Zdecydowane nie - recenzja komiksu "Powrót Barbarzyńców i nie"

Autor: Aleksander Krukowski
18 kwietnia 2013

Choć rozwodzenie się nad genezą albumu Powrót barbarzyńców i nie niczemu nie wydaje się służyć, to jej ogólny zarys jest chyba niezbędny. W latach 90. minionego wieku Biuro Literackie zorganizowało cykl spotkań autorskich poetów urodzonych przeważnie w latach 60. i niekoniecznie znanych ówczesnemu światkowi literackiemu. Większość z nich odniosła później sukces (na miarę swojej branży), co owym spotkaniom nadało mitycznego rozgłosu. Pokłosiem cyklu stała się seria 14 książek wydanych w latach 1997-1999, w nakładzie 99 egzemplarzy każda (co wydaje się niezbyt możliwe przy wiadomej polityce drukarń).

Po latach Biuro Literackie postanowiło wrócić do swojej bibliofilskiej serii. Ogłosiło więc kreatywny konkurs Komiks wierszem, w którym w większości młodzi (czasem bardzo młodzi) twórcy próbowali wybrane przez siebie wiersze z serii Barbarzyńców i nie przedstawić w graficzny sposób. 15 prac wyłonionych przez jury składa się na Powroty....

Zbiór ten, choć stworzony przez 15 różnych artystów pracujących w rozproszeniu, wypada konsekwentnie pod względem graficznym. Oczywiście style poszczególnych grafików różnią się między sobą, nieraz znacznie, lecz jury konkursu wyraźnie odrzuciło kreski, które można by ogólnie nazwać realistycznymi, a do których jesteśmy przyzwyczajeni przez popularne wydawnictwa komiksowe. Tutaj króluje pozór niedbalstwa, rzeczywistość jest uproszczona, często bardziej zasugerowana niż faktycznie oddana. To uporczywe traktowanie czytelnika technikami awangardowymi, kolażem, prymitywizmem i tym podobnymi, wywołuje w pewnym momencie wrażenie pretensjonalności, silenia się na artyzm, które tak silnie determinuje wszystkich do bycia oryginalnym, że wpadają w pułapkę panoryginalności, powtarzając te same gesty.

Najważniejsza wszakże będzie relacja formalna pomiędzy poezją a komiksem. W czasach, gdy komiks wyraźnie dąży ku fabularyzacji, kiedy próbuje się mu nadać status powieści graficznej, próba przeniesienia go z gruntu epickiego na liryczny jest z pewnością działaniem mniejszościowym. Wydaje się jednak, że różnica w organizacji treści, jaka zachodzi pomiędzy poezją a komiksem, jest przeszkodą, która tą mniejszościowość uzasadnia. Nie chcę tu pisać, że komiks nie może uzyskać "przeniesienia zasady ekwiwalencji z osi wyboru na oś kombinacji", czyli zrealizować funkcji poetyckiej języka w ujęciu Jacobsona (choć najprawdopodobniej nie może). Prostsze, a zarazem ważniejsze wydaje się to, że lektura wiersza i lektura komiksu odbywa się w zupełnie różny sposób. Wiersz jest formą skondensowaną, którego lektura zabiera stosunkowo niewiele czasu. I o ile poezja zwraca uwagę na język, o tyle (poza poezją konkretną) nie zwraca jej na materialny nośnik, na druk, na litery. W przypadku komiksowych adaptacji lektura wydłuża się, dając czytelnikowi obok słów także obrazy (oraz relację pomiędzy nimi), czyli z jednego wymiaru (czasowego) staje się trójwymiarowa (dwa wymiary obrazu i trzeci czasu, to znaczy następowania po sobie ramek komiksu). Przeźroczystość liter zostaje zastąpiona typografią, przez którą (miejscami, w przypadku kilku komiksów) ciężko się przebić. W efekcie treść wiersza, kluczowa dla poezji, zostaje rozmyta, a uwaga przeniesiona w rejony (nowej) formy.

Przekład intersemiotyczny, to znaczy przeniesienie treści z jednego medium (poezji) na drugie (komiks), nie jest zwykłym powtórzeniem, lecz zawsze interpretacją. Poezja, która w swej tradycyjnej formie konkretyzuje się na wiele sposobów w wyobraźni czytelnika, w przypadku komiksu zostaje poddana pojedynczej konkretyzacji. I choć prace uczestników konkursu Komiks wierszem świadczą o dużej samoświadomości artystów pod tym akurat względem, to znaczy choć komiksy te rzeczywiście wykazują wyraźną tendencję do interpretowania, a nie tylko ilustrowania pierwotnego tekstu, to i tak zamknięcie utworu w ramy jednego odczytania jest zabójstwem poetyckiej idei otwarcia na czytelnika i dialogu pomiędzy nadawcą a odbiorcą dzieła.

Powrót barbarzyńców i nie to formalny eksperyment, który jest ważny, choć nieudany. Warto o nim wiedzieć, dobrze jest się z nim zapoznać, najlepiej jednak wyciągnąć lekcję i oddelegować w zapomnienie.

Komiks wierszem - 1 - Powrót Barbarzyńców i nie

Scenariusz: Bruno Althamer, Katarzyna Balicka, Magdalena Chojnowska, Daniel Grzeszkiewicz, Maciej Jasiński, Maciej Kotłowski, Jakub Kołodziejak, Berenika Kołomycka, Marta Kubiczek, Ewa O’Neill, Wojciech Pawliński, Agnieszka Piksa, Maria Prawelska, Helena Siemińska, Karolina Zalewska
Rysunek: Bruno Althamer, Katarzyna Balicka, Magdalena Chojnowska, Daniel Grzeszkiewicz, Maciej Jasiński, Maciej Kotłowski, Jakub Kołodziejak, Berenika Kołomycka, Marta Kubiczek, Ewa O’Neill, Wojciech Pawliński, Agnieszka Piksa, Maria Prawelska, Helena Siemińska, Karolina Zalewska
Okładka: Paweł Mildner
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Rok wydania polskiego: 3/2013
Liczba stron: 72
Format: 210x295 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63129-35-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,00 zł


blog comments powered by Disqus