Swoje poznajcie! - recenzja komiksu "Rudolf Komorek - Święty Ksiądz"

Autor: Tomasz Nowak
18 sierpnia 2011

Święci są dziś nie w modzie. Może dlatego postać wybitnego, szczególnego Polaka - księdza Rudolfa Komorka - muszą przypominać nam inni? Okazja po temu przednia, wszak w ubiegłym roku obchodziliśmy 120 rocznicę jego urodzin.

Ksiądz Komorek, urodzony w 1890 roku w Bielsku, salezjanin, udał się w połowie lat dwudziestych na misję do Brazylii. Opuszczał kraj już w opinii świętości, ale jego dokonania za oceanem naprawdę zdumiewają. Człowiek będący uosobieniem prostoty i pokory w kontaktach z innymi, był jednocześnie wnikliwym badaczem pism. Tytan pracy fizycznej, do której, za sprawą uprawianej ascezy, patrząc po ludzku nie miało prawa starczyć mu sił, znosił wszelkie trudy bez sława skargi. Wiele zdarzeń z jego życia nosi znamiona cudów, ale to nie one, lecz zwykła codzienna troska o ludzi, uważna praca z nimi w każdym miejscu, do którego trafiał sprawiły, że jeszcze przed formalną beatyfikacją (obecnie podniesiony do godności Sługi Bożego) nazwany został Santo Padre - Świętym Księdzem.

Komiks Paulo Paivy (tekst) i Seabra e Kussumoto (ilustracje) nie stanowi typowej komiksowej spójnej opowieści graficzno-literackiej. To w zasadzie bardziej zbiór pojedynczych obrazów, migawek z bogatego, obfitującego w niezwykłe czyny i wydarzenia - wielkie i małe - życia Komorka. Podobnie jak w wielu innych tego typu publikacjach, rysunek jedynie ilustruje tu w większości stanowiące treść zasadniczą komentarze z ramek. Widać więc wyraźnie, iż autorzy posłużyli się formą zbliżoną bardziej do parakomiksu dla pozyskania młodego czytelnika i przybliżenia mu jakże ciekawej choć u nas dziwnie rzadko wspominanej postaci.

Patrząc na całość, można by powybrzydzać nad stroną formalną, ciągłością narracji, skrótową konstrukcją opowieści czy poszczególnych plansz, albo nad samą jakością ilustracji, a zwłaszcza jej podrzędną rolą, gdyż wykonanie, szczególnie przejrzysta prostota, sprawia jak najlepsze wrażenie. Można by zatem ponarzekać. Tylko po co? Gdyby nie praca Paivy i Kussumoto być może o Komorku niejeden czytelnik nie usłyszałby w ogóle. A tak, dzięki tej niezbyt obszernej, wręcz skromnej, bo liczącej ledwie 30 stron publikacji, mamy szansę poznać na nowo zapomniane dzieje człowieka, z którego jako Polacy i zwyczajnie, jako ludzie, możemy być naprawdę dumni. A wydawca, Salezjański Wolontariat Misyjny, zyskuje dzięki niej naprawdę piękną "cegiełkę", z której dochód przeznacza na bieżącą działalność następców Świętego Księdza, który swym przykładem zaraził tak wielu do pełnienia dobra innym.

Rudolf Komorek - Święty Ksiądz

Scenariusz: Paulo Paiva
Rysunek: Kussumoto, Seabra
Tłumaczenie: Dominika Oliwa
Wydawnictwo: SWM "Młodzi Światu"
Rok wydania polskiego: 2010
Liczba stron: 30
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788362127085
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,50 zł



blog comments powered by Disqus