Byle by nie być mieszczuchem – recenzja komiksu "Podgląd"

Autor: Oliwia Ziębińska
Korekta: Jerzy Łanuszewski
4 grudnia 2015

www.gildia.pl
Podgląd.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 44,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Uwaga! Tekst zawiera spoilery!

Czy poszłabyś/ poszedłbyś do łóżka z przypadkowo poznaną osobą? I nie mówimy o zakrapianej nocy w dyskotece, po której budzimy się z kacem moralnym i kimś nieznajomym przy boku. Czy poszlibyście do łóżka z kimś poznanym na dworcu? W kawiarni? W windzie? Czy może jesteście na to zbyt mieszczańscy?

Tradycyjne randkowanie jest już passe – mamy Tinder, Grindr, Dattch, a w USA nawet rolnicy mają swój portal randkowy – Farmers Only. Teraz randkowanie to znalezienie odpowiedniego profilu na jednej z aplikacji i - bum! - jeszcze tego samego dnia lądujemy w łóżku z nieznajomym/ nieznajomą.

Bohaterowie Podglądu, powieści graficznej Marcina Podolca (rysunki) i Daniela Chmielewskiego (scenariusz), są trochę staromodni, nie używają aplikacji, podrywają się ot tak, na ulicy, w restauracji, w pubie, a potem... wiadomo. Seks z obcym jest ekscytujący, jest odświeżający. Czytelnik nie od razu orientuje się, że ci przypadkowo poznani ludzie to wciąż ta sama para, która by uciec od monotonii, wymyśla kolejne scenariusze, ponieważ faktyczny początek ich związku nie był zbyt emocjonujący. Dlatego Dominika i Szymon przywdziewają maski, odgrywają role, by na chwile poczuć dreszcz emocji towarzyszący grze podrywu. Jak długo ta zabawa będzie ich bawić? Czy sprostają oczekiwaniom swoich wzajemnych fantazji?

Kluczowa jest rozmowa głównego bohatera z przyjacielem, który żali się, że jego dziewczyna go zdradza. Szymon nie wydaje się tym mocno przejęty – "Albo pary są za młode na zdradę (...) albo są na zdradę zbyt mieszczańskie" – kwituje. Dominika i Szymon właśnie od tego próbują uciec, od przewidywalnego scenariusza: praca 8:00-15:00, obiad, telewizor, kolacja, telewizor, spanie, budzik o 7:00 rano. Tylko ciągłe spełnianie wzajemnych fantazji może ustrzec przed widzeniem partnera przez zakurzone okulary monotonii i nudnego życia "korpoludków", gdzie jedyną atrakcją stały się kokainowe weekendy i wspinaczki skałkowe. Jak daleko posunie się ta zabawa? W końcu granice zależą tylko od nas samych, od tego, czy dwie osoby umieszczą je w tym samym miejscu.

Chmielewski i Podolec snują swoją opowieść niezwykle delikatnie, niemal onirycznie. Na myśl przychodziło mi Ostatnie tango w Paryżu Bernardo Bertolucciego, Powiększenie Michaelangelo Antonioniego, czy Skaza Louisa Malle ze wspaniałą muzyką Zbigniewa Preisnera. Podgląd nie jest tak radykalny. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych, Chmielewski nie stara się pokazać zakazanej, erotycznej zabawy z pogranicza szaleństwa. Snuje swoją opowieść powoli, romantycznie, z dużą sympatią dla stworzonych przez siebie postaci. Delikatne i bardzo piękne szkice Podolca wspaniale oddają poczucie odrealnienia, w jakim żyją bohaterowie, zanurzeni w fikcyjnych historiach. Każdy ma prawo do swojej historii miłosnej. Podgląd to nie tylko wspaniały komiks, ale również (oby) nadzieja na dalszą współpracę jednych z najzdolniejszych i najbardziej interesujących obecnie polskich komiksiarzy.

Podgląd

Scenariusz: Daniel Chmielewski
Rysunek: Marcin Podolec
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 10/2014
Liczba stron: 100
Format: 165x235 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-64858-04-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus