Recenzja komiksu "Sandman - Senni łowcy"

Autor: Mirosław Skrzydło
22 listopada 2010

Komiksowa wersja japońskiego mitu

P. Craig Russell specjalizuje się w komiksowej adaptacji słynnych oper (chociażby wydany u nas Pierścień Nibelunga Richarda Wagnera, czy Czarodziejski flet z muzyką samego Wolfganga Amadeusza Mozarta) oraz dzieł takich tuzów literatury, jak choćby Joseph Kipling, czy Oscar Wilde. Tym razem odważył się zilustrować alegoryczną przypowieść autorstwa Neila Gaimana osadzoną w mitologii japońskiej. Czy wyszedł z tej próby obronną ręką?

Senni łowcy to diament wśród współczesnych baśni. Stworzona przez twórcę światowego bestselleru Amerykańscy bogowie opowieść to wielowarstwowy poemat miłosny. Poemat, w którym Bogowie, Bożki, ludzie i demony wędrują po tej samej ziemi. Powstała w dziesiątą rocznicę zakończenia mrocznego cyklu przesiąkniętego przeróżnymi symbolami (Sandman) przypowieść jest zwieńczeniem całej serii o władcy Krainy Snów. Sam Morfeusz i postaci z jego uniwersum (między innymi Kain i Abel oraz upiorne, szekspirowskie trzy wiedźmy), pojawiają się w epizodycznych rolach, przyjmując rzecz jasna całkowicie azjatyckie "przebrania".

Neil Gaiman, który doprowadził swój styl pisarski do perfekcji, wypełnia poszczególne historie całą paletą symboli, religii i mistycyzmu. Od lat dostarcza swym zagorzałym fanom, iście mainstreamową rozrywkę z najwyżej półki, jednocześnie subtelnie mieszając poszczególne gatunki lterackie (od czystej grozy, po tani kryminał, czy czarną komedię). Recenzowane opowiadanie scenarzysty animacji Mirror Mask, śmiało można nazwać doskonałym résumé talentu tego brytyjskiego bajarza.

Japońskie przypowieści mają na celu afirmację życia, idealną równowagę między światem żywych, a umarłych. Nowatorska baśń twórcy Sandmana świetnie sprawdza się w tej materii. Razem z zakochaną w młodym mnichu lisicą, przeżywamy nostalgiczną i magiczną przygodę, w której głównym antagonistą jest nikczemny Onmyoji. Ten bogaty urzędnik, którym zawładnął pożerający go od środka strach, za wszelką cenę pragnie zabić mnicha (reprezentującego sobą stoicki spokój), a następnie zdobyć miłość kobiecej postaci chytrej lisicy. Porzuca dla niej wszelakie bogactwa oraz swą magiczną moc, zostając nędzarzem. Czyni to w imię egoistycznej żądzy posiadania wyśnionej piękności. Czy to ryzyko mu się opłaci i jak zakończy się symboliczny romans mnicha oraz lisicy?

W posłowiu P. Craiga Russella możemy dowiedzieć się, iż swe inspiracje plastyczne czerpał z grafik mistrza europejskiej secesji Alfonsa Muchy. Trudno nie znaleźć podobieństwa w pracach tych dwóch docenionych artystów - zwłaszcza perfekcyjnej prezentacji uroku ponętnych kobiet. Ponadto wzorował się także na sztuce azjatyckiej, a konkretnie starożytnych drzeworytach.

Sugestywne ilustracje Russella, wzorcowo dobrane kolory (za które odpowiedzialny jest Lovern Kindzierski) oraz kredowy papier, kwalifikują Sennych łowców do miana jednego z najlepszych albumów w serii Obrazy Grozy A.D. 2010. Dodatkowym atutem tej szkatułkowej opowieści są szkice twórcy recenzowanej pozycji, okładki Yuko Shimizu, Joe'go Kuberta, a nawet Mike'a Mignoli oraz posłowia pomysłodawcy Sandmana i zagorzałego wielbiciela jego dzieł.

Podsumowując, należy pogratulować autorowi komiksowej wersji japońskiego mitu Neila Gaimana. Album jest świetnie przemyślany i jeszcze lepiej wykonany. P. Craig dołożył kilka dodatkowych elementów do bogato zdobionej mozaiki, z której zbudowana jest ta alegoryczna baśń. Dostaliśmy zatem nową wersję uniwersalnej opowieści, która nawet odrobinę nie odbiega od pierwowzoru. Czekamy na kolejne sprawne adaptacje!

Sandman - Senni łowcy

Scenariusz: Neil Gaiman, P. Craig Russell
Rysunek: P. Craig Russell
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2010
Tytuł oryginalny: The Dream Hunters
Wydawca oryginalny: DC Comics - Vertigo
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 144
Format: 175x265 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3784-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 69,00 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus