W smutku bez dna - recenzja mangi "Pluto" #7

Autor: Tomasz Nowak
16 października 2013

www.gildia.pl
Pluto - 7.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 31,40 zł
dodaj do koszyka

Eksterminacja superrobotów trwa. Po unieszkodliwieniu Gesichta pozostaje tylko Epsilon. Pacyfista, lecz uzbrojony w energię fotonową. W sumie, najniebezpieczniejszy ze wszystkich. W starciu z nim nawet potężny Pluto natrafia na godnego przeciwnika. Epsilon ma szansę zakończyć tę robocią wojnę, jednak coś go wstrzymuje. Dlaczego? Czy prawda, którą odkryje okaże się zbyt wstrząsająca?

Uran poszukująca, po śmierci Atoma, ukojenia w smutku, dochodzi również do szokujących wniosków, porównując historię Pluto do Pinokia. Nie będzie ona jednak tak sentymentalnie prosta. Odtworzony zaś Atom może obudzić się jedynie za sprawą zaaplikowanych mu skrajnych uczuć. Ale czy nie zniszczą one jego osobowości jako "największego robota na ziemi"?

Otwarty i wcale nie bliższy finału pozostaje wciąż wątek Bory i Amry. A także efektu wspólnej pracy Amry i Tenmy. Oba znów radykalnie zmienią topografię fabuły, bo kiedy zda się, że coś się wyjaśniło, to okaże się, że to znów jedynie fabularny wybieg. Ślepa uliczka, w którą Urasawa wpuszczał czytelników już wielokrotnie. I tak, strona po stronie, dociera się szybko do końca tomu w nadziei, że nadejdzie wreszcie upragniona odpowiedź... Jeszcze nie tym razem.

Kolejne zapętlenie fabuły powoduje niestety również niebezpieczne zbliżanie się do oczywistych logicznych mielizn. Ich obecność neutralizuje na szczęście dosyć skutecznie dynamika zdarzeń, choć to z kolei zaciera trochę te najistotniejsze kwestie, na których zasadza się cała ta seria, a więc pogłębione wniknięcie w pytanie o istotę człowieczeństwa.

Wyraźny przytyk, jaki można podpiąć pod tę, przedostatnią już część cyklu to achronologiczność przedstawianych zdarzeń. Przeskoki czasowe mogą wprowadzić trochę zamieszania. Nie to, że nie da się ich wyróżnić, ale wobec natłoku wątków bieżących szkoda, że nie opatrzono ich żadnymi wyjaśnieniami.

I jeszcze znów zaskakujące Post Scriptum, tym razem autorstwa Maruyamy Massao. Wydawca Pluto wspomina w nim swoje spotkanie z Tezuką Osamu i jego twórczością. To niby tylko taka migawka, a w rzeczywistości po raz kolejny obraz bardzo dalekiego nam świata japońskiej kultury.

Na koniec, po zamknięciu okładki, tom siódmy Pluto pozostawia w czytelniku potężną, wręcz obezwładniającą dawkę smutku. Światełko pośród niego stanowi na szczęście głęboko ludzka wskazówka, skąd płynie prawdziwa moc człowieczeństwa. Towarzyszy nadto im jasno wyrażona w finale groźba, niby wyrok, przed którym nie ma ucieczki. Czy naprawdę, przekonamy się w tomie ósmym. Na dobre kończącym tę arcyciekawą serię.

Pluto - 7

Scenariusz: Naoki Urasawa
Rysunek: Naoki Urasawa
Wydawnictwo: Hanami
Rok wydania polskiego: 10/2012
Liczba stron: 200
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60740-71-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,40 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus