Wywiad z Andreasem Martensem

Autor: Maciej Szatko
29 października 2014

W dniach 3-5 października 2014 gościem Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi był wybitny rysownik, autor komiksów Rork, Koziorożec czy Cromwell StoneAndreas Martens. Dzięki uprzejmości organizatorów udało się zamienić z nim kilka słów.

Maciej Szatko: Jeśli chodzi o pańską serię Cromwell Stone to pierwsza jego część ukazała się w 1984 roku, druga 12 lat po niej, a trzecia 10 lat po kolejnej. Dlaczego nastepowały tak długie przerwy pomiędzy poszczególnymi albumami i jak to jest wracać znowu do swojego bohatera po tak długim czasie?

Andreas: Cóż, historia od początku pomyślana była jako trylogia i tak też została napisana. Po wydaniu pierwszej części mój wydawca zbankrutował i zniknął z rynku. Nie bardzo wiedziałem co robić dalej, próbowalem znaleźć innego, przez długi czas nie udawało mi się to, dopiero mój francuski wydawca – Delcourt – zgodził się wydać dwa następne albumy, z czego byłem bardzo szczęśliwy. Tak się jednak złożyło, że kiedy ukazał się drugi z nich, zaangażowałem się w inne moje serie – Koziorożec i Arq – więc pracowałem nad Cromwellem dzieląc czas pomiędzy wszystkie w/w serie, przez co niestety znowu trwało to tak długo.

MS: Czy trudno było znowu wczuć się w klimat albumu?

A: Za drugim razem nie, ale za trzecim już zdecydowanie tak. Drugi powstawał z czystej chęci tworzenia, trzeci natomiast to już była po prostu konieczność zamknięcia historii. 

MS: Czy na przestrzeni lat wprowadził pan jakieś zmiany w stosunku do pierwotnego scenariusza?

A: Nie, historia opowiedziana w trzech albumach jest dokładnie tą samą, jaka powstała na samym jej początku.

MS: Od dawna polskie wydanie Cromwell Stone nie jest dostępne na rynku i w pytaniach do wydawcy często można odnaleźć to związane z prośbą wydania go ponownie.

A: Wszystko zależy od mojego wydawcy we Francji, który odsprzedaje prawa do moich komiksów za granicę. Kiedy coś się nowego ukazuje ja po prostu otrzymuję egzemplarze autorskie, więc to wszystko zależy tylko od nich. Czasami wydawcy z innych krajów kontaktują się ze mną w sprawie szczegółów technicznych planowanego przez nich wydania – dodatków, czy liternictwa, ale to wszystko. Tak było np. w sprawie integralnego wydania Rorka w Niemczech, do którego poproszono mnie o przygotowanie exlibrisów, które były w tym kraju dołączane do wydania albumowego.

MS: Proszę powiedzieć coś o swoim mentorze jakim był Eddy Paape – jak doszło do Waszego spotkania i jak ta znajomość miała wpływ na pańską karierę?

A: Kiedy przyjechałem do do Brukseli studiować komiks szukałem kogoś, kto wprowadziłby mnie w jego arkana, kogoś, kto dobrze się na komiksie znał. Kiedy trafiłem na jego lekcje, już podczas drugiej z nich zaproponował mi współpracę, gdyż spodobały mu się moje sposoby opowiadania historii. Oczywiście zgodziłem się, to był dla mnie duży zaszczyt. Zaczęliśmy pracować nad wspólną historią, ja zajmowałem się szkicami, on poprawiał błędy i tuszował moje szkice we własny, oryginalny sposób, choć mimo wszystko całym architektem historii byłem ja. Nie sądzę by Eddy miał wpływ na mój styl rysowania, ale udzielił mi bardzo wielu fachowych rad i wskazówek jak prosto i bezpośrednio opowiedzieć dobrą historię. Są dla mnie pożyteczne także i dzisiaj.

MS:  Czy brakuje go panu?

A: Cóż, początkowo mieszkaliśmy obaj w Brukseli i w 1977 przez cały rok pracowaliśmy w jednym pokoju, ale później ja przeprowadziłem się do Paryża i tylko czasami odwiedzałem go w Belgii. Nie widzieliśmy się przez 10 ostatnich lat jego życia.

MS: Jeśli chodzi o najnowsze, zbiorcze wydanie albumu Rork - czy sam pomysł wznowienia wyszedł od pana, cz też z taką propozycją zwrócił się do pana wydawca?

A: Miałem historię, z która nie bardzo wiedziałem co mam zrobić – nie mogłem jej wykorzystać ani w Arq, ani w Koziorożcu. Po namyśle doszedłem do wniosku, że najlepiej pasowałaby właśnie do Rorka. Tak powstał tom 0. To akurat zbiegło się z chęcią wznowienia przez mojego wydawcę historii w dwóch tomach zbiorczych. We Francji jednak, w przeciwieństwie do wydania polskiego, wydanie ukazało się jedynie w czerni i bieli.

MS: Dzięki wydawnictwu Sideca oba integrale są już dostępne w Polsce, czy jest możliwe, że jeszcze kiedyś stworzy pan coś w tej serii?

A: Nie sądzę. Już ta ostatnia historia powstała właściwie zupełnie przypadkowo i nie była planowana.

MS:  Czekamy także na wydanie w Polsce albumu Raffington Event.

A: Wbrew pozorom on nie ma z Rorkiem nic wspólnego, powstał bardziej na zasadzie eksperymentu, chciałem po prostu stworzyć zupełnie inną historię niż Rork.

MS: Nawiązując do występującego w pańskich albumach Nowego Jorku ciekawi mnie, czy to miasto należy może do pańskich ulubionych miejsc?

A: Może to będzie zaskakujące, ale nigdy nie byłem w tym mieście. Ma to sporo zalet, bo mogę w dowolny sposób fantazjować na temat tego miejsca. Gdybym się tam znalazł miałbym przed oczami konkretny obraz i atmosferę, która mogłaby mieć na mnie określony wpływ, a tak jestem od tego uczucia wolny. Choć oczywiście jeżeli kiedyś pojawi się okazja pojechania tam, to z chęcią się do Nowego Jorku wybiorę.

MS: W grudniu ukazuje się 19-y album Koziorożca, zaś w serii Arq pozostała do wydania jeszcze tylko jedna część.

A: Tak, docelowo wyjdzie 21 Koziorożców, a aktualnie pracuję właśnie nad ostatnią częścią Arq. Kiedy ją skończę, zabieram się za dwa ostatnie Koziorożce, co zajmie mi ok. 1,5 roku.  Mój typowy dzień wygląda tak, że zaczynam pracę dość wcześnie rano, rysuję do ok. 14:00, po godzinie przerwy wracam do pracy i rysuję do wieczora, a często i do nocy. Wszystko zależy oczywiście od terminów określonych w umowach. Po zakończeniu wspomnianych projektów mam w planach coś nowego, o czym jeszcze nie chcę teraz mówić – nie dlatego, że to tajemnica, tylko pomysł ciągle jeszcze ewoluuje. Nie będzie to jednak żadna nowa seria, raczej historia na 2, maksymalnie 3 albumy. Skończyłem w końcu już 63 lata, więc nie chciałbym znowu rozpoczynać nowej serii na kolejne 20 lat (śmiech). 

Rork - wydanie zbiorcze, tom 2

Scenariusz: Andreas
Rysunek: Andreas
Wydawnictwo: Sideca
Rok wydania polskiego: 7/2014
Tytuł oryginalny: Rork. L'intégrale 2
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Format: 210x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I, zbiorcze
Cena z okładki: 159,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus