"Szóstka" - druga recenzja komiksowej antologii

Autor: Aleksander Krukowski
21 marca 2017

Reklama pod płaszczykiem komiksu

Problem z polskim komiksem polega w dużej mierze na tym, że rynek dla rodzimych twórców jest bardzo mały. Nawet, jeśli popularność komiksów w Polsce rośnie, to wciąż zainteresowania czytelników i wydawców kierują się w stronę komiksów amerykańskich, później frankońskich, marginalizując nadwiślańskich twórców. W takiej sytuacji sprawdza się stare rozwiązanie, znane już w XVI wieku - mecenat. Problem w tym, że mecenat jest na wskroś kapitalistyczny. Mecenas zawsze miał interes w sponsorowaniu poczynań swych podopiecznych artystów. Dziś sam schemat przetrwał, jednak kwestia interesu mecenasa przestała być tak subtelna jak stulecia temu. Co prawda możemy się kłócić, czy Szóstka jest zwykłą reklamą, czy próbą przemycenia reklamy pod pretekstem komiksu, ale każdy ten marketingowy aspekt dostrzeże bez najmniejszego problemu.

Szóstka to zbiór sześciu krótkich komiksów polskich scenarzystów i rysowników. Każdy z nich promuje jedną z usług Lotto, które jest wydawcą tego folderu reklamowego w formie komiksu. Strona graficzna poszczególnych historii jest zróżnicowana, jednak scenariusz każdej z nich jest boleśnie naiwny. Wszystkie opowiadają o ludziach, którzy postanowili kupić taki czy inny rodzaj losu na loterię i wygrali pieniądze. Zmienia się tylko to, co z tymi pieniędzmi zrobili, bo oczywiście bohaterowie Szóstki są różni i mają różne potrzeby. Tylko że jedyne, co motywuje tę różnicę, to próba ukazania, że bez względu na to, ile masz lat, czym się zajmujesz i jakie masz wykształcenie - możesz kupić los. I wygrać, oczywiście.

W tej paradzie naiwności i nachalnej propagandy reklamowej wyróżnia się zwłaszcza komiks zatytułowany Historia z happy endem (scenariusz: Maciej Jasiński, rysunki: Paweł Garwol). Świetnie narysowany i zgrany kolorystycznie komiks o profesorze, który w różnych życiowych sytuacjach dokonuje raczej losowych obliczeń na równie losowych liczbach, by pod koniec tygodnia obstawić je w loterii. Naiwność tego komiksu polega na tym, że profesor (matematyki, jak można sądzić po jednym z kadrów) nie jest w stanie przeprowadzić bazowego obliczenia: rachunku prawdopodobieństwa, który pokazałby, jakie są realne szanse na wygraną w loterii. A są one takie, że czwórka bohaterów historii W pogoni za marzeniami (scenariusz: Maciej Jasiński, rysunki: Karol Kalinowski), którzy przez cały czas rozmawiają o swoich problemach finansowych przez telefon komórkowy, zdecydowanie większe szanse mają na wypadek samochodowy spowodowany ich nieuwagą na drodze.

Historie z Szóstki pokazują świat sprowadzony do kwestii materialnych. Nie ważne, co przydarza się bohaterom - czy to narodziny dziecka, czy odkrycie jakichś rodzinnych sekretów, nowa miłość i tak dalej - wszystko generuje koszta, których opłacenie byłoby trudne, jeśli w ogóle możliwe, gdyby nie cudowne punkty Totalizatora Sportowego, dostarczającego fantomowe rozwiązanie w postaci wygranej. Nie musisz się starać, nie musisz ciężko pracować ani nawet myśleć, wystarczy kupić los i wygrać. Jedyną odskocznią od tego naiwnego i w gruncie rzeczy bardzo smutnego Lotto-świata jest komiks Zdrapka i jatka, a poszło jak z płatka! Łukasza Kowalczuka (scenariusz i rysunki), który jest inny w swojej absurdalnej kiczowatości.

Różni ludzie świata kultury i nauki zwracali uwagę na szkodliwość loterii. John Oliver czy Bill Nye zgadzają się, że loteria to podatek od nieznajomości matematyki, i że największą krzywdą tego podatku jest to, że dobrowolnie nakładają go na siebie ludzie, którzy pieniędzy mają najmniej. Kupują sobie fantazmaty poprawy własnego statusu materialnego, które nie mają szans na spełnienie. W ten sposób loteria krzywdzi ludzi. Krzywdzi też, jak widzimy, twórców komiksowych, skłaniając ich do jakiejś idiotycznej artystycznej prostytucji i realizowania kampanii reklamowych pod przykrywką "sztuki".

Szóstka

Scenariusz: Maciej Jasiński, Szymon Kaźmierczak, Łukasz Kowalczuk, Maria Rostocka
Rysunek: Paweł Garwol, Karol "KRL" Kalinowski, Łukasz Kowalczuk, Agata Wawryniuk
Okładka: Sebastian Skrobol
Wydawnictwo: Jabulani
Rok wydania polskiego: 3/2016
Liczba stron: 76
Format: 215x270 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: cz.-b. + kolor
Dystrybucja: własna
Wydanie: I
Cena z okładki: 0 zł


blog comments powered by Disqus