Piękna pochwała niepięknej śmierci - recenzja komiksu "Ostatnie dni Stefana Zweiga"

Autor: Tomasz Nowak
15 sierpnia 2013

www.gildia.pl
Ostatnie dni Stefana Zweiga.
Dostępność: 24h
Cena: 27,40 zł 54,90 zł
dodaj do koszyka

Czy komiks może uratować literaturę? Po lekturze Ostatnich dni... jasne staje się, że tak. Zwłaszcza literaturę, która poniekąd sama skazuje się na zapomnienie. I robi to nader skutecznie.

Pod koniec 1941 roku z żyjącego zbyt szybko Nowego Jorku do Brazylii przyjeżdża austriacki pisarz i dramaturg, Stefan Zweig. Ze swą drugą żoną Lotte uciekli wcześniej z "ginącej Europy" przed ekspansją hitlerowskich Niemiec. To tu, w odległej Ameryce Południowej, wyczekują wieści, które mogą ożywić ich nadzieję bądź zgasić ją definitywnie.

Choć pobytu w uroczym Petrópolis Zweigom nie wypełniają tylko smutki – pisarz tworzy, a jego żona próbuje podtrzymać życie towarzyskie – oboje zdają się staczać po równi pochyłej. Stefan pogrążony w głębokiej depresji, szuka znaków czasu, jakie potwierdzą jego wizję umierającego świata. Świadomości, że ten "nowy" nie będzie już taki sam, poczucia obcości na obcej ziemi i nienasyconego głodu wieści ze "starego", zwłaszcza wieści najczarniejszych, nie umie przezwyciężyć. I pomimo przystąpienia do wojny USA – co w znacznym stopniu odmieniło przecież losy I wojny światowej – stwierdza, że upadek odległego Singapuru przekreśla ostatecznie wszytko. Nie ma już odwrotu.

Przerażony i przytłoczony wizją panoszącego się świecie niemieckiego ducha Tysiącletniej Rzeszy, Zweig decyduje się na krok tyle rozpaczliwy, ile tchórzliwy. Co więcej, w bezdenną otchłań pociąga za sobą także niechętną temu raczej Lotte. A autorzy do tego ukazują ich śmierć jako coś wspaniałego, fantastycznego. I ta afirmacja stanowi chyba największy zgrzyt całego albumu.

Samobójcy fascynowali zawsze, a ich odejście otacza nimb tajemniczości. Jednak od pewnego czasu próbuje się nam wmawiać jakąś szczególną magię tego czynu, jakoby świadomego przejścia do innego życia. Fakt, że wątek ten pojawia się w odniesieniu do tych, którzy za życia deklarują, że nie wierzą w nic, stanowi już zupełny paradoks. Podobnie odejście Zweiga w dalekiej Brazylii, nawet w tamtym czasie, stało się bardziej demonstracyjnym tryumfem śmierci jako takiej, niż głośnym protestem przeciwko totalitaryzmowi, jaki miał je uzasadniać. Nie, po Zweigu powinna pozostać jego proza, a nie czyn pełen strachu przed przyszłością. Nawet ubrany w tak delikatne rysy jakie nadał mu Sorel.

Bo przy całym wydźwięku albumu, stworzonego przez Laurenta Seksika w oparciu o własną książkę, to jednak praca wybitna. Akwarelowe, niedoprecyzowane często w tłach, lecz znamiennie dokładne w kwestii postaci obrazy Guillaume'a Sorela skupiają uwagę na przestrzeni życia wewnętrznego bohaterów. Stonowane barwy w równej mierze sugerować mogą gorący zwrotnikowy klimat, co wymownie blaknące (w oczach bohaterów) kolory życia. Autorzy z wielką maestrią odmalowują unikalne nastroje chwili tak, że czasem z kart aż bije brazylijski upał i kontrastujący z nim chłód niespokojnych myśli rodzących się w głowach ukazywanych postaci.

Łatwo potraktować Zweiga jako pośrednią ofiarę wojny. Ale czy tak jest w istocie? Ogrom świata sprawia, że życie toczy się odmiennie w różnych jego częściach, czego najlepszym dowodem jest rozgrywający się na oczach pisarza karnawał. On sam jednak nie chce się w niego włączyć, woli pogrążyć się głębiej we własnej posępnej jaźni. A może w obawie przed innością zastanego w Brazylii świata kryje się też strach przed tym, jak na jego twórczość zareaguje powojenny świat. Czy nadal będzie hołubił jego liteacko-psychologiczne eksploracje, czy też udręczony własnym cierpieniem zepchnie go na margines? O tym mowy wprost w albumie nie ma, ale w kontekście książek Zweiga pytanie to nasuwa się samo, komplikując jeszcze dodatkowo proste zdałoby się na wstępie sprawy człowieka ocalonego przecież od zagłady. A jednak człowieka, który jej cień przywlókł za sobą na drugi koniec świata.

Ostatnie dni Stefana Zweiga

Scenariusz: Laurent Seksik
Rysunek: Guillaume Sorel
Tłumaczenie: Grzegorz Przewłocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 3/2013
Tytuł oryginalny: Les derniers jours de Stefan Zweig
Wydawca oryginalny: Casterman
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 88
Format: 235x305 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-936037-1-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 54,90 zł



blog comments powered by Disqus