Historyczny barometr - recenzja antologii prac konkursowych "Powstanie '44 - Morowe Panny"

Autor: Tomasz Nowak
17 marca 2012

Idea komiksowej prezentacji Powstania Warszawskiego wyraźnie okrzepła. Rozpisywany co roku przez Muzeum Powstania konkurs obfituje w coraz lepsze i ciekawsze prace, choć często już nie tak dosłowne, jak wcześniejsze. Urywki wspomnień, fakty, mieszają się tu z nastrojowymi, pełnymi zadumy epizodami, a niekiedy wręcz z wątkami fantastycznymi. To zatem coraz mniej Powstania portret własny, ile obraz widziany oczami głównie młodych twórców.

Antologię otwierają prace nagrodzone, głównie utytułowanych już twórców. Fakt ich wyróżnienia, jak i sama kolejność może budzić u czytelnika kontrowersyjne odczucia, zwłaszcza w zestawieniu z kolejnymi komiksami, prezentowanymi w zbiorze. Zarówno bowiem karykaturalny Traf (I miejsce), jak i malarsko-filmowy W miłości na wojnie (III miejsce) to epizody, w których Powstanie stanowi niezobowiązujące tło. Obie mogłyby rozegrać się „gdziekolwiek” podczas wojny. Najbardziej „warszawska” zresztą Piaskownica (II miejsce) to też potencjalnie opowieść rodem z wielu placów zabaw w Polsce. Tu jednakże pojawia się chociaż jednak jasna symbolika.

W poetyckim klimacie utrzymane są trzy kolejne utwory wyróżnione. W malarskim Stąd do wolności kontrapunkt do wojennej zawieruchy stanowi odwołanie barwne do współczesności i tych radosnych chwil, które były także udziałem walczących. Podobnie Na wymiar, które wszelako puentuje wyraziste podkreślenie, iż kolejne pokolenia jednak różnią się od siebie. Wątłym promyczkiem nadziei wyrastającej na surowej glebie ludzkiej pamięci kończy się zaś rysunkowo ponure, inspirowane wizjami popowstańczej opustoszałej Warszawy Miasto duchów.

Dalszych dwanaście wybranych i zamieszczonych w zbiorze prac to przegląd najrozmaitszych metod twórczych – zarówno w kwestii scenariusza, jak i obrazu. W owej różnorodności wydaje się, iż o wiele ważniejszy od samej techniki autorów jest ładunek emocjonalny – zawsze ogromny, wyrastający z zaskakujących niekiedy przemyśleń.

Samo Powstanie Warszawskie staje się dla nich coraz częściej inspiracją dla dość swobodnie ujmowanych retrospekcji, wojennych epizodów czy ogólniejszej refleksji nad ludzką kondycją. Nie neguje to wszak sensu istnienia samego konkursu, który stanowi ważny barometr odczuć, szczególnie młodszego pokolenia w stosunku do tamtych wydarzeń. Ponadto widać wyraźnie, iż wraz z czasem, stale, równomiernie wzrasta jakość, zwłaszcza graficzna zgłaszanych prac, przynajmniej ukazywanej w corocznych antologiach czołówki.

Zastanawia natomiast ogólnie nostalgiczno-ponury wydźwięk większości prezentowanych komiksów. Widać w nich dobitnie, że nadal nie bardzo, jako społeczeństwo, potrafimy radzić sobie z faktem, iż za najdonioślejsze w naszych dziejach uznajemy głównie klęski – bohaterskie, znamienne, lecz zwykle okupione wysoką ceną porażki, na które spoglądamy wzrokiem dumnym, lecz cokolwiek ponurym, co w Powstaniu ’44 uzewnętrznia się nader wyraźnie.

A może to właśnie byłby ciekawy temat do kolejnej edycji: jakie pozytywne przesłanie płynie dla nas z Powstania? Ci, którzy zapłacili w nim cenę najwyższą, z pewnością woleliby, byśmy z ich poświęcenia dobyli coś więcej niż tylko coroczne chwile posępnego zamyślenia.

Powstanie '44 - 3 - Antologia prac konkursowych 2010 "Morowe Panny"

Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2011
Liczba stron: 128
Format: 170x245 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788323746805
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,99 zł



blog comments powered by Disqus