Recenzja komiksu "Sandman: Ulotne życia" cz.1

Autor: Jax
20 marca 2008

Seria wraca do bardzo porządnego poziomu. Obok Sandmana główną rolę w tym tomie odgrywa, dotychczas dość marginalna postać - jedna z Nieskończonych, Maligna. Sandman wraz z Maligną wyruszają na poszukiwanie swojego brata - Zniszczenia. Poszukiwania te wcale jednak nie okażą się łatwe.

Fabuła początkowo rozkręca się wolno i niepewnie, tworząc złudzenie, jakby Gaiman dopiero szukał pomysłów na to, w którą stronę podążyć z serią (przypomina to do złudzenia sytuację z pierwszej części Pory mgieł). Ale na szczęście stosunkowo szybko akcja nabiera rumieńców, konkretnych kształtów i zaczyna zmierzać w określonym kierunku. Od tego momentu jest wciągająco, przekonująco i generalnie dobrze (co najmniej). Szczególnie zwraca uwagę postać Maligny - znakomicie przedstawiona przez Gaimana, wnosząca dużo ożywienia, humoru, fantazji, ale i liryzmu. Gaiman niezwykle zręcznie splata te elementy z innymi: mitologią, obyczajem, patosem, tworząc bardzo udany koktajl podlany sosem przygodowym.

Rysunek stoi na przeciętnym dla serii poziomie. Rysunki Thompson są niespecjalnie estetyczne, chociaż zdarzają się zaskakująco dobre i pomysłowe momenty (ale i zdarzają się wpadki). Tradycyjnie jednak dla tej serii rysunek ma drugorzędne znaczenie i w tym przypadku jest akceptowalny.

Miło było wreszcie poczuć atmosferę i poziom 'starego dobrego' Sandmana znane z początkowych tomów serii.

Sandman - 7 - Ulotne życia, cz.1

Scenariusz: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 8/2005
Tytuł oryginalny: Sandman: Brief Lives
Wydawca oryginalny: DC Comics
Rok wydania oryginału: 1994
Liczba stron: 136
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 8323730881
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus