(Anty)mesjanizm w konwencji dark fantasy - recenzja komiksu "Szninkiel"

Autor: Zachary Zepsuty
Korekta: Jerzy Łanuszewski
5 lutego 2014

Niesłabnące zainteresowanie twórczością Grzegorza Rosińskiego – jednego z najlepszych polskich rysowników komiksowych, sprawia, że kwestią czasu jest wznawianie dzieł z jego, zapadającymi w pamięć, pracami. Egmont Polska zafundował nam ekskluzywne wydanie najsłynniejszych albumów w dorobku utalentowanego artysty (pomijając Thorgala). Drugą pozycją w złożonej z czterech tomów kolekcji jest trzecia już polska edycja mrocznego Szninkiela ze scenariuszem stałego współpracownika Rosińskiego, Jeana Van Hamme'a. W tej klasycznej opowieści, utrzymanej w konwencji dark fantasy, dochodzi do udanej dekonstrukcji mitu mesjańskiego. Poznajcie J'ona – pocieszną zabawkę w rękach Boga i sadystycznych, nieśmiertelnych władców.

Daar to wyjałowiony, wyniszczony przez niekończącą się wojnę, świat. Van Hamme w prologu Szninkiela w następujących słowach definiuje ponurą rzeczywistość, zdewastowaną przez zbrojny konflikt trójki nieśmiertelnych hegemonów: "Wojna bez wytchnienia i litości, bez zwycięzców i zwyciężonych (...)". Rosiński już na drugim kadrze przedstawia brutalny wygląd krainy, jakby żywcem przeniesionej z piekielnych czeluści: pełno w niej uschniętych drzew, ziemia usiana jest dziesiątkami rozkładających się zwłok, nad którymi krążą stada wygłodniałych sępów. Czytelnik wraz z protagonistą serii momentalnie wpada w samo epicentrum kolejnego starcia rozjuszonych armii. Obserwujemy śmiertelną bitwę pomiędzy zakutymi w zbroje bestiami dosiadającymi ogromnych, plujących ogniem poczwar, latającymi na mięsożernych roślinach dwupłciowymi strzelcami i bezlitosnymi amazonkami. W tym istnym chaosie, plątaninie mieczy, strzał i ogólnym terrorze, znaleźli się niewinni szninkiele – bezbronne istoty, posturą przypominające hobbitów.

Wtedy właśnie poznajemy przyszłego wybawcę uciśnionych nieszczęśników. Ze stosu ciał współbraci wyłania się waleczny J'on, który skutecznie unika pożarcia przez padlinożerne ptaszyska. Pogrążonemu w smutku i bezsilności szninkielowi, objawia się (pod postacią potężnego monolitu) O'n – Wielki Stworzyciel Światów. Bóstwo powierza ocalałemu mikrusowi zadanie ogromnej wagi. Główny bohater opowieści zostaje obdarzony specjalną mocą, dzięki której ma doprowadzić do trwałego pokoju na zniszczonych ziemiach.

Od tego momentu nadana przez Boga łatka wybrańca determinuje poczynania młodego bohatera. W trakcie niebezpiecznej podróży po lądach władanych przez próżnych nieśmiertelnych, J'on zyska oddanych towarzyszy broni w postaci włochatego tawala Bom-Boma oraz ociekającej seksapilem, wiernej G'wel. Spotka do tego mnóstwo dziwacznych istot, z których największe wrażenie sprawia mechaniczna istota wyglądająca niczym pokraczny kurczak (Szumszum Jagul Prześmiewca) oraz jego pani, Volga Jasnowidząca – paskudny twór złożony z dziesiątek odnóży zakończonych gigantycznymi oczami i ustami (sic!). Następnie odwiedzi przeklęte królestwa bezdusznych władców: narcystycznego Jargota Pachnącego, zaciekłej wojowniczki Zembrii Cyklopki oraz postawnego Barr-Finda Czarnej Ręki.

Grzegorz Rosiński kapitalnie oddał surowy klimat opowieści, powszechną grozę, paniczny lęk zastraszonych mieszkańców Daaru oraz okrucieństwo nieśmiertelnych ciemiężycieli. Pesymistyczny obraz Szninkiela wyrażają umęczone twarze pokonanych, wycieńczonych, pozbawionych nadziei istot, ogólny brud, obrzydzenie, moralna zgnilizna i głód, bijące z poszczególnych kadrów. Integral został dodatkowo wyposażony w (aż) piętnaście stron zachwycających szkiców Rosińskiego oraz kolorowy plakat z okładki pierwszego wydania.

Szninkiel to arcydzieło europejskiej sztuki komiksowej, obsypane deszczem prestiżowych nagród. Kompletna, pełna dosadnej erotyki, brutalności oraz dramatycznych zwrotów akcji, wstrząsająca historia, w której Van Hamme dokonał udanego przeinaczenia idei mesjanizmu, odchodząc przy tym od wizerunku Boga postrzeganego jako dobrotliwego opiekuna wierzących. Dark fantasy w zadziwiająco autentycznej odsłonie, wyzute z heroizmu, krystalicznych bohaterów, a także triumfu dobra, prawdy i piękna. Mamy tu do czynienia z doskonałym studium dehumanizacji jednostek i fatalistyczną wizją świata. I właśnie w tym należy upatrywać niekwestionowaną wartość powieści graficznej pomysłodawców Thorgala.

Ocena: 9/10

Szninkiel - Integral (wyd. II)

Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunek: Grzegorz Rosiński
Tłumaczenie: Ksenia Chamerska
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2013
Tytuł oryginalny: Le grand pouvoir du Chninkel
Rok wydania oryginału: 1987
Liczba stron: 192
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-3613-4
Wydanie: IV
Cena z okładki: 69,99 zł


blog comments powered by Disqus