Francuski tygiel - recenzja komiksu "RG: Bangkok-Belleville"

Autor: Mirosław Skrzydło
11 marca 2011

Francja, jak możemy się przekonać między innymi z mediów to wrzący tygiel, w którym stykają się ze sobą różne wyznania, narodowości oraz światopoglądy. Prowadzi to do ustawicznie pojawiających się zamieszek, strajków i konfliktów. Pierre Dragon (scenariusz) wraz z Frederikiem Peetersem (ilustracje) w komiksowym cyklu RG przedstawili dokładny obraz francuskiego podwórka, wzbogacając go o ludzkie dramaty i kryminalne wątki.

RG to nie totalna i efekciarska sieczka w stylu, chociażby Szklanej pułapki czy Uprowadzonej. Mamy tutaj do czynienia z pieczołowicie zaprezentowaną pracą statystycznego policjanta z jednostki specjalnej. Jeśli ktoś oczekuje od tej pozycji masy trupów, nieustających pościgów samochodowych i ostatecznego zwycięstwa praworządności to mocno się rozczarowuje. Tytaniczna praca dzielnego zespołu nie przynosi spodziewanych efektów, a syndrom Syzyfa powoli, acz skutecznie wypala ich życiowe powołanie. Jak zauważa główny bohater cyklu: "...moja robota niczemu nie służy, zamknięte szwalnie (rzecz jasna nielegalne zakłady pracy imigrantów) zostaną otwarte gdzie indziej". Słusznie porównuje on swą szczytną misję stania na straży prawa do odmierzania Sekwany łyżeczką do kawy, czyli czynności całkowicie pozbawionej sensu i logiki oraz nieprzynoszącej żadnych spodziewanych efektów.

Seria Dragona i Peetersa urzeka wysunięciem na pierwszy plan problematyki społecznej i warstwy obyczajowej. Sensacyjno-detektywistyczna otoczka jest potraktowana po macoszemu; równie dobrze komiks mógłby się bez niej obejść, a i tak nie straciłby na świeżości i autentyczności. Tutaj liczą się przede wszystkim członkowie grupy specjalnej - ich rozterki wewnętrzne oraz codzienne zmagania z trudnym życiem.

Niepowetowane straty osobiste, policyjna gehenna, nieustanne potyczki z konkurencyjną jednostką oraz kryzys wieku średniego w drugim tomie (RG 2: Bangkok-Belleville) zostają umiejętnie wymieszane z kryminalną sprawą nielegalnych imigrantów i szajką azjatyckich przestępców zajmujących się ich transportem ze stolicy Tajlandii na przedmieścia Belleville.

Spora w tym zasługa samego scenarzysty Pierre'a Dragona, który przez wiele lat osobiście pracował w jednostce specjalnej, a swoje doświadczenie zawodowe przeniósł na karty komiksu. RG to tak jakby kronika z życia policjanta, który sumiennie realizuje swą powinność, nie strugając przy tym nadczłowieka. W tym przypadku bohaterstwo i zawziętość zostają proporcjonalnie wyważone z rozsądkiem i zimną krwią.

Strona graficzna całkowicie odpowiada treści serwowanej przez Dragona. Frederik Peeters, który wcześniej czarował nas obyczajowo-fantastyczną serią Lupus (scenariusz również jego autorstwa) przyzwyczaił swoich wiernych czytelników do niedoskonałego oblicza bohaterów. Kilkudniowy zarost, zmarszczki na twarzy, krzywy nos o gargantuicznych rozmiarach, zapadnięte kości policzkowe - nic nie zostaje pominięte w plastycznej prezentacji poszczególnych postaci. Właśnie te ludzkie mankamenty, czynią jego rysunki wyjątkowymi.

Pierre Dragon stworzył olśniewającą, pełną apetycznych detali układankę, której głównym bohaterem uczynił własne rysunkowe alter-ego. Wyszła prawdziwa uczta dla miłośników nieszablonowych opowieści, ubarwiona charakterystyczną kreską Peetersa. Polskie wydanie zachwyca - twarda okładka, kredowy papier, żywa kolorystyka oraz posłowie autorów cyklu. Może szokować tylko cena (69,9 zł), ale cóż - dobry produkt zobowiązuje do odpowiedniej wartości. 

RG - 2 - Bangkok-Belleville

Scenariusz: Pierre Dragon, Frederik Peeters
Rysunek: Frederik Peeters
Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska
Wydawnictwo: Mroja Press
Rok wydania polskiego: 9/2010
Liczba stron: 112
Format: 165x240 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61081-92-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 69,90 zł


blog comments powered by Disqus