Wyrzeźbieni ludzie – recenzja komiksu "Stwórca"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Maciej Jasiński
23 lutego 2016

David Smith jest artystą. Prawdziwym artystą – całe swoje życie podporządkował sztuce rzeźby. Brak sukcesów na tym polu przekłada się na rosnącą frustrację mężczyzny. Pewnego dnia, gdy bohater siedzi w barze i użala się nad sobą, nieoczekiwanie objawia mu się Śmierć. Rzeźbiarz otrzymuje propozycję – dostanie dar pozwalający mu osiągnąć wielkość, jednak umrze za dwieście dni. Jak łatwo się domyślić, David przystaje na taki układ i zyskuje magiczną zdolność kształtowania każdej materii gołymi rękami. Spodziewana sława nie przychodzi jednak tak łatwo, co gorsza – bohater, wciąż świadomy niewielkiej ilości czasu jaka mu pozostała, zakochuje się.

Scott McCloud znany jest przede wszystkim jako teoretyk, który w trzech albumach (Zrozumieć komiks, Reinventing Comics i Making Comics) wyłożył swoje przemyślenia na temat języka komiksu. Pierwszy z nich wydała na początku ubiegłego roku Kultura Gniewu i był to jeden z najważniejszych albumów, jakie ukazały się na naszym rynku w ostatnich latach. Oczekiwania wobec jego komiksu fabularnego (pierwszego na polskim rynku) miałem więc spore.

Niestety, nie zostały one do końca spełnione. Mam duży problem z oceną tej publikacji. Nie można odmówić McCloudowi mistrzostwa w operowaniu językiem komiksu. Stwórca to praktyczny pokaz tego, co opisał w swoich pracach teoretycznych. Wyśmienite kadrowanie, właściwe tempo prowadzenia fabuły, sposoby narracji idealnie dobrane do każdej sceny – to wszystko tu jest. Autor doskonale żongluje dużą liczbą bohaterów, każdemu poświęcając odpowiednią ilość czasu. Stopniowo buduje relacje między nimi i umiejętnie odsłania zdarzenia z przeszłości poszczególnych postaci. A strony skąpane w odcieniach koloru niebieskiego podkreślają melancholijną wymowę komiksu. Mimo sporej objętości albumu (prawie 500 stron), w ogóle się tego nie odczuwa, cały komiks pochłania się jednym tchem, nie zwracając zbytnio uwagi na słabości scenariusza.

I właśnie przez te słabości nie mogę z czystym sumieniem polecić Stwórcy. Pomimo wybornego wyczucia narracji, sama fabuła nie robi najlepszego wrażenia. Autor raz po raz wtrąca nieznośne banały, sprawiające, że trudno tę historię brać na poważnie i przejmować się losami bohaterów.

McCloud chciał mówić o rzeczach ważnych – sztuce, celu w życiu, miłości, radzeniu sobie ze śmiercią. I rzeczywiście te wszystkie sprawy są esencją Stwórcy. Jednak przemyślenia autora na te tematy nie są niczym oryginalnym – to proste mądrości, trącące miejscami twórczością Paulo Coehlo i jego kolegów. Nie przeczę, wiele rozwiązań jest udanych, część wątków śledzi się z prawdziwym zainteresowaniem, ale nieprzyjemne zgrzyty skutecznie zaburzają odbiór komiksu jako całości. Nagromadzenie zagrań właściwych dla tanich melodramatów, tłumi dobre wrażenie, jakie wywołują sceny mądre. Rozumiem, że komiks skierowany jest do młodzieży, ale chyba nie o to chodzi, żeby serwować dzieciakom banały. Również spiętrzenie dramatów protagonisty nie było zabiegiem do końca udanym – traci przez to znaczeniu to, że David jest Artystą (przez bardzo duże "A"), a na pierwszy plan wysuwa się obraz osoby skrzywdzonej przez los – a chyba nie to autor miał na celu.

Najnowszy album McClouda mnie zawiódł – po autorze tej klasy spodziewałem się komiksu co najmniej bardzo dobrego, a Stwórca to utwór świetny w formie, ale niestety tylko przeciętny w treści. Znakomicie poprowadzony scenariusz jest historią opartą na zbyt wielu kliszach, by można go było uznać za w pełni udaną pozycję. Oczywiście – warto przeczytać, chociażby po to, żeby zobaczyć te wszystkie, wspomniane wcześniej zagrania narracyjne, ale proszę się nie nastawiać na obcowanie z arcydziełem.

Stwórca

Scenariusz: Scott McCloud
Rysunek: Scott McCloud
Tłumaczenie: Grzegorz Ciecieląg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 9/2015
Tytuł oryginalny: The Sculptor
Wydawca oryginalny: First Second
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 496
Format: 150x215 mm
Oprawa: twarda
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-8069-570-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 89 zł


blog comments powered by Disqus