"Red Skin. Jacky" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
1 października 2017

www.gildia.pl
Red Skin - 2 - Jacky.
Dostępność: 24h
Cena: 34,30 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Komuniści podbijają Amerykę

Pierwszy tom serii Red Skin był zabawnym i lekkim pastiszem filmów szpiegowskich z okresu zimnej wojny. Główna bohaterka jest bowiem radziecką agentką, która trafia do USA i walczy tam uzbrojona w sierp oraz młot.

Akcja drugiej części rozpoczyna się dokładnie w momencie zakończenia pierwszego tomu. Tytułowa Red Skin (używająca w Ameryce nazwiska Alabama Jane) toczy pojedynek z dziwnym typem nazywanym Cieślą, uzbrojonym w wielki hak, którym morduje kobiety zachowujące się jego zdaniem nieobyczajnie.

Początek tego komiksu jest naprawdę udany. Jest szybka akcja, samochodowy pościg, dużo walki, a także nieco humoru, gdy Alabama trafia do szpitala. Niestety im dalej, tym fabuła coraz bardziej się rozłazi. Xavier Dorison traci kolejne strony na kilkukrotne tłumaczenie czytelnikowi zawiłości całej intrygi (co częściowo zrobił już także w pierwszym tomie), a więc celu w jakim agentkę wysłano do USA. Otóż ma ona przeszkodzić w wyborze na gubernatora Kalifornii niejakiej Jacky Lare – przywódczyni kościoła, w którym wyznaje się kult Cieśli. A ma to Alabama zrobić, aby ewentualna przyszła gubernator nie przeszkodziła w podpisaniu traktatu rozbrojeniowego między ZSRR i USA. Red Skin nie może jednak po prostu zabić Jacky (choć Dorison nie wyjaśnia w wiarygodny sposób dlaczego) – ma ją ośmieszyć i jednocześnie stać się na tyle znaną w Ameryce superbohaterką, żaby zaproszono ją do programu Jimmy’ego Carsona.

Plan już na pierwszy rzut oka wydaje się szalony, a nawet głupi i niestety w tym komiksie scenarzysta miota się próbując przymusić bohaterkę do jego realizacji na różne sposoby. Przez ten chaos jest mniej miejsca na humor oraz sceny, w których Alabama może zaprezentować swoje wdzięki. Jest kilka fajnych nawiązań do komiksowych superbohaterów (na których Red Skin ma się wzorować aby media ją zauważyły, a opinia społeczna pokochała), a także odniesienia do prawdziwego rynku amerykańskiego pornobiznesu końca lat siedemdziesiątych. W przekroju całego albumu to jednak za mało jak na komiks typowo rozrywkowy, jakim wydawała się ta seria po lekturze pierwszego tomu.

Graficznie jest nieźle – lepiej niż w poprzedniej części. Terry Dodson w duecie z Rachel Dodson stworzyli pełne dynamiki plansze, które w powiększonym formacie polskiej edycji prezentują się bardzo ładnie. Aż szkoda, że autor scenariusza nie dał im więcej możliwości do zaprezentowania talentu.

Dorison to scenarzysta, który ma w dorobku bardzo dobre komiksy przygodowe, jednak zdarzają mu się też słabsze tytuły. Po drugim tomie Red Skin spodziewałem się znacznie więcej, a dostałem przegadany komiks z intrygą, w której sens nawet chyba sam autor nie wierzy. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie lepiej.

Ocena: 6,5/10  

Red Skin - 2 - Jacky

Scenariusz: Xavier Dorison
Rysunek: Terry Dodson
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 3/2017
Tytuł oryginalny: Red Skin: Jacky
Wydawca oryginalny: Glénat
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 52
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I


blog comments powered by Disqus