Tęsknota za... samym sobą? - recenzja komiksu "Portugalia"

Autor: Tomasz Nowak
14 sierpnia 2013

Człowiek, jak drzewo pozbawione korzeni, usycha. Zawsze. Nieodwołalnie. A nawet, kiedy tych korzeni sam nie chce szukać, one wabią go, przyciągają i złapią w najmniej spodziewanej chwili. Tak stało się z Simonem Muchatem, który przypadkiem trafił na mocno "offowy" festiwal komiksu w Portugalii.

Mieszkając we Francji Muchat zaistniał na tamtejszym rynku komisowym. Jednak obecnie czuje się twórczo wypalony, rysuje ilustracje, szkicuje. Impreza w Lizbonie to totalna kicha, ale jemu z tym dobrze, bo ma więcej czasu dla siebie. A spędzając go wśród ludzi odczuwa dziwny powab - kultury, okolic, języka. I choć nie rozumie ani słowa (podobnie jak nieznający portugalskiego czytelnik) chłonie otoczenie całym sobą. To w zasadzie nic dziwnego, wszak "dziadunio" Simona, Abel, pochodził właśnie z Portugalii, tu żyją jego kuzynowie. Na spotkanie z nimi nie starcza mu jednak odwagi.

Wiele w życiu Simona zmieni ta inercja, konflikt z dziewczyną, zbliżenie do ojca i w sumie niechciana wizyta na ślubie kuzynki, tym razem mieszkającej we Francji. Tam w rodzinnym kotle, gdzie mieszają się jak zwykle rozmaite sprawy i sprawki, nabierze na wiele z nich nowego spojrzenia. Sam zacznie odkrywać swe korzenie. Zrodzi się w nim ochota, aby znów odwiedzić przyciągającą go jak magnes Portugalię, gdzie zamieszkawszy w dawnym domu rodzinnym odżyje, zacznie tworzyć. Zostanie na dłużej...

Pedrosa drąży kwestie dotykające powszechnie ludzi, żyjącego coraz szybciej, Zachodu. Bada budzący się w nich, zwłaszcza w młodych, bunt przeciwko powierzchowności i strach przed wniknięciem w głąb. Obawę, aby życie nie stało się z czasem takie "prozaiczne", takie jak "wszystkich". Takie "zaściankowe". Aby unaocznić problem, autor ukazuje całe grono bohaterów - członków jednej rodziny - którzy dokonali wyboru życiowej drogi i kroczą nią konsekwentnie, ponosząc wszelkie koszty, ale też czerpiąc oczekiwaną satysfakcję. Żadnej z opcji nie wartościuje, nie chwali, nie gani. Nawet w finale niczego nie sugeruje, pozostawiając w pełni ostateczną ocenę zdarzeń i postaw czytelnikowi.

W Portugalii Pedrosa operuje niezwykłą ilustracją, odmienną od znanej już polskiemu czytelnikowi z Trzech cieni, Jego nieco odrealniony, - choć historia jest na wskroś realistyczna - "malarski rysunek", przepełniony jest intensywnymi barwami, złączonymi w jedno z nastrojem chwili. Postaci i tła pozornie wszędzie tylko naszkicowane, w miarę potrzeby nabierają zupełnie jasnych, wyrazistych rysów. Kiedy indziej stają się oniryczną częścią krajobrazu, "duchami" przenikającymi się z tłem. Nie znaczy to, że są wówczas mniej istotne. Stanowią po prostu nierozerwalny element jakiegoś miejsca, chwili, sytuacji. Czuć wyraźnie, że podróż Simona jest Pedrosie - też mieszkającemu we Francji i wywodzącemu się z Portugalii - duchowo bliska.

Refleksyjna lektura tego niezwykle obszernego tomu, nasuwa wiele tematów do przemyśleń. To zadziwiające, w jaki zachwyt wprawia nas ta historia. Przecież losy polskich rodzin są często dużo bardziej pogmatwane i w zestawieniu z nimi fascynująca skądinąd, szczególnie wizualnie, wprawa Simona do przeszłości wydaje się banalna. Może tyle inna, że komiksowa, odważnie narysowana. No i zachodnia, bo wobec Zachodu mamy wciąż potężne kompleksy.

Wpatrzeni w jego egzotykę potakujemy bezmyślnie rozmaitym "postępowym" dziwactwom. A jeszcze skrzętniej potakujemy - a jakże, ze zrozumieniem! - kiedy ktoś próbuje zerwać się z tej równi pochyłej, wiodącej nieuchronnie na manowce człowieczeństwa; zatrzymać się, spojrzeć szerzej dokąd właściwie zmierza i po co. Tutaj zawsze pojawia się ten sam problem - relacji międzypokoleniowych i poszukiwania swojego miejsca na Ziemi. U nas to "wsteczniactwo", ale takiego Simona Muchata o "wsteczniactwo" trudno posądzić. Podobnie jego rodzinę, kultywującą jednocześnie tradycję jak rzecz najświętszą. Nie pozostaje więc nic innego. Trzeba się nimi zachwycić. Ot, paradoks...

Portugalia

Scenariusz: Cyril Pedrosa
Rysunek: Cyril Pedrosa
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 5/2013
Tytuł oryginalny: Portugal
Wydawca oryginalny: Dupuis
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 264
Format: 225x295 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788363963064
Wydanie: I
Cena z okładki: 126 zł



blog comments powered by Disqus