Recenzja komiksu "The Innocent"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
5 marca 2012

www.gildia.pl
The Innocent.
Dostępność: 24h
Cena: 16,20 zł 22,00 zł
dodaj do koszyka

Avi Arad, producent większości (jeśli nie wszystkich) filmów z uniwersum Marvela, postanowił stworzyć historię na kartkach komiksu. Jako fan mangi, wybrał właśnie ten gatunek, po czym zaprosił do współpracy świetnego koreańskiego rysownika, Ko Yasunga, oraz japońskiego scenarzystę Fujisaku Junichiego – znanego głównie z pracy przy Blood: The last vampire oraz GiTs: SAC. Można się było spodziewać, że z tego tytułu może wyjść coś naprawdę dobrego.

Historia, zamknięta w jednym tomie, opowiada o Ashu – niesłusznie skazanym na krzesło elektryczne prywatnym detektywie – który w zaświatach dostaje szansę na odpokutowanie za swoje grzechy. Ma zejść na Ziemię i pomagać innym w podobnej sytuacji. Jednak on sam postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zemścić się na człowieku, który doprowadził do jego śmierci.

Tak w wielkim skrócie przedstawia się fabuła tego liczącego sobie niewiele ponad 200 stron tomiku. Właśnie jego objętość stanowi jednocześnie wadę i zaletę. Zaletę, gdyż niewiele jest u nas dostępnych tytułów krótszych niż 5-10 tomów, co automatycznie pociąga za sobą spore wydatki. One shot jak ten to prawdziwa okazja, by uzupełnić zbiory bez nadszarpnięcia swojego budżetu. Jednocześnie jednak wyraźnie widać, że ta manga jest po prostu za krótka.

Fabuła, pobieżnie nakreślona powyżej, bez problemu mogłaby być naprawdę głęboką, dojrzałą historią o śmierci, pokucie i odkupieniu. Niestety, scenarzysta, zmuszony do skrócenia opowieści do minimum, nie udźwignął jej rozmachu. The Innocent rozczarowuje już po kilkudziesięciu stronach. Jej bohaterowie nie mają szansy na przedstawienie się czytelnikowi – pojawiają się niemal znikąd, jak wyrwani z kontekstu. Za każdym z nich ciągnie się cień przeszłości, tajemnica lub tragedia, które kierują ich zachowaniem, jednak nie dane jest nam ich poznać. Sam główny bohater, Ash, jest najbardziej zagadkowym z nich wszystkich – jednak tym bardziej pozostajemy w stanie zawieszenia po przewróceniu ostatniej strony komiksu. Czytelnik czuje się, jakby odcięto mu dostęp do samego jądra historii, a pokazano jedynie jej finisz.

Z drugiej strony, rysunki i wydanie The Innocent są po prostu piękne. Szczegółowa, pełna ekspresji kreska Ko Yasunga, przypominająca nieco tę znaną z Island i Death Note, wynagradza niedociągnięcia fabularne. Nieco większy niż standardowy format – do którego przyzwyczaiły nas JPF i Waneko - również wpływa pozytywnie na odbiór; rysunki są bardzo czytelne, a druk świetnej jakości. Nie sposób też nie wspomnieć o pięknej oprawie. Ciemna okładka z kontrastowym rysunkiem, wydrukowana na błyszczącym, gładkim papierze, aż zaprasza, aby ją dotknąć. To z pewnością jedna z najładniej wydanych mang w Polsce – co chwali się tym bardziej, że Studio JG jest najmłodszym (obok Hanami) mangowym wydawnictwem na naszym rynku.

Mimo niedociągnięć fabuły, tomik The Innocent zapewnia ogromną przyjemność z czytania – i oglądania. Trudno go nazwać tytułem słabym. Dodatkową zaletą jest jego tematyka – niewiele u nas tytułów przeznaczonych dla starszego męskiego czytelnika. Bez wątpienia będzie ozdobą kolekcji każdego dojrzalszego odbiorcy, a jego przystępna cena powinna zachęcić tych niezdecydowanych.

The Innocent

Scenariusz: Avi Arad, Jun'ichi Fujisaku
Rysunek: Yasung Ko
Wydawnictwo: Studio JG
Rok wydania polskiego: 11/2011
Tytuł oryginalny: The Innocent
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 220
Format: B6+
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł



blog comments powered by Disqus