Powrót do Itaki - recenzja komiksu "Śladami Joyce'a"

Autor: Aleksander Krukowski
18 czerwca 2013

Śladami Joyce'a to album szczególny w dorobku hiszpańskiego rysownika i autora komiksów, Alfonso Zapico. Debiutował on historycznym komiksem, nie wydanym po polsku, La guerra del profesor Bertenev, później przyszedł czas na Cafe Budapeszt, ujmujący obraz konfliktu kulturowego i politycznego w Jerozolimie. Ostatni (przed Śladami ...) komiks Zapico to Dublińczyk, ciekawa w formie i treści biografia irlandzkiego pisarza, Jamesa Joyce'a. Śladami Joyce'a to swego rodzaju uzupełnienie Dublińczyka, pisane jednak z innej perspektywy i w odmiennej formie.

Dublińczyk, przy całej swojej wyjątkowości formalnej, koncentrował się na postaci Joyce'a i ukrywał autora komiksu. W Śladach sytuacja ulega odwróceniu. Tutaj bohaterem i narratorem zarazem jest Alfonso Zapico, Joyce natomiast nie pojawia się wcale. Czytalnik ma wrażenie (zamierzone z pewnością przez autora), że do jego rąk trafia specyficzny zbiór notatek i obserwacji czynionych przez Zapico w trakcie przygotowań do powstania Dublińczyka. I faktycznie album ten sprawdza się dużo bardziej w kontekście wcześniejszego dzieła hiszpańskiego artysty, niż w oderwaniu od niego. Oba albumy uzupełniają siebie nawzajem. Śladami Joyce'a wnosi dodatkową wiedzę o dziedzictwie i spuściźnie kulturowej Jamesa, odkrywając przy tym materiał badawczy, jaki zebrał autor, natomiast Dublińczyk dopowiada historię pisarza, która łączy poszczególne części Śladów (Dublin, Triest, Paryż i Zurych) w logiczną całość.

O ile Dublińczyk to biografia, Śladami Joyce'a to próba komiksowego reportażu. Alfonso Zapico oprowadza nas po miastach i miejscach ważnych w życiu Joyce'a i korzysta przy tym ze sprawdzonych elementów reportaży filmowych. Na przykład relacjonuje konferencję naukową poświęconą autorowi Ulissesa, przeprowadza wywiad z jednym z ekspertów, wypytując go o związki pisarza z Triestem, odwiedza miejsca, w których Joyce mieszkał, muzea jemu poświęcone. Wszystko to przeplata jednak wypadami do pubów, relacjami o stanie pogody, perypetiami z podróży. Czytając komiks odnosimy wrażenie, że oto przenosimy się w świat znany z kanałów typu Discovery. Jest to bez wątpienia triumf formy, odbywający się niestety kosztem treści.

Zapico nie udaje się odnaleźć zbyt wielu śladów irlandzkiego pisarza. Większość miejsc przynosi rozczarowanie. Muzea nie są tak okazałe, dawne księgarnie już nie istnieją, oryginalne irlandzkie puby zamieniły się w wabiki na turystów i tak dalej. Dlatego elementy związane z samą podróżą zaczynają dominować. Autor doszukuje się w swych podróżniczych doświadczeniach obecności Joyce'a, lecz momentami naprawdę trudno w nią uwierzyć, trudno zrozumieć, w czym konkretnie ta obecność miałaby się przejawiać, poza subiektywnymi wyznaniami narratora.

Język, jakim posługuje się Zapico, jest w tym wypadku inny, pełen humoru, antyreligijnych uszczypliwości, metafor i refleksji wykładanych wprost. Nie przypomina Dublińczyka czy Cafe Budapeszt, bo i ten album znacznie się od nich różni. Jest lekki, zabawny, po raz kolejny doskonały w formie, lecz nudzący swoją treścią. Jako dodatek do Dublińczyka może spełnia pewną rolę, lecz traktowany autonomicznie wypada słabo.

Śladami Joyce'a

Scenariusz: Alfonso Zapico
Rysunek: Alfonso Zapico
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 9/2012
Liczba stron: 204
Format: 150x210 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-61081-80-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus