"Pół-Jankes – czyli Tadeusz Kościuszko w Ameryce" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
1 listopada 2017

O Kościuszce na wesoło

Tadeusz Kościuszko jest jednym z patronów 2017 roku w Polsce. I jak przy niemal każdej takiej okazji, nie mogło zabraknąć związanych z nią akcentów komiksowych. Od pewnego czasu na stronie Panoramy Racławickiej są zamieszczane paski przedstawiające Kościuszkę we współczesnej Polsce, autorstwa Piotra Nowackiego i Michała Rzecznika. Teraz natomiast za sprawą Muzeum Narodowego we Wrocławiu ukazał się komiks Szczepana Atroszki, skupiający się na pobycie naszego rodaka w Ameryce.

Przyznam, że był to bardzo dobry wybór, bowiem o ile wszystkie polskie dokonania Kościuszki są powszechnie w naszym kraju znane (z uwagi na fakt obecności w programie nauczania historii w szkołach), to już okres jego pobytu w Ameryce kojarzy niewiele osób. A był to czas obfitujący w bardzo ciekawe wydarzenia. Trwała wojna o niepodległość, a umiejętności wojskowe naszego rodaka (zwłaszcza budowa fortyfikacji) okazały się bardzo istotne dla jej losów.

O tym wszystkim Atroszko postanowił opowiedzieć z perspektywy Agrippy Hulla, ciemnoskórego służącego generała Patersona, a później ordynansa i przyjaciela Kościuszki. Był to doskonały pomysł. Dzięki temu "spojrzeniu z boku" na wojnę i na postać Polaka, autor uniknął sztampowego przedstawiania biograficznych faktów. Agrippa to człowiek zaradny i pomysłowy (wymyśla między innymi aby szable przywiązywać do kijów, co później Kościuszko już w Polsce zmodyfikuje na wersję z kosami osadzonymi na sztorc) i stanowi świetne uzupełnienie dla początkowo nieco zagubionego w realiach amerykańskich Polaka (kaleczącego cały czas język angielski, czym wzbudzał wesołość wśród żołnierzy). Tego humoru jest tu dużo – zarówno poprzez dobór odpowiednich anegdot i zdarzeń, jak i różne żartobliwe wstawki – jak np. postać amerykańskiego wysłannika, który we Francji rekrutował żołnierzy, nawiązująca do słynnego plakatu Jamesa Montgomerego Flagga.

Do tej pory Atroszko był znany czytelnikom komiksów głównie z zinów tworzonych samodzielnie lub z kolegami. Najciekawszym z nich moim zdaniem była wydana w 2013 roku w niewielkim nakładzie Wielka gra. Jednak Pół-Jankes to w porównaniu z tamtym tytułem co najmniej poziom wyżej jeśli chodzi o ilustracje. Widać spory postęp, jaki zrobił grafik przez ostatnie lata – zwłaszcza jeśli chodzi o kompozycję planszy czy mimikę postaci.

Warto także wspomnieć o nietypowej obwolucie tego komiksu. Jeśli się ją zdejmie z okładki i rozłoży, to oczom czytelnika ukaże się drewniany stół z leżącymi na nim listami napisanymi przez Kościuszkę i różnymi dokumentami, a także jego przedmiotami osobistymi: orderem Cyncynata oraz pistoletami, które otrzymał od Jerzego Waszyngtona. To świetne uzupełnienie tego, co jest w albumie.

Można powiedzieć, że tak właśnie powinno się robić komiksy o postaciach historycznych – bez specjalnego przesadzania z faktami, z humorem i lekkością. Oczywiście nie zawsze się da, ale akurat amerykańskie przygody Kościuszki to idealny do tego temat. Atroszko zrobił swój najlepszy komiks i mam nadzieję, że na kolejny nie trzeba będzie czekać kilka lat.

Ocena: 8/10

Pół-Jankes, czyli Tadeusz Kościuszko w Ameryce

Scenariusz: Szczepan Atroszko
Rysunek: Szczepan Atroszko
Wydawnictwo: Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Rok wydania polskiego: 10/2017
Liczba stron: 48
Format: 165x240 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788365563354
Wydanie: I
Cena z okładki: 20 zł


blog comments powered by Disqus