Demony, czarodziejka i rycerz – recenzja komiksu "Skarga Utraconych Ziem: Rycerze Łaski. Czarodziejka Sanctus"

Autor: Mirosław Skrzydło
12 lutego 2016

Rycerzy Łaski należy uważać za godną kontynuację Skargi Utraconych Ziem. Mamy tu do czynienia z pasjonującymi przygodami młodego Seamusa, uważnego ucznia mistrza Sill Valty, który w pierwotnym cyklu odegrał niemałą rolę. Trzeci zeszyt z serii pt. Czarodziejka Sanctus znacznie podnosi poziom grozy.

Rzeczywistość wykreowana na łamach serii to mariaż wszystkiego co złe i plugawe. Światem stylizowanym na średniowiecze niepodzielnie żądzą podstępne wiedźmy, groźni czarnoksiężnicy i demony z piekła rodem. W walkę z wszelakiej maści bestiami zaangażowani są tytułowi Rycerze Łaski, którzy wydają się być skazani na porażkę. Ich poczynaniami kieruje jasny kodeks moralny, poświęcenie w imię ideałów oraz bezkompromisowość. Dobrze obrazuje to postawa przewodnika Seamusa. Niestety w recenzowanym tomie Sill Valta odgrywa ledwie epizodyczną rolę, co zdecydowanie szkodzi historii. Seamus jest ukazany jako bohater romantyczny, często postępujący wbrew obowiązującym regułom. W przypadku trzeciego tomu Rycerzy Łaski początkującemu wojownikowi przyjdzie się zmierzyć z przemienionym w demona dawnym sprzymierzeńcem Eirellem.

Oś fabularna niniejszego woluminu koncentruje się wokół misji tajemniczego Gwinea Lorda. Zamaskowany rycerz pojawia się na wyspie Scarf, gdzie odnajduje demoniczną Saavardę. Makabrycznie wyglądająca istota to niepodzielna władczyni przeklętych wiedźm Morigan. Ofiaruje przybyszowi magiczną kulę oraz informacje o miejscu przebywania wyklętej czarodziejki Sanctus. Mroczne przeznaczenie Lorda krzyżuje się z losem Seamusa. Celem Rycerza Łaski jest ochrona Sanctus przed diabelskim wysłannikiem. Akcja rozgrywa się w zamku władcy krainy Mildwynn. W okolicy przebywają przeróżne bestie oraz zdradliwe istoty. Czy niedoświadczony heros zdoła uratować prawe osoby i zapobiec przewidywanej katastrofie?

Słabo wypada intryga rozgrywająca się w zamczysku, a także przewidywalność i klarowny podział postaci. Dużo lepiej prezentuje się barwny wachlarz demonów, bestii i maszkar, kreacja tragicznego Gwinea Lorda i prawego Sill Valty. Dużym plusem jest pojedynek Seamusa z niegdysiejszym sojusznikiem w świetnej, acz schematycznej scenerii (klif, burza, gwałtowna ulewa), a także mocno pesymistyczny, brutalny finał albumu. W komiksie znajdziemy sporo magicznym artefaktów, czarnej magii i przepowiedni - czyli stałych komponentów literatury spod znaku dark fantasy.

Ilustracje Philippe'a Delaby'ego są utrzymane w realistycznej manierze. Rysownik po mistrzowsku opanował sztukę przedstawiania makabrycznych scen, klaustrofobicznego klimatu oraz zaciętych pojedynków. Najlepiej wyglądają wszelakie potwory (demon Cryptos, atletyczna kreatura Braghen), narysowane z wielką pieczołowitością. Pochwalić należy również trafioną kolorystykę, dominują barwy zimne (zgniła zieleń, czerń, różne odcienie brązu).

Czarodziejka Sanctus to klasyczna opowieść fantastyczna skąpana w makabrze i suspensie. Mimo niezbyt wyszukanej fabuły, album należy uznać za udany i interesujący.

Ocena: 7/10

Skarga Utraconych Ziem - 7 - Rycerze Łaski #3: Czarodziejka Sanctus

Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunek: Philippe Delaby
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 8/2014
Tytuł oryginalny: La Complainte des Landes Perdues: La Fée Sanctus
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 56
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-281-0220-0
Wydanie: II
Cena z okładki: 29,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus