Miłość nie gryzie... czasami - recenzja mangi "Pet Shop of Horrors" #4


Piąty tom opowieści o tajemniczym Hrabim D i wścibskim policjancie Leonie nie odbiega nastrojem od poprzednich. Znowu znajdziemy przedziwne zwierzęta i znowu upuścimy nieco krwi. Jednak tym razem zrobimy to z miłości.

Cztery historie opierają się na podobnym schemacie, co wcześniejsze: kontakt z magicznym zwierzęciem, tragedia, morał. Wydawałoby się, że powinno się to już znudzić, jednak autorka eksploatuje chyba prawdziwą kopalnię pomysłów i choć mniej więcej potrafimy przewidzieć, jak się potoczą losy bohaterów, to nieodmiennie na koniec opowieści czytelnik czuje się poruszony.

W pierwszym opowiadaniu odkrywamy, że nawet wirtualne byty mogą uzyskać świadomość, jednak wyjątkowo to nie zwierzak kryje tajemnicę. Rozdział Digital czyta się z zafascynowaniem – jak rzadko czytelnik i Leon mają równe szanse, by rozwikłać tajemnicę śmierci Jody'ego. Rozdział Dark Horse to wędrówka w tajemniczy świat wyścigów konnych, a mini-rozdziały Detektyw i jego kwiat pokazują, że nie tylko zwierzęta ze sklepiku Hrabiego D są niezwykłe. Ukoronowaniem tomu jest dłuższa opowieść o wampirach.

Motywem, który łączy każdy rozdział, jest miłość. To ona pozwala nam widzieć więcej, chcieć więcej. Dzięki niej potrafimy sięgnąć gwiazd i zdobyć się na największe poświęcenie. Bohaterowie mangi często wygłaszają górnolotne, głębokie kwestie na temat uczuć, jednak czytelnik nie czuje się zażenowany. Być może jest to kwestia kreski Akino Matsuri – cały tomik rysowany jest z przepychem, co zachowuje zasadę decorum. Można powiedzieć, że jest romantyczny na japońską modłę, gdzie albo nie ma wcale emocji, albo wali się nimi czytelnika po oczach. Głównym źródłem humoru są interakcje między Hrabią i Leonem, ale tym razem jest więcej zwierzątek.

Dociekliwy czytelnik może też powoli mieć dość aluzji na temat przeszłości Hrabiego D. Wiemy, że najprawdopodobniej faktycznie istniał dziadek Hrabiego – w końcu widzieliśmy jego ojca. Czyli nieśmiertelność odpada, jednak czemu wampir tak bardzo pragnie krwi naszego głównego bohatera? Co w niej jest takiego wyjątkowego? Czemu wszyscy mężczyźni w rodzie wyglądają identycznie? Miejmy nadzieję, że kolejne tomy coś wyjaśnią.

Pet Shop of Horrors - 4

Scenariusz: Matsuri Akino
Rysunek: Matsuri Akino
Wydawnictwo: Taiga
Rok wydania polskiego: 8/2014
Tytuł oryginalny: Pettoshoppu obu Horāzu
Wydawca oryginalny: Asahi Sonorama
Rok wydania oryginału: 1996
Liczba stron: 80
Format: 130x180 mm
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364204098
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,99 zł


blog comments powered by Disqus