Ojcowskie rozważania – recenzja komiksu "Robaczki"

Autor: Mirosław Skrzydło
28 grudnia 2015

Robaczki to ciepła, wzruszająca, a przede wszystkim prawdziwa opowieść o relacji ojciec-syn, a także trafne rozważania dotyczące życia, rodziny, ludzkich słabości i otaczającego świata. Jej autorem jest Dominik Szcześniak, ceniony w środowisku komiksowym scenarzysta, rysownik, recenzent, publicysta. W niniejszym albumie twórca Profesora Andrewsa surowo rozlicza się z rodzimym przemysłem opowieści graficznych. Ostrze jego krytyki jest celne, bezbłędne, trafiające w sedno poruszanej tematyki.

Dominik od przeszło dziesięciu lat aktywnie uczestniczy w promocji komiksu w naszym kraju. Stale współpracuje z różnymi portalami poświęconymi tej niełatwej sztuce, samodzielnie prowadzi internetową stronę Ziniola oraz audycję Halo Komiks w Radiu Lublin. Zdolny artysta ma smykałkę do pisania wiarygodnych opowieści obyczajowych z dużą dawką makabry, grozy i niepokoju. Wystarczy przywołać takie gorący tytuły, jak choćby: cykl Dom Żałoby, Fotostory czy GadKaszmatka. Ostatni z wymienionych albumów został również w całości zilustrowany przez Szcześniaka. Warto zwrócić uwagę na szaloną, mocno psychodeliczną historię Ksionz z warstwą graficzną Marcina Rusteckiego oraz nowelę graficzną Tim i Miki. W Krainie Psikusów z ilustracjami Piotra Nowackiego, czyli wyborny komiks przeznaczony dla młodszego czytelnika. Słowem: człowiek orkiestra, rokrocznie zaskakujący coraz bardziej śmiałymi i nieszablonowymi projektami.

Recenzowany komiks skonstruowany jest z kilkunastu krótkich historii, dotyczących ważnych wydarzeń z życia rodziny Dominika. Scenarzysta wspomina różne zabawne konwersacje z synem,  składając tym samym hołd rodzinnym wartościom, relacjom międzyludzkim oraz powinnościom względem ukochanego dziecka. Podkreśla nie tylko miłość do potomka, ale także do oddanej żony, czego jesteśmy niejednokrotnie świadkiem w Robaczkach. Syn autora komiksu wykazuje się niezwykłą pomysłowością, bujną wyobraźnią i wrażliwością – wartościowymi cechami, widocznymi chociażby w epizodach: Skarbonka, Skajp czy Przeprowadzka. Sam scenarzysta Domu żałoby jawi się jako komentator codzienności, krytycznie nastawiony do postaw innych dorosłych (rozbrajające rozdziały: Głupi Jaś, Autorytet, Wariat). W tym przypadku niniejsza opowieść przypomina kapitalne sitcomy pokroju Kroniki Seinfelda czy Pohamuj entuzjazm, a Dominik wyrasta na polskiego Larry'ego Davida (pomysłodawcę owych seriali).

Drugą kwestią szeroko poruszaną w Robaczkach są twórcze działania znanego recenzenta oraz jego przemyślenia o trudnym żywocie polskiego komiksiarza. Autor pieczołowicie przedstawił proces powstawania dzieła, osobiste doświadczenia przy realizacji kolejnych projektów oraz głębokie uczucie jakim darzy cały przemysł komiksowy. W woluminie pojawiają się inni rodzimi twórcy – Daniel Grzeszkiewicz, Marcin Rustecki czy Piotr Nowacki. Dominik podkreśla także swoje uwielbienie charyzmatycznej postaci Mickeya Rourke'a (rozdział Bajka), a także lęk przed stratą ukochanego dziecka (chwytający za serce epizod Telewizja). Każdy następny rozdział otwiera scena  monologu autora pod postacią karykaturalnego Batmana. W tych wystąpieniach autor Ksionza prezentuje udręki polskiego scenarzysty, rozprawia o rodzimym fandomie komiksowym oraz różnych grupach recenzentów. Ku uciesze wyżej podpisanego w trakcie dygresji o recenzentach, przytacza rozmowę przeprowadzoną z moją osobą na jednym z konwentów. Dodatkowy smaczek potwierdzający świetne wyczucie scenarzysty. Puentą opowieści jest rozmowa z żoną o skromnej ilości czytelników jego dzieł. Przewrotny fragment, świetnie konkludujący wywody Dominika.

Rzeczone dzieło zostało wzorowo zilustrowane. Rysunki artysty są dość uproszczone, ale to właśnie taka kreska idealnie pasuje do niebanalnej treści komiksu. Dominik świetnie oddaje fizjonomię postaci, cieniowanie i czarno-biała kolorystyka stoją na wysokim poziomie. Z dobrej strony prezentuje się również trafiona okładka oraz zestaw prac jego małoletniego syna.

Szcześniak stworzył najlepsze ze swych dotychczasowych dzieł – pouczające, realistyczne, precyzyjne i prawdziwe. Jeden z najbardziej oryginalnych komiksów autobiograficznych, jaki czytałem i obok Wielkiej ucieczki z ogródków działkowych Jacka Świdzińskiego największe objawienie polskiego komiksu ostatnich miesięcy. Ojcowskie rozważania w doskonałej formie. Najwyższa z możliwych ocen, w tym przypadku jest jak najbardziej uzasadniona. 

Ocena: 10/10

Robaczki

Scenariusz: Dominik Szcześniak
Rysunek: Dominik Szcześniak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 10/2015
Liczba stron: 156
Format: 150x228 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-7961-247-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus