"Szóstka" - recenzja komiksowej antologii

Autor: Tomasz Nowak
17 października 2016

Szóstka na mierny

Komiks promocyjny różne miewa oblicza. Czasami jednak zamiary przerastaj siły, a forma nad treścią. Wówczas otrzymujemy wysmakowany edytorsko album, którego zawartość ulatnia się z pamięci, zanim jeszcze w ogóle zdąży zaistnieć.

Szóstka zawiera sześć historii nawiązujących do rozmaitych produktów w ofercie Lotto. Oczywiście wyłącznie w kontekście „szczęśliwego trafuˮ, a więc sytuacji o wydźwięku bezwzględnie pozytywnym, ale i dość rzadkiej statystycznie rzecz biorąc. I jak się okazało, ów wydźwięk – konieczny ze względu na sponsora – stanowi problem, z którym autorzy sobie nie radzą. Zresztą, może to nie wyłącznie „winaˮ sponsora, a efekt tego, że w polskim komiksie od lat pozytywnych wrażeń szukać ze świecą i nagle, kiedy trzeba opowiedzieć o szczęściu i radości, po prostu nie starcza wyobraźni i warsztatu? W to miejsce pojawia się sztampa.

Do pracy nad albumem przystąpiło sześciu rysowników i czterech scenarzystów. Czterech, gdyż niezmordowany Maciej Jasiński napisał aż trzy z tych historii. Niestety, nawet pomijając fakt, że wszyscy bohaterowie wygrywają w Lotto praktycznie na życzenie, same fabuły trącą naiwnością i banałem. Najlepiej broni się Historia z happy endem (scen. Jasiński, rys. Paweł Garwol). Humor i ożywczy dystans do rzeczonego „szczęśliwego trafu" bije także z karykaturalnego szorta Zdrapka i jatka, a poszło jak z płatka! (scen. i rys. Łukasz Kowalczuk).

Nie lepiej jest w kwestii rysunków. Komiksy do Szóstki stworzyło głównie młode pokolenie autorów, choć już rozpoznawalnych. Stąd w opisie albumu napisano: „wszyscy czytelnicy znajdą w nich coś dla siebie – drobiazgowy realizm, delikatne akwarelowo-gwaszowe ilustracje czy odjechano cartoonową kreskę”. Wszyscy, znaczy wielbiciele zinów i ich stylistyki. Trudno oczekiwać od szerszej publiki zachwytów nad nią. Jak bardzo rozmywa się warstwa graficzna tego albumu widać najlepiej po tym, że jego najlepszy element stanowi quasimangowa okładka Sebastiana Skrobola.

Szóstka powstała z inicjatywy portalu i magazynu „F5” przy wsparciu Totalizatora Sportowego. Liczy sobie blisko osiemdziesiąt, ładnie wydanych stron i ma w założeniu „prezentować różne oblicza polskiego komiksu”, a o produktach Lotto opowiadać przy okazji. Ani jedno, ani drugie autorom nie za bardzo więc wyszło. Chyba, że Totalizator marzy o pozyskaniu rodzimych środowisk komiksowej „bohemy”. Tym samym Szóstka, tak pożądana przez graczy, tym razem nie okazała się szczęśliwa.

Szóstka

Scenariusz: Maciej Jasiński, Szymon Kaźmierczak, Łukasz Kowalczuk, Maria Rostocka
Rysunek: Paweł Garwol, Karol "KRL" Kalinowski, Łukasz Kowalczuk, Agata Wawryniuk
Okładka: Sebastian Skrobol
Wydawnictwo: Jabulani
Rok wydania polskiego: 3/2016
Liczba stron: 76
Format: 215x270 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: własna
Wydanie: I
Cena z okładki: 0 zł



blog comments powered by Disqus