Wspomnienia z emigracji - recenzja komiksu "Rozmówki polsko-angielskie"

Autor: Mirosław Skrzydło
3 kwietnia 2013

Zdobycie satysfakcjonującej pracy w naszym kraju, zaczyna przypominać szaleńcze poszukiwania cennego kruszcu z czasów amerykańskiej gorączki złota z końca dziewiętnastego wieku. Tylko nieliczni potrafili odnieść tam sukces i zbić fortunę, pozostali stracili wyłącznie czas, siły, pieniądze, a czasem nawet życie. Zatrważające wyniki badań wskazują, iż prawie połowa osób po studiach, na wiele miesięcy (a czasem nawet lat) trafia na bezrobocie, żyjąc na garnuszku swych rodziców. Od lat najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest emigracja zarobkowa i poszukiwanie szczęścia za granicą - najczęściej w Wielkiej Brytanii. O jednej z takich tułaczek opowiada album Rozmówki polsko-angielskie Agaty Wawryniuk.

Wielu studentów kojarzy dojmujące uczucie przeżycia niesamowitej przygody przez wakacje, połączonej z wymiernymi korzyściami finansowymi. Tak było w przypadku Agaty, która wraz ze swym ówczesnym chłopakiem Szymonem oraz kolegą Marcelem, postanowiła udać się do Anglii, w celu (zdawałoby się) łatwego i przyjemnego zarobku. Na miejscu okazało się jednak, że wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane niż pierwotnie sądzili. Narratorka albumu będzie zmuszona zmierzyć się z: oszustami, skończonymi draniami, niesympatycznymi (czy wręcz wulgarnymi) Polkami i despotycznymi szefami. Okazuje się, że na Wyspach Brytyjskich nie jest wcale tak różowo, a momentami ogólna szarzyzna jest bardziej przygnębiająca, niż rodzima bylejakość.

Największe wrażenie w powieści graficznej Agaty odgrywa kolorowy wachlarz bohaterów, a zwłaszcza sposób ich przedstawienia. Mamy zatem tak cudaczne i surrealistyczne postaci, jak choćby: szemrany Boguś o gigantycznej głowie i pająkowatych nogach, opasły do granic możliwości obżartuch z baru (przypominający Pana Grubego z Sensu życia według Monty Pythona), upiorna sprzątaczka (niczym lovecraftowska poczwara z głębin - sic!), czy dwaj pokraczni budowlańcy. Przypomina mi to hiperbolizację cech zewnętrznych i charakteru postaci, w stylu chociażby Sylvaina Chometa z jego wzruszającej animacji Trio z Belleville.

Trudno uwierzyć, iż Rozmówki... to debiut artystyczny Agaty, a ona sama (czego możemy dowiedzieć się z notki biograficznej) nie przeczytała w życiu żadnego komiksu - z wyjątkiem kilku numerów Kaczora Donalda. Każdy epizod jest bowiem tutaj perfekcyjnie przemyślany i bezbłędnie zilustrowany, użycie oryginalnych wypowiedzi w języku angielskim unaoczniają pobyt w obcej, nie do końca zrozumiałej, rzeczywistości, a karykaturalna prezencja większości bohaterów opowieści graficznej, w pełni oddaje osobowość spotykanych przez Agatę postaci. Strzałem w dziesiątkę okazało się ponadto: zrezygnowanie z kolorów, trafne nazwy poszczególnych doświadczeń życiowych oraz linearny podział fabuły (kolejne rozdziały rozpoczynają się od kartki z kalendarza z określoną datą) oraz przykuwająca uwagę okładka.

Zainteresowanie mainstreamowych mediów oraz liczne nagrody i wyróżnienia, w przypadku niebywale autentycznej historii Agaty są w pełni uzasadnione. Zdecydowanie najlepszy debiut komiksowy dwa tysiące dwunastego roku i jeden z najlepszych albumów obyczajowych, powstałych w Polsce w ostatnim dziesięcioleciu. Czekam na kolejny projekt autorki. Może tym razem w duecie z jej partnerem, Robertem Sienickim?

Ocena: 9/10

Rozmówki polsko-angielskie

Scenariusz: Agata Wawryniuk
Rysunek: Agata Wawryniuk
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 10/2012
Liczba stron: 108
Format: 175x250 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-60915-68-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus