Recenzja komiksu "Straine: Dystrykt Galicja"


Zacznę od tego, że ta recenzja miała wyglądać zupełnie inaczej, ale się cholernie spieszę, tak że będzie krótko i na temat. Straine: Dystrykt Galicja to, mam nadzieję nie tylko dla mnie, wydarzenie roku. Już sama jakość wydania powala. Zwykle przez wydawnictwa niezależne rozumie się marnej jakości xero. Przykładem może być chociażby pierwszy numer KKK, w którym debiutowali autorzy Straina. Dystrykt Galicja to świetnie wydany album. Kreda, kolor, folia na okładce. I choćby, żeby podziwiać ten wydawniczy ewenement - warto Straina kupić. No, ale najważniejsze to oczywiście zawartość. Tutaj także jest przynajmniej dobrze. Co prawda, część z prezentowanych historii była wcześniej publikowana, chociażby we wspomnianym KKK czy Cyrkielni, tutaj mamy je na nowo w wersji full color i z poprawionym liternictwem, co moim zdaniem jest bardzo istotne (słyszałeś Śledziu! Słyszałem, ale nie mam pojęcia, o co ci chodzi, Harry). Straine w kolorze prezentuje się bardzo okazale i po raz kolejny udowadnia, że "Burt Softa" to jeden z lepszych rysowników w tym kraju. Scenariuszowo też jest bardzo dobrze. Odjechane historyjki, pisane żywym językiem - to jest to o co chodzi we współczesnym komiksie. Czytelnie zarysowane sylwetki bohaterów z którymi łatwo można się identyfikować. Moim idolem jest oczywiście Pułkownik Polska. Mam nadzieje, że miszcz B. darował mu starozakonny obrzęd. Niemniej jest to nadzieja tak samo realna, jak to, że Telma i Luiza odbiły się wtedy od dna ;-). Żeby nie było tak miło, trzeba napisać, że Straine to kolejny polski komiks, który kupi może tysiąc osób, ponieważ jest on właściwie pozbawiony dystrybucji. I tego panowie jakoś nie rozumiem. Super komiks trzeba pokazać światu, a nie tylko rodzinie, dziewczynie i paru ziomkom. Powtórzę się. Straine to, obok antologii, wydarzenie roku. I muszą to zaakceptować nawet osoby, które Krzysztofa T. nie lubią. Ja natomiast tradycyjnie czekam na więcej.

Straine - 1 - Dystrykt Galicja

Scenariusz: Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk
Rysunek: Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk
Wydawnictwo: Cyrkielnia
Rok wydania polskiego: 2001
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: własna, sklepy specjalistyczne
Wydanie: I
Cena z okładki: 15 zł



blog comments powered by Disqus