"Miesiąc miodowy na safari" - recenzja komiksu

Autor: Aleksander Krukowski
12 marca 2018

www.gildia.pl
Miesiąc miodowy na safari.
Dostępność: 24h
Cena: 34,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Absurd i awangarda

Para nowożeńców postanawia uczcić swoje śluby oryginalnym wyjazdem. Zamiast all-inclusive na modnej plaży lub spa w alpejskim kurorcie, wybierają się na safari w samym sercu bliżej niesprecyzowanej, ale totalnie odjechanej tropikalnej dżungli.

Jeśli z jednej strony sceny komiksowej mamy komiksy o charakterze rozrywkowym, wychodzące w wielkich nakładach, chętnie ekranizowane i nieszczególnie ambitne, to po drugiej stronie są komiksy wysokoartystyczne, eksperymentujące formą, zaangażowane treścią. Na tak rozciągniętym horyzoncie rysuje się nieśmiało, lecz już całkiem wyraźnie, jeszcze trzecia droga: komiksy awangardowe lub, jak kto woli, alternatywne. Łączą one, lub chociaż starają się łączyć, cechy charakterystyczne dla obu wspomnianych wcześniej grup: przystępność i rozrywkowość łączą z pewnym zamysłem artystycznym i przesłaniem.

Najpopularniejszą strategią w tej awangardowej grupie wydaje się być humor, absurd, groteska. Te narzędzia wykorzystuje właśnie Miesiąc miodowy na safari, komiks Jesse Jacobsa, jednego z twórców serii Pora na przygodę.

Tytuł zdradza ogólny zarys fabuły. Mamy tu niepozorną parę bohaterów, nowożeńców ze stosunkowo dużą różnicą wieku. Starszy mężczyzna jest wysoko postawiony w wielkomiejskiej socjecie, dobrze sytuowany i raczej przyzwyczajony do wygód. Przywykł też jeśli nie do poczucia władzy, to przynajmniej do kontroli. Wypad w dzicz wiąże się z utratą wygód i kontroli. Nowe środowisko naturalne jest dla niego także nowym środowiskiem społecznym, w którym nie potrafi się odnaleźć. Jego nowa żona widzi tę niemoc i czuje się winna z jej powodu. Co chwilę przeprasza za swojego męża i szuka dla niego wymówek i usprawiedliwień. Robi to wobec przewodnika, trzeciej i ostatniej osoby dramatu.

Pobyt na safari okazuje się trudniejszy, niż reklamował go promocyjny folder. Dżungla Jacobsa jest szalenie niebezpieczna i niebezpiecznie szalona. Zagrożenie czyha na człowieka wszędzie i ma wiele postaci: od agresywnych wobec ludzi zwierząt, przez trujące rośliny po pasożyty. Człowiek nie może się tu czuć bezpiecznie, chyba że jest przyzwyczajony do zagrożeń jak nasz przewodnik, który między jednym celnym strzałem ze swej strzelby a drugim zastanawia się nad menu na najbliższą kolację.

Miesiąc miodowy na safari to komiks pełen absurdu. Rzeczywistość w nim przedstawiona jest przerysowana, czemu towarzyszy równie fantazyjna linia Jacoba i monochromatyczne kolory. Choć scenariusz wydaje się porwany, epizodyczny, to komiks jako całość jest zaskakująco spójny. I chyba dzięki temu powoli wciąga czytelnika, "kupuje" nas, przekonuje do zasadności swego absurdu. Po czym nakłania, by spojrzeć na wskroś i odnaleźć całkiem sensowne znaczenia. Rozrywka tyle miła, co mądra.

Miesiąc miodowy na safari

Scenariusz: Jesse Jacobs
Rysunek: Jesse Jacobs
Tłumaczenie: Agata Napiórska
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 3/2017
Tytuł oryginalny: Safari Honeymoon
Wydawca oryginalny: Koyama Press
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 80
Format: 195x270 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788364858567
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus