Oto mamy potwora dla jego amatora - recenzja komiksu "Tajfun: Monstrum"

Autor: Tomasz Nowak
26 października 2012

www.gildia.pl
Tajfun - Monstrum.
Dostępność: 2 tygodnie
Cena: 31,50 zł 35,00 zł
dodaj do koszyka

Przypominane przez Ongrys komiksy Tadeusza Raczkiwicza to oldskulowa jazda bez trzymanki. Coś dla lubiących klimat, coś dla chcących powspominać. No i wycinek historii - ówczesnych fascynacji, orbit, po których wędrowała wyobraźnia twórców. Monstrum z cyklu o nieustraszonym kosmicznym agencie Tajfunie to zdecydowanie odbicie swej epoki, choć jakby przesunięte o parę lat w czasie.

Rzecz zaczyna się na odległej nieznanej planecie, gdzie toczy się bój o przetrwanie pomiędzy prymitywnymi istotami u stóp drabiny ewolucji. Ich wysiłki zniweczy ostatecznie wielki meteoryt, jednakże pewna ogromna bestia, zwana Grogonem, zbiegiem okoliczności trafi na Ziemię, gdzie dobiorą się do niej badacze. Za sprawą małych i wiekszych interesów nie zawsze z pełna rozumu. Ich celem jest przede wszystkim… ożywienie owego tytułowego potwora. Podejmujący się tego szalony miliarder Venege, wykorzystuje wiedzę niczego nieświadomego, aczkolwiek równie szalonego profesora Plutonium. Obaj wszak nie zdają sobie sprawy, że ich knowania i własne cele niewiele znaczą wobec tego, na co się porywają. Kiedy bestia powstanie pomóc będą mogli im już tylko nieustraszeni agenci kosmicznych służb specjalnych Nino – Tajfun, Kriss i Maar...

Opowieść utrzymana w klimacie japońskich filmów o potworach oryginalnie opublikowana została w 1988 roku, a więc blisko dekadę po tym jak monstra made by Toho czy Daiei zawładnęły ekranami polskich kin. Stąd też może Grogon nie jest żadnym wielkim gadem, a swoistym golemem, choć włochatym i (obowiązkowo!) wpisującym się w galerię niezliczonej serii potworów-najedźców z kosmosu. Na dodatek jest potworem "mówiącym"!

Prostota tej historii jest z jednej strony jej słabością, a z drugiej – siłą. Ot, banalna przygodówka, w scenariuszu której zasada deus ex machina jest niekiedy dominującą. Album nie powala też raczej rysunkiem, choć kompozycje proponowane przez autora jak zawsze ukazują wielki talent w pojmowaniu materii komiksu. Kolejne plansze, mimo iż klasycznie "ramkowane" już od prostego schematu odbiegają znacząco.

To jednak przede wszystkim historia rozrywkowa. Pełna dynamicznej akcji, przygód, Walki "dobrych" ze "złymi", z ciekawą galerią bohaterów. Ta edycja zatem wpisuje się znów w – powiedzmy to jasno – dzieło przywracania do szerszej świadomości komiksów, które niegdyś w albumach się nie ukazały, ba!, nigdy nawet nie zostały porządnie wydrukowane! A pod tym względem jak wiadomo publikacje Ongrysu prezentują zawsze ustalony już, wysoki poziom.

Dlatego też dla umiejących przymknąć oko, lubiących klasykę, kolekcjonerów czy badaczy wydanie przygód Tajfuna będzie lekturą nie tyle obowiązkową, ile przyjemną, lajtową, z nutą nostalgii. Zmanierowanym malkontentom, szczególnie o zacięciu artystowskim – szczerze odradzam.

Tajfun - 4 - Monstrum

Scenariusz: Tadeusz Raczkiewicz
Rysunek: Tadeusz Raczkiewicz
Wydawnictwo: Ongrys
Rok wydania polskiego: 5/2012
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788361596240
Wydanie: I
Cena z okładki: 35 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus