Efektownie zagrać teczką - recenzja komiksu "Teczka"

Autor: Tomasz Nowak
16 lipca 2013

www.gildia.pl
Teczka.
Dostępność: 24h
Cena: 7,20 zł 8,00 zł
dodaj do koszyka

Komiks na dwanaście stron i to tylko dlatego, że scenarzysta rozbudował opowieść?! Czarno biała broszurka za parę złotych? O co tu chodzi, do cholery, o co chodzi? Ktoś robi sobie jaja, czy co? Ano, niezupełnie. Te dwanaście stron to przykład maestrii w opanowaniu komiksowego języka oraz przykład fantastycznego dialogu pomiędzy mediami.

Sceniczna miniatura Toma Taylora przybrana w obrazkową szatę przez Colina Wilsona to klasyczna sztuka kameralna. Zbudowana na rozmowie dwóch osób, językowej niejednoznaczności i niedorzecznym kontraście postaw prezentowanych w określonych okolicznościach. Nie ma ona rozmachu Dwunastu gniewnych ludzi, nie wstrząsa jak Tramwaj zwany pożądaniem. A jednak w swej zaskakująco krótkiej formie dotyka olbrzymiej liczby spraw - aktualnych i "odwiecznych", wyartykułowanych i skrywających się tuż pod powierzchnią - że trudno nie zaczytać się w nią z podziwem.

Uniwersalizm jej wymowy zwiększa pozaczasowa grafika. Pomimo, że akcja rozgrywa się na peronie konkretnego dworca (Flinders w Melbourne), to może wydarzyć się gdziekolwiek. Zwykły, spieszący dokądś facet zauważa pozostawioną na peronie teczkę. Dzieli się swymi spostrzeżeniami z oczekującą na ten sam pociąg (nie przypadkiem!) kobietą. Oczywiście, każde chce natychmiast pokazać się w jak najlepszym świetle zaczyna się tokowanie, dyskusja, podczas której każde z nich ukaże wiele twarzy.

Na tych paru starannie zarysowanych kartach odmalowana została masa treści. Żenujący naiwny styl bycia, uprzedzenia i drzemiąca w głębi serc żądza wielkich wyzwań, strach oraz pragnienie udowodnienia (przede wszystkim sobie) własnej silnej woli... Taylor systematycznie pogrąża swe postacie w coraz bardziej zdumiewających odkryciach, bezwzględnie obnaża słabości dumnej ze swych osiągnięć cywilizacji. Wilson zaś wtóruje mu, dopowiadając czystą, realistyczną kreską to, czego braknie w słowach. Obaj pozostawiają przy tym dość miejsca na szerszą interpretację.

Wilson dał się poznać już polskiemu czytelnikowi jako twórca komiksów z uniwersum Star Wars. O Taylorze natomiast słyszeli dotąd tylko uważnie śledzący świeżynki z DC (Injustice. Gods Among Us). Trudno przewidzieć jak ułoży się twórcza współpraca obu panów, ale ich wspólna "wprawka" naprawdę imponuje. Używając prostych narzędzi (schematyczny podział plansz, tradycyjne okienka; nieco tylko czernią skrywający tajemniczo detale, w sumie jasny i przejrzysty rysunek) zbudowali pełen lęków i obsesji, krótki, ale jakże bogaty dyskurs o ludzkiej kondycji. Wobec niego sama teczka staje się mniej ważna, jest tylko pretekstem do zrzucenia maski. W tym kontekście bardziej znaczący staje się tytuł oryginalny (The Example). Ot, taka "próbka" jakości współczesnego człowieka. I wychodzi na to, że nie jest to jakość ze znakiem "Q". Dlatego może lepiej, żeby teczki nie pozostawały ani bez właściciela, ani zbyt długo zamknięte.

Teczka

Scenariusz: Tom Taylor
Rysunek: Colin Wilson
Okładka: Justin Randall
Tłumaczenie: Grzegorz Ciecieląg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 5/2013
Tytuł oryginalny: The Example
Wydawca oryginalny: Gestalt Comics
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 20
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-936849-1-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 8 zł



blog comments powered by Disqus