Demon w głębinach – recenzja komiksu "Sanktuarium. Wrota otchłani"

Autor: Mirosław Skrzydło
21 marca 2016

W drugim tomie wciągającej miniserii Sanktuarium (Wrota otchłani) Xavier Dorison i odpowiedzialny za ilustracje Christophe Bec kontynuują wątek nieszczęsnej załogi okrętu podwodnego USS Nebraska. Prawem serii: jest jeszcze bardziej klimatycznie, przerażająco i złowieszczo. Zanosi się krwawa uczta zgotowana przez pradawnego demona z głębin.

Fabuła wcześniejszego albumu przedstawia się następująco – jednostka dowodzona przez charyzmatycznego komandora Hamisha odbiera sygnał SOS. Załoganci USS Nebraski trafiają na ślad zatopionej radzieckiej łodzi sprzed dekad, a także majestatycznej, podwodnej budowli. Komandor wysyła dwa oddziały mające na celu zbadanie tajemniczego miejsca i podwodnego okrętu. Niestety, kontakt z drużyną przebywającą w wiekowej świątyni urywa się. Do tego na pokładzie dochodzi do śmiertelnych zachorowań oraz obłędu dosięgającego kolejnych biedaków. 

Francuski mistrz pióra – twórca takich głośnych tytułów, jak choćby: W.E.S.T, Wartownicy czy Long John Silver – podkręca atmosferę grozy i niepokoju. Pieczołowicie odsłania przed czytelnikami kolejne elementy niezwykłej układanki, a na światło dzienne wychodzi kreatura stojąca za całą makabrą. Z dobrej strony prezentują się następne objawy psychopatii i szaleństwa. Dochodzi do serii brutalnych śmierci, przygotowanych przez upiornego stwora. Dorison po mistrzowsku oddał mroczną stronę ludzkiej osobowości i konfrontację pogodzonej z losem jednostki, która w obliczu kontaktu z siłami nieczystymi, popada w paranoję, chroniczny lęk. Pojawiające się w opowieści postacie stanowią wachlarz ogranych archetypicznych postaw. Otrzymujemy zatem: bohaterów z krwi i kości (komandor Hamish), rasowych zdrajców (porucznik Kowaks), rozsądnych naukowców (doktor North) oraz uśpionych szaleńców (Burns, Spalding).

Recenzowany komiks to hołd złożony rasowym horrorom SF. Wystarczy przywołać Obcego – ósmego pasażera Nostromo, Otchłań oraz Ukryty wymiar. Do trzymającej w napięciu grozy scenarzysta dyptyku Asgard dorzucił sumeryjskie bóstwa, sekrety zmarłych załogantów radzieckiej łodzi podwodnej oraz wątek wojenny. Trzeba przyznać, że wszystko jest tutaj na swoim miejscu, dialogi brzmią dobrze, a relacje między postaciami wypełniają krwawe starcia i konflikty.

Rysunki Beca są przejrzyste, realistyczne i precyzyjne. Ilustrator doskonale ukazał morskie głębiny, monumentalną świątynię, a także wygląd demona. Każda z postaci posiada charakterystyczne cechy, a ich zgony zostały przedstawione z pełnym pietyzmem. Najlepsze wrażenie sprawiają duże plansze podkreślające ważne wydarzenia (głównie koncentrujące się wokół sumeryjskiej budowli). Dużym plusem jest przykładnie dobrana kolorystyka oraz przykuwająca oko okładka.

Wrota otchłani to pełnokrwista opowieść grozy w ciekawej oprawie graficznej. Kolejny mocny punkt w dorobku artystycznych Xaviera Dorisona. Palce lizać!

Ocena: 8/10

Sanktuarium - 2 - Wrota otchłani

Scenariusz: Xavier Dorison
Rysunek: Christophe Bec
Kolor: Homer Reyes
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania polskiego: 11/2015
Tytuł oryginalny: Sanctuaire: Le puits des abîmes
Wydawca oryginalny: Les Humanoïdes Associés
Rok wydania oryginału: 2002
Liczba stron: 60
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-941801-6-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus