Dziwnie mówiący motocykliści - recenzja komiksu "Sons of Anarchy. Synowie Anarchii" #1

Autor: Aleksander Krukowski
2 października 2014

www.gildia.pl
Sons of Anarchy. Synowie Anarchii - 1.
Dostępność: 24h
Cena: 44,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

W czasach szeroko rozwiniętej i rynkowo determinowanej popkultury, nie tworzy się już pojedynczych produktów, lecz światy, które otwierają się na rozmaitą eksplorację: artystyczną i komercyjną. Multimedialność opiewana pod koniec XX wieku, w kolejnym stuleciu zmieniła swoje znaczenie - nie chodzi już o angażowanie wielu kanałów przekazu do jednego produktu, lecz o przekazywanie jednego produktu wieloma kanałami. I nie ważna jest przy tym kolejność. Gra o tron rozpoczęła się od powieści, przerodziła w serial i komiks. The Walking Dead wystartowało jako komiks, następnie serial i (kilkutomowa) powieść.

Sons of Anarchy zaczęło się jako serial, ale przy dużym sukcesie tej produkcji mogliśmy się spodziewać, że motocyklowy gang z Charming szybko rozprzestrzeni się na inne media. I rzeczywiście - od 2013 roku Boom! Studios zaczęło wydawać komiks oparty na serialu, a w planach są i powieści, i gry komputerowe.

Taka ekspansja historii na inne nośniki ma większy sens, gdy jest rozszerzeniem, uzupełnieniem narracji, którą znamy z pierwotnego lub dominującego medium. Kiedy producent próbuje nam sprzedać tę samą historię, opowiedzianą w nieco inny sposób - to komercyjne frajerstwo. Ale zaangażowanie nowych środków przekazu po to, by urozmaicić wyraz artystyczny a przy tym pogłębić czy też poszerzyć fabułę - to uczciwy układ. W przypadku komiksu Sons of Anarchy mamy na szczęście do czynienia z tym drugim rozwiązaniem. Dostajemy więc historię osadzoną po 5 sezonie serialu, która opowiada o córce Kozika szukającej pomocy SAMCRO. Dla fanów serialu to nie lada gratka, lecz czytelnicy, którzy swoją przygodę z Synami anarchii chcieliby rozpocząć od komiksu, srogo się zawiodą. Choć na polski rynek wszedł zbiór pierwszych 6 zeszytów, stanowiący fabularną całość, nie będzie on zrozumiały dla odbiorcy nie znającego motocyklowej ekipy z Kalifornii.

Największą chyba zaletą komiksu jest to, że tworzy on doskonale wykorzystaną okazję do zmiany pierwotnej, to jest serialowej narracji koncentrującej się wokół Jaxa, na nową, skupiającą się w tym przypadku na Tigu. Jego żal po utracie córki, oraz demony przeszłości nawiedzające go z tej przyczyny na każdym kroku, sprawiają, że staje się on katalizatorem kłopotów wszelkiego rodzaju. Pojawienie się Kasandy umożliwia Tigowi skoncentrowane działanie i obsadzenie przepełniającej go energii na konkretnym celu: ochronie życia córki dawnego przyjaciela. Nie będzie to zadanie łatwe, lecz Tig nie jest sam, ma po swojej stronie SAMCRO.

Christopher Golden stworzył dobrą historię, angażującą, trzymającą w napięciu, wyważoną, nieco brutalną ale bez zbytniego afiszowania bebechami. Damian Couceiro oddał wygląd bohaterów trzymając się serialowych pierwowzorów, co nie pozostawiło wiele miejsca na inwencję, natomiast stworzyło okazję do warsztatowego popisu - postaci Coueciro nie są fotokopiami aktorów, to po prostu znane fanom serialu wizerunki przeniesione w świat amerykańskiego komiksu.

Najbardziej rozczarowujący w polskim wydaniu komiksu jest język. Bohaterowie i poboczne postaci posługują się dziwnym słownictwem, używając takich wyrazów, jak "chryja" czy "łachudry". W ustach wielkiego motocyklisty czy członka groźnego gangu takie archaizmy są śmieszne. Do tego dochodzą wyrażenia typu "lecz", "czyż", "iż", które - choć językowo poprawne - nie pojawiają się w mowie potocznej. Podobnie jak konstrukcje składniowe w stylu "macie, choć pokręcone, pojęcie honoru i szlachetności" są nierealistyczne, bo zdań wtrąconych w dialogach raczej nie używamy. A na pewno nie używają ich stereotypowi motocykliści. Język komiksu pozostawia wiele do życzenia a tłumaczenie ("Niech no cię o coś zapytam" - serio?) jest słabe. To nie jest marginalny i mało znaczący błąd, ponieważ rzutuje na odbiór całości. Ta językowa ekwilibrystyka, zupełnie nie przystająca do realiów SAMCRO, wytrąca z klimatu wywołując czasem niezamierzony śmiech.

Z wyjątkiem warstwy językowej, która zależy przecież do polskiego wydawcy, Sons of Anarchy sprawdza się jako komiks. Trzyma się mocno serialu, odbiegając od niego tylko w tych momentach, w których może wykorzystać swój własny potencjał. Posiada (jako zbiór pierwszych 6 zeszytów składających się na zwartą historię) strukturę przypominającą odcinek serialu, łącznie z charakterystycznym rozwiązaniem akcji na kilka minut/stron przed faktycznym zakończeniem, poświęcając końcówkę na bardziej ogólną refleksję powiązaną z zakotwiczeniem konkretnej przygody w szerszej perspektywie. Z niecierpliwością czekam na kolejny album, którego akcja dziać się będzie po sezonie trzecim, gdy Jax i inni trafiają za kratki.

Sons of Anarchy. Synowie Anarchii - 1

Scenariusz: Christopher Golden
Rysunek: Damian Couceiro
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania polskiego: 10/2014
Tytuł oryginalny: Sons of Anarchy
Wydawca oryginalny: BOOM! Studios
Liczba stron: 180
Format: 170x245 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788379242481
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus