Wyczerpanie – recenzja komiksu "Spust, czyli pamiętnik onanisty pasjonata"

Autor: Oliwia Ziębińska
Korekta: Jerzy Łanuszewski
14 maja 2015

www.gildia.pl
Spust czyli pamiętnik onanisty pasjonata.
Dostępność: 24h
Cena: 26,40 zł 42,00 zł
dodaj do koszyka

Szeroko pojęte "coming outy" są ostatnio na czasie. I nie mam na myśli jedynie "wychodzenia z szafy" rozpoznawanych medialnie osób, ale również przyznawanie się celebrytów i celebrytek do skrywanych akspektów ich życia. Modne są zatem – nieheteronormatywne upodobania seksulane oraz wszelkiego rodzaju nałogi. Na rodzimym rynku mamy Małgorzatę Halber, która prosto z wizerunku 5-10-15 przez Vivę trafiła do NFZ-towskich poradni uzależnień. Sukces jej książki może świadczyć o tym, że albo lubujemy się w cudzym nieszczęściu, albo sami tkwimy w tajemnicach do których nie mamy odwagi się przyznać, przez co, takie pozycje wydają nam sie szczególnie bliskie. Nie oszukujmy się – wbrew "terlikowskiemu", jednowymiarowemu poglądowi na świat – wszyscy mamy skryte pragnienia, erotyczne fantazje i bardzo często, poprzez brak odpowiedniego, zdrowego podejścia do edukacji seksualnej w Polsce, zamieniają się one we frustracje i problemy, a problemy przekształcają się w nałogi. Nie twierdzę oczywiście, że uzależnienia wynikają tylko z frustracjii seksualnych, ale owe frustracje są jednymi z większych w całym spektrum problemów współczesnego człowieka.

Również autorzy komiksów uwielbiają ładować czytelnika w sam środek własnych problemów emocjonalnych, egzystencjalnych, neuroz, depresji i poszukiwań tożsamości seksualnej. W czołówce ostatnio wydanych w Polsce pozycji autobiograficznych ustawia się trójka przyjaciół – Chester Brown, Seth i Joe Matt. Aż sie prosi o analizę porównawczą tych artystów, świadomie umieszczających siebie nawzajem w komiksach. Dziś będzie o tym ostatnim, którego Spust, czyli pamiętnik onanisty pasjonata, ukazał się nakładem wydawnictwa Timof i cisi wspólnicy.

Jak to się dzieje, że zafascynowani czytamy monotonnie narysowaną (osiem jednakowych kadrów na każdej ze 124 stron) historię ośmiu lat spędzonych na mastrubacji i przegrywaniu na VHS (sic!) kaset porno? Czy tak bardzo lubimy utożsamiać się z bohaterami nieudacznikami?

Odpowiedź jest prosta – komiks Joe Matta jest po prostu świetnie opowiedziany. Narracja przypomina poniekąd dialogi z kultowego filmu Sprzedawcy Kevina Smitha (1994). Jednostajne, nie przecięte widowiskowym montażem, ani efektownymi zdjęciami, rozmowy są jedyną siłą napędową dzieła. Podążamy za Mattem, który bezlitośnie opisuje słabość do samego siebie. Nie szczędząc gorzkich słów, obnaża swój egoizm, egocentryzm, skąpstwo, lenistwo, ale na dnie pokazuje coś jeszcze. Widzimy człowieka uzależnionego nie tyle od samego aktu masturbacji, ile od efektu. Człowieka spiętego, samotnego, wyobcowanego, który doznaje spełnienia tylko w tych krótkich chwilach ulgii, jaką daje wytrysk. To nie jest tylko komiks o "tasowaniu się". Matt dokładnie opisuje schemat uzależnienia, zamknięcia samego siebie w złotej klatce. Osiem lat które opisuje mogłyby równie dobrze opowiadać o każdym uzależnieniu. Bo nie ćpa się dla ćpania, ani nie pije dla picia, ale dla efektu właśnie. Dla tej chwili ulgi i spełnienia. Stopniowe odcinanie się od świata zewnętrznego, coraz większa dawka potrzebna do spełnienia, coraz większe wyczerpanie, momentami nawet obłęd. To, co miało dawać przyjemność niszczy mu życie. Coś za coś. Z jednej strony rośnie sterta ośmiogodzinnych kaset video, na które Matt pieczołowicie przegrywa najlepsze fragmenty obejrzanych pornosów, z drugiej jego życie praktycznie przestaje istnieć. On sam zamienia się w obsesyjnego paranoika, który nie widzi już drogi powrotnej.

Jest jakiś wspólny graficzny mianownik w dziełach Setha, Browna oraz Matta. Myśle, że są one fascynująco klasyczne. To wspaniały hołd złożony starym formom narracji filmowej i komiksowej, gdzie dialog był głównym motorem opowiadanej historii, a obraz stanowił jedynie dodatek poddający się treści, nie na odwrót. Artysta w mistrzowski sposób posługuje się tą formą snując opowieść o wyobcowaniu, potrzebie miłości, bliskości, której w zupełnie niepotrzebny sposób na drodze stają wyidealizowane potrzeby seksualne - bohater jest w stanie zaspokoić je tylko sam na sam ze sobą. Joe Matt zdecydowanie dołączył do grupy moich ulubionych autorów, czekam na więcej.

Spust czyli pamiętnik onanisty pasjonata

Scenariusz: Joe Matt
Rysunek: Joe Matt
Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy
Rok wydania polskiego: 9/2014
Tytuł oryginalny: Spent
Wydawca oryginalny: Drawn & Quarterly
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 120
Format: 160x230 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-63963-53-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 42 zł


blog comments powered by Disqus