Recenzja komiksu "Resident Evil - 1 - Marhawa Desire"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
22 września 2012

www.gildia.pl
Resident Evil - 1 - Marhawa Desire.
Dostępność: 2 tygodnie
Cena: 16,90 zł 19,90 zł
dodaj do koszyka

Od dawna zapowiadana manga nareszcie ujrzała światło dzienne.

Pierwsze wrażenie – jak najbardziej przyjemne. Matowa obwoluta z zombie w szkolnym mundurku świetnie oddaje klimat, jakiego można się spodziewać po tego typu tytule. Całość utrzymana jest w odcieniach czerni, czerwieni i bieli, co tym bardziej potęguje wrażenie „horroru”. Podobnie kilka pierwszych barwnych stron, będących świetnym dodatkiem do tomiku, utrzymanych jest w konwencji znanej wielbicielom serii. Na obwolucie i skrzydełkach znajdziemy również portrety bohaterów komiksu – nieźle oddające ich charakter i doskonale zapowiadające to, co znajdziemy w środku.

Kreska jest bardzo szczegółowa i pełna ekspresji. Brak w kadrach białych plam, połaci pustego tła czy kiepsko używanych rastrów. Postaci są, jak na mangę, dość realistyczne (możemy się nawet dopatrzyć portretu... Seana Connery’ego!), a styl rysowania niejapońskich bohaterów wyróżnia podobieństwo do komiksu europejskiego. Naoki Serizawa wyraźnie przywiązuje też dużą wagę do rysunków broni, strojów oraz – czemu chyba nikt się nie dziwi – atrakcyjnych młodych kobiet. Od strony plastycznej można nazwać „Residenta” naprawdę dobrą pozycją.

Jeśli jednak chodzi o fabułę, to nie jest już tak różowo. Nie zaskakuje, pełna jest dość naciąganych, naiwnych rozwiązań, a bohaterowie są dość standardowi, jak przystało na survival horror. Profesor Wright dostaje zaproszenie – czy raczej żądanie – od swojej dawnej miłości, Gracii, do przybycia na teren Marhavy, największego kompleksu edukacyjnego na świecie. Powodem jest obecność tajemniczej choroby, która zaczyna atakować uczniów, zamieniając ich w przerażające zombie. Profesor zabiera ze sobą swojego siostrzeńca i wyrusza do odciętej od świata szkoły, aby zająć się sprawą – ale sytuacja zaczyna go przerastać.

Wiele jest tutaj niedopowiedzeń i rozwiązań co najmniej nierealnych. Przede wszystkim kompleks Marhavy jest całkowicie samowystarczalny – są w nim sklepy, ogrody i uprawy. W związku z tym nie ma w nim nawet telefonów, komórki nie mają zasięgu, a najbliższe przejawy cywilizacji są ponad dzień drogi samochodem dalej... Ricky, siostrzeniec profesora, niespodziewanie zdrowieje po ugryzieniu przez zombie, siostra Gracia zaś okazuje się mieć w szkole władzę absolutną oraz armię nauczycieli i obsługi, z których każde wyszkolone jest we władaniu bronią...

Nie ukrywajmy – wiedzieliśmy, czego się spodziewać po tytule nawiązującym do wielkiej rzezi zombie. Dostaliśmy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy – tomik mangi o chorobie zmieniającej ludzi w potwory, z tajną, niemoralną organizacją w tle, a na deser sporą dawkę strzelania i wymachiwania siekierą. To wszystko okraszono naprawdę atrakcyjną szatą graficzną i niezłym poziomem wydania. Dodatkowo seria zapowiadana jest na jedynie 4 tomy, więc skompletowanie jej nie zaboli zbytnio kieszeni. Czegóż chcieć więcej?

Resident Evil - 1 - Marhawa Desire

Scenariusz: Naoki Serizawa
Rysunek: Naoki Serizawa
Tłumaczenie: Paweł Dybała
Wydawnictwo: JPF - Japonica Polonica Fantastica
Rok wydania polskiego: 6/2012
Tytuł oryginalny: Resident Evil. Marhawa Desire
Wydawca oryginalny: Akita Shoten
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 170
Format: 120x170 mm
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788374712514
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł



blog comments powered by Disqus