Głębiny nas pochłoną – recenzja komiksu "Przebudzenie"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Maciej Jasiński
19 czerwca 2015

Otchłanie morskie od zawsze przerażały i fascynowały człowieka. Niezbadane przestrzenie, kryjące w sobie nieznane formy życia, dostarczały pożywki dla róznego rodzaju opowieści. Od czasów starożytnych, przez bajania marynarzy, aż po literaturę – dość wymienić utwory Melville’a, Verne’a lub Lovecrafta (choć oczywiscie autorów mierzących się z grozą oceanu było dużo więcej). Do mitów o zagrożeniach z głębin dołożyli też swoją cegiełkę Scott Snyder i Sean Murphy.

Początek Przebudzenia przynosi czytelnikowi tajemnicze wydarzenia w bazie podwodnej, o której położeniu mało kto wie. Znajduje się tam... coś. Coś, z czego istnienia ludzie nie do końca zdawali sobie sprawę. Coś, co wcześniej funkcjonowało jedynie w opowieściach. I to coś raczej nie ma dobrych zamiarów. Po dramatycznych zajściach na dnie morza, akcja przenosi się o dwieście lat do przodu.  Świat przyszłości jest rzeczywistością zupełnie odmienną od naszej – morza pochłaniają coraz większe połacie lądu, człowiek stracił miano dominującego gatunku, a w wodzie grasują śmiercionośne stwory. Tymczasem pewna młoda dziewczyna natrafia na tajemniczy sygnał radiowy. Podążając jego śladem odkryje sekrety, które całkowicie mogą zmienić oblicze ludzkiej cywilizacji.

Snyderowi i Murphy’emu udało się sugestywnie przedstawić grozę czającą się w głębinach. Czytając pierwszą część ich komiksu naprawdę można odczuć przerażenie ludzi uwięzionych w podwodnej stacji – strach przed nieznanym zagrożeniem, które jest tuż obok, gotowe by w każdej chwili uderzyć. Odnosi się jednak wrażenie, że drugi rozdział został opowiedziany zbyt skrótowo. Tak jak w pierwszym było wystarczająco dużo miejsca by zbudować odpowiedni nastrój, tak tutaj autor wyraźnie się spieszył – zamiast tajemnicy i horroru czytelnik dostaje pędzącą do przodu akcję. Nie ma tu czasu by właściwie przedstawić bohaterów, a sam świat (niewątpliwie interesujący) został pokazany bardzo pobieżnie – o wielu naprawdę ciekawych konceptach jedynie napomknięto, sporo pozostawiono w sferze domysłów. Drażni to tym bardziej, iż początkowa część mini-serii, będąca tak naprawdę jedynie prologiem do właściwej opowieści, została zrealizowana porządnie, co dawało nadzieję na równie udane rozwinięcie. Wielka szkoda, zwłaszcza, że Snyder potrafi opowiadać. Mimo wspomnianego pośpiechu, album czyta się bez bólu, a tajemnica, jaką starają się odkryć bohaterowie, przez cały czas frapuje. Scenarzysta raz po raz podrzuca tropy, pokazuje sceny z zamierzchłej przeszłości podsycając tym samym ciekawość odbiorcy. Gdyby fabułę rozciągnięto na kilka dodatkowych zeszytów, Przebudzenie byłoby naprawdę udaną historią. Tak jest "tylko" dobrą.

W przeciwieństwie do scenariusza, strona wizualna komiksu przez cały czas utrzymuje wysoki poziom, dobrze oddający zarówno klaustrofobiczną atmosferę części pierwszej, jak i dynamikę drugiej. Ostrymi kreskami, tworzącymi kanciaste kontury, Murphy nakreślił wyraziste sylwetki ludzkie i bardzo obco wyglądające istoty z głębin. Gęsto zapełnione kadry podkręcają przytłaczające uczucie zagubienia w morskiej toni, a zimne, często bardzo ciemne kolory (nałożone przez Matta Hollingswortha) sprawiają, że chłód żywiołu staje się jeszcze bardziej namacalny. Wygląd świata za dwieście lat również nie pozostawia wiele do życzenia – połączenie zaawansowanej technologii rządu z postapokaliptyczną "śmieciowością" konstrukcji cywilnych, dało ciekawy efekt.

Przebudzenie mogłoby być lepsze, jednak takie jakie jest, również stanowi solidną lekturę. Wyjaśnienie całej zagadki nie jest specjalnie naciągane, komiks czyta się całkiem przyjemnie, nastrój grozy momentami jest naprawdę odczuwalny – jeśli ktoś nie ma zbyt wyśrubowanych wymagań, to wspólne dzieło Snydera i Murphy’ego powinno przypaść mu do gustu. Choć, trzeba zaznaczyć, raczej nie pozostanie zbyt długo w pamięci.

Przebudzenie

Scenariusz: Scott Snyder
Rysunek: Sean Murphy
Kolor: Matt Hollingsworth
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 2/2015
Tytuł oryginalny: The Wake
Wydawca oryginalny: DC Comics Vertigo
Liczba stron: 224
Format: A5
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361319504
Wydanie: I
Cena z okładki: 79 zł


blog comments powered by Disqus