Recenzja komiksu "Ryjówka Przeznaczenia"

Autor: Michał Misztal
8 kwietnia 2012

Jest w komiksie Tomasza Samojlika coś urzekającego, co przyciągnęło mnie od samego początku, po pierwszym, szybkim rzucie okiem na tytuł i okładkę, kiedy jeszcze podejrzewałem, że to kolejna parodia opowieści o superbohaterach. Tak naprawdę Ryjówka przeznaczenia, wydana przez Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk Białowieża, jest połączeniem zwykłej historii dla dzieci z komiksem edukacyjnym. Połączeniem, zaznaczam to z góry, bardzo dobrym, bo istotne wiadomości o życiu ryjówek (choć nie tylko) nie są nachalnie poupychane, gdzie tylko się dało, stanowią tu tylko i aż ciekawe uzupełnienie. Autor nie przesadził z tym elementem i bardzo umiejętnie wplótł ważne informacje w swój scenariusz, tak, że odbiorca nawet nie czuje, że ktoś chciałby go czegoś nauczyć, wchłania wszystko w naturalny sposób. Dodatkowo na samym końcu został umieszczony krótki przewodnik uzupełniający oraz rozwijający to, co można było przeczytać wcześniej w samym komiksie. Tak ułożone proporcje sprawiają, że najważniejszy jest właśnie komiks, który na szczęście także wypada bardzo dobrze.

Ryjówka przeznaczenia nie jest parodią historii superbohaterskich, a ciekawą i przyjemną w odbiorze opowieścią dla najmłodszych czytelników. Jej główny bohater, Dobrzyk (ryjówka malutka), i jego przyjaciółka, Śmiłka (ryjówka aksamitna), mają właśnie wziąć udział w ostatniej lekcji przed wejściem w dorosłość (nauczą się między innymi, co jest najważniejszą rzeczą w życiu ryjówki oraz poznają tajną technikę zmniejszania się), kiedy dociera do nich wiadomość, że w lesie pojawił się Czarny Nieprzyjaciel, wróg wszelkiego istnienia. Stara przepowiednia mówi, że właśnie teraz powinna ich uratować ryjówka przeznaczenia, jednak póki co nie wiadomo, kto mógłby nią być. Za to Dobrzyk ma na sobie dziwne znamię i sny, w których Korina (zębiełek białawy) mówi mu, że jest kimś wyjątkowym.

Właśnie takich komiksów trzeba, żeby zachęcić najmłodszych do czytania opowieści obrazkowych. Ryjówka przeznaczenia jest łatwą w odbiorze, ale interesującą historią z ciekawymi bohaterami, sporą dawką humoru i dobrej zabawy. Proste, kreskówkowe rysunki, dodatkowo świetnie pokolorowane, tylko przyciągają wzrok. Napisałem, że od początku było w tym komiksie coś urzekającego i wrażenie to nie minęło ani po jego przekartkowaniu, ani po przeczytaniu całości. Dobrze przemyślana całość, prostota będąca w tym wypadku wielką zaletą, zręczne wymieszanie przygodowej fabuły z charakterystycznymi cechami poszczególnych gatunków ryjówek, a w dodatku świetne wydanie (twarda oprawa, bardzo dobry papier), sprawiają, że w kategorii komiksów dla dzieci Ryjówka przeznaczenia wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Co prawda nie miałem okazji wypróbowania historii Tomasza Samojlika na docelowym odbiorcy, ale gdybym ją miał, bardzo chętnie użyłbym opowieści o Dobrzyku do pokazania komuś o wiele młodszemu ode mnie, że te całe komiksy to niegłupia rzecz. Ryjówka przeznaczenia nadaje się do tego idealnie, a starszy czytelnik, taki jak ja, też będzie mógł się czegoś dowiedzieć i, przede wszystkim, kilka razy szczerze roześmiać.

Ryjówka Przeznaczenia - 1

Scenariusz: Tomasz Samojlik
Rysunek: Tomasz Samojlik
Wydawnictwo: Zakład Badania Ssaków Polskiej Akademii Nauk
Rok wydania polskiego: 1/2012
Liczba stron: 112
Format: 165x235 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-932502-2-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 25 zł


blog comments powered by Disqus