"Bękarty z Południa. Na boisku" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Szatko
28 października 2016

www.gildia.pl
Bękarty z Południa - 2 - Na boisku.
Dostępność: 24h
Cena: 45,00 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Cel uświęca środki

W drugim albumie z serii Bękarty z Południa Jason Aaron kontynuuje swą nieokrzesaną i pełną przemocy opowieść rodem z hrabstwa Craw w Alabamie. Podobnie jak w serii Skalp, gdzie w pewnym momencie na pierwszy plan wysuwa się postać wodza Czerwonego Kruka, tak i tu akcja zaczyna kręcić się wokół kogoś, kto do tej pory nie odgrywał pierwszych skrzypiec.

Jak pamiętamy z poprzedniego albumu, celem Earla Tubba była zmiana istniejącego porządku w swoim rodzinnym mieście. Stary porządek pozostał, Earl nie. Od tego momentu historia skupia się na przybliżeniu losów jego oprawcy, Eulessa Bossa. Chłopak mieszka jedynie z ojcem, w stosunku do którego określenie "patologia" jest odpowiednie. Za wszelką cenę pragnie się on dostać do drużyny futbolowej Pędzący Rebelianci, choć wszyscy – na czele z sadystycznym trenerem Bearem Bryantem - chcą mu ów pomysł wybić z głowy. Dosłownie wybić, pięściami. Euless jednak nie poddaje się, a pomocną dłoń wyciąga do niego czarnoskóry ślepiec Old Big, który pomimo swej ułomności wie o futbolu więcej, niż wszyscy przypuszczają. Po wspólnych ćwiczeniach rodem z filmu Karate Kid przychodzą i długo oczekiwane efekty w postaci dobrej gry młokosa, które nie mogą pozostać niezauważone w drużynie, choć wielu nadal wolałoby go w niej nie widzieć. Wreszcie spełnia się młodzieńcze marzenie o występie w pierwszej drużynie, niestety dramatyczne wydarzenie przekreśla szansę na zrobienie kariery futbolisty przez Eulessa Bossa...

Przepis na dobrą historię wg Aarona jest bardzo prosty – rozwiń wszystkie wątki dokładnie odwrotnie, niż czytelnik się tego spodziewa. Masz wykreowanego bohatera, którego wszyscy zdążyli już polubić? Uśmierć go. Zrób to pod osłoną nocy? A skąd, w biały dzień, w środku miasta, przy wielu świadkach. Po wszystkim zniknij, aż sprawa przycichnie? W życiu, przyjdź na pogrzeb swojej ofiary i złóż kondolencje rodzinie. Unikaj tego tematu jak ognia? Broń Boże! Utwierdzaj wszystkich w tym co zrobiłeś, żeby przypadkiem nie zapomnieli, z kim mają do czynienia. Ukryj narzędzie zbrodni? Gdzie tam! Wyeksponuj je, niczym trofeum, w najbardziej reprezentacyjnym miejscu. Jak to? To tak można? Ano okazuje się, że w Alabamie wszystko można. Autor bez zbędnych ogródek przedstawia nam chłopaka, który zrobi wszystko by osiągnąć zamierzony cel, choć to nie walory sportowe są głównym czynnikiem determinującym jego działania. To jednak na czym naprawdę koncentruje się autor historii, to to, do czego jesteśmy zdolni, kiedy zabierze nam się nasze największe marzenie i nieważne czy na przeszkodzie jego realizacji stanie kontuzja, czy własny ojciec.

Komiks ma jedną podstawową wadę – czyta się go za szybko. Po skończonej lekturze chce się więcej Bękartów. Nieco mniejszą objętość przedmiotowego albumu w stosunku do poprzedniego wynagradzają dodatkowo umieszczone na jego końcu nie tylko okładki poszczególnych zeszytów, ale i szkice postaci. O ile do stylu graficznego Jasona Latoura czytelnik musiał w pierwszym albumie przywyknąć, o tyle w drugim już nikt nie wyobraża sobie kogoś innego na tym stanowisku. Jego "kwadratowy" sposób rysowania zdaje się idealnie pasować do twardych charakterów Bossa i jego antagonistów. Autorzy zasugerowali, że w trzecim albumie znowu kogoś kluczowego zabraknie i ktoś inny przejmie pałeczkę pierwszeństwa jeśli chodzi o bieg wydarzeń w Craw. Osobiście już nie mogę się doczekać, czym tym razem zaskoczą nas obaj Jasoni.

Bękarty z Południa - 2 - Na boisku

Scenariusz: Jason Aaron
Rysunek: Jason Latour
Tłumaczenie: Robert Lipski
Wydawnictwo: Mucha Comics
Rok wydania polskiego: 7/2016
Tytuł oryginalny: Southern Bastards: Gridiron
Wydawca oryginalny: Image Comics
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 112
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361319726
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus