Zło czai się wszędzie – recenzja komiksu "Srebrny księżyc nad Providence: Bóg z korzeni"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
4 stycznia 2015

www.gildia.pl
Srebrny Księżyc nad Providence - 2 - Bóg z korzeni.
Dostępność: 24h
Cena: 26,60 zł 38,00 zł
dodaj do koszyka

To drugi i jednocześnie ostatni tom komiksowego horroru, którego akcja rozgrywa się w mieście znanym z faktu, że urodził się w nim mistrz grozy Howard Phillips Lovecraft. Podobnie jak w pierwszym albumie, także tutaj można znaleźć luźne nawiązania do treści i klimatu jego książek, jednak autorzy Srebrnego księżyca nad Providence nie kopiują ślepo dokonań pisarza, tworząc własną opowieść, która potrafi zaskoczyć czytelników.

Już w pierwszej odsłonie mini-serii trup słał się gęsto. W kontynuacji jest jeszcze więcej ofiar śmiertelnych. Mieszkańcy spokojnego i sennego do niedawna miasteczka wpadają w panikę. Wiedzą, że ani stróż prawa, ani wynajęty łowca nagród nie są w stanie ich ochronić. Pozostaje im więc tylko jedno – opuścić Providence, które wydaje się przeklęte. To nie jest jednak rozwiązanie, bowiem na tym terenie nadal pozostaje całe zło. Jedno, w postaci indiańskich bogów i pomagających im demonów, kryje się w okolicznych lasach. Drugie – kto wie czy nie gorsze – pozostaje w mieście.

Na pierwszoplanową postać tego albumu wyrasta Deadwood – łowca nagród, który zdaje się wiedzieć znacznie więcej o całej sprawie, niż to się wszystkim wydaje. I jest w stanie poświęcić życie mieszkańców Providence, aby osiągnąć swoje cele.

To właśnie na owej tajemniczości bohaterów autor komiksu budują swoją opowieść. Udaje się to mu bardzo dobrze. Historia jest intrygująca, potrafi miejscami zaskakiwać. Wybory jakich dokonują postacie są niejednoznaczne. A duża liczba krwawych scen sprawia, że czuje się doskonale klimat horroru.

Duża w tym zasługa także bardzo dobrych ilustracji. Znakomicie prezentują się zwłaszcza klimatyczne kadry ukazujące lasy i bagna wokół Providence, a także sceny zbiorowe – jak chociażby przygotowania do pościgu, gdy w centrum Providence zebrali się uzbrojeni mężczyźni. Eric Herenguel potrafi tez przekonująco oddać emocje na obliczach bohaterów – ich strach, gdy stoją w oko w oko z potężnym demonem. Nawet zazwyczaj tępa i pozbawiona choćby śladu myśli twarz szeryfa w decydujących momentach nabiera odpowiedniego wyrazu.

Przyznam, że bardzo podoba mi się klimat tej serii – połączenie świata Dzikiego Zachodu z elementami horroru. I choć pierwszy tom zapowiadał trochę więcej, niż ostatecznie w kontynuacji otrzymujemy, to jednak nie zmienia to faktu, że całość należy ocenić wysoko. Komiks nie jest sztampowy, mimo że Herenguel korzysta przy jego konstrukcji z wielu motywów wykorzystywanych już od lat w popkulturze i obecnych czy to książkach, czy filmach. Na tyle jednak umiejętnie układa poszczególne klocki, że jego historia wciąga i intryguje.

Ocena: 7,5/10

Srebrny Księżyc nad Providence - 2 - Bóg z korzeni

Scenariusz: Eric Herenguel
Rysunek: Eric Herenguel
Kolor: Eric Herenguel
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Taurus Media
Rok wydania polskiego: 6/2014
Tytuł oryginalny: Lune d'argent sur Providence: Dieu par la racine
Wydawca oryginalny: Vents d'Ouest
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 62
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-64360-22-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus