. Owszem, przedstawia kilka interesujących faktów związanych z Lęborkiem, przypuszczam, że może zainteresować komiksami choć kilku najmłodszych czytelników (mam jednak wrażenie, że bez problemu dałoby się znaleźć opowieści obrazkowe, które miałyby na to większe szanse), ale poza tym trudno mi znaleźć jakiś zdecydowany atut scenariusza Ostatniego wynalazku. Na pewno zaletą jest kreska Rafała Trejnisa, choć wolałem go na pokrytych rastrami stronach czarno-białego Fotostory. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kolorowe ilustracje są w tym wypadku dużo lepszym wyborem. Jeśli jednak chodzi o samą opowieść, to niestety nie jestem przekonany. Już same imiona głównych bohaterów zniechęcają, sprawiają wrażenie wymuszonego żartu. Reszta nie poprawia sytuacji. Może młodsi czytelnicy będą w stanie przymknąć oko na nijakość fabuły, ale ja nie byłem.

Dominik Szcześniak i Rafał Trejnis to duet godny polecenia, jednak niekoniecznie w tym komiksie. O ile rysownik wywiązał się ze swojego zadania zdecydowanie lepiej od scenarzysty, tak osoby zainteresowane ciekawszymi historiami Szcześniaka, chcące zobaczyć, że autor ma zmysł obserwacji oraz umiejętność pisania dobrych dialogów (bo ma), powinny sięgnąć na przykład po wspomniane już Fotostory. Wiem, że w przeciwieństwie do przygód Kazika, Wacka i Pietruchy nie jest to komiks dla najmłodszych, ale jest po prostu dużo lepszy.

Ostatni wynalazek

Scenariusz: Dominik Szcześniak
Rysunek: Rafał Trejnis
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Rok wydania polskiego: 1/2012
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł


blog comments powered by Disqus