52 razy Skutnik! - recenzja komiksu "Tetrastych"

Autor: Mirosław Skrzydło
20 lipca 2013

www.gildia.pl
Tetrastych.
Dostępność: 24h
Cena: 25,00 zł 49,00 zł
dodaj do koszyka

Tytułem wyjaśnienia. Tetrastych to typ strofy występującej przede wszystkim w poezji lirycznej i składającej się z czterech wersów połączonych rymami. Owo pojęcie wykorzystał Mateusz Skutnik na tytuł swego najnowszego albumu, złożonego z zestawu przewrotnych nowel. Wybór okazał się trafny, gdyż komiks składa się z pięćdziesięciu dwóch krótkich opowiastek zawartych na czterech linearnych kadrach każda.

Zestaw pasków zaprezentowanych w Tetrastych niemal bezapelacyjnie zwyciężał w konkursach organiowanych na forum Gildii Komiksu. Jak należy oceniać efekt końcowy w postaci albumu?

Niezwykle ciężko jest stworzyć zbiór jednostronicowych nowel prezentujących co najwyżej dobry, w miarę wyrównany, poziom. Ażeby ta sztuka się udała trzeba nie tylko ogromnego kunsztu artystycznego, ale również zbilansowania różnorodności tematycznej oraz szerokiego spektrum technik plastycznych i stylów. Twórca fenomenalnego cyklu Rewolucje to artysta totalny, którego charakterystyczna kreska oraz oryginalny styl są błyskawicznie rozpoznawalne. Ciężko odnaleźć w jego dokonaniach album nieudany, stworzony naprędce, bez większego wkładu i wyrazistego przesłania.

Tetrastych sprawia wrażenie pewnej odskoczni od dzieł bardziej złożonych i perfekcyjnie przemyślanych - taka swobodna, a zarazem relaksująca rozrywka dla wiernych fanów.

Większość historii posiada wyraźny komediowy wydźwięk. Nie jest to jednak zabawa humoreską czy slapstickiem, lecz idealne połączenie czarnego humoru, purnonsensu, a nawet makabreski. Doskonale oddają to paski: Zombie (z wiecznie żywą mantrą: Braaaains!), Gadka Szmatka (pogaduszki much złapanych w lep), Misio czy Farba (w której stwierdzenie: "Nie puścił farby", nabiera dosłownego znaczenia). Iście makabryczne są natomiast opowiastki: Jesień (kolejny pastisz sloganu: "Dostać z liścia"), wstrząsająca Negacja oraz Wypadek (śmierć może dosięgnąć nawet w bibliotece). W tej kategorii najlepsze wrażenie sprawia nowela Orzeszki, której celna puenta rozśmiesza do łez.

W albumie nie mogło zabraknąć filozoficznych dywagacji, z których słynie ilustrator klimatycznych Morfołaków. Wykorzystująca paradoks czasowy Luneta (bodaj najbardziej skutnikowa opowieść w zbiorze), niepokojąca Kamera, czy nad wyraz kulturalni Żule to najlepsze tego przykłady. Autor świetnie radzi sobie także z trawestacją popularnych bajek i legend, choćby w kapitalnym 300, czy w Polsce, a także w budowaniu przejmujących, smutnych nowel - Gra cieni o antywojennym przesłaniu oraz Gra pozorów.

Tetrastych to lektura obowiązkowa dla wiernych miłośników talentu Skutnika. Czytelników, którzy jeszcze nie poznali jego opowieści, odsyłam do wcześniejszych dzieł rzeczonego autora (zwłaszcza ośmiu tomów Rewolucji). Rozpoczęcie fascynującej przygody z jego twórczością od recenzowanego albumu, może okazać się zbyt wczesne. Warto natomiast podkreślić, że przynajmniej połowa spośród pięćdziesięciu dwóch szortów stoi na wysokim poziomie (niektóre to istne perełki). Utwierdza mnie to w przekonaniu, że wybór Wydawnictwa Komiksowego na trzeci komiks w ich dorobku, okazał się jak najbardziej trafiony.

Ocena: 7,5/10

Tetrastych

Scenariusz: Mateusz Skutnik
Rysunek: Mateusz Skutnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Rok wydania polskiego: 5/2013
Liczba stron: 52
Oprawa: twarda
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-936037-3-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,00 zł


blog comments powered by Disqus