"Cień. W ogniu stworzenia" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
25 kwietnia 2017

www.gildia.pl
The Shadow (Cień) - W ogniu stworzenia.
Dostępność: 24h
Cena: 55,30 zł 79,00 zł
dodaj do koszyka

Mściciel pośród cieni

Cień jest pulpowym bohaterem, zamaskowanym mścicielem, który powstał w 1930 roku. Początkowo był postacią ze słuchowisk radiowych, później przeniknął do komiksu i filmu. Album W ogniu stworzenia przedstawia nieco odświeżoną wersję tego herosa.

Kiedy w 2012 roku wydawnictwo Dynamite zdecydowało się na reaktywowanie tej postaci, zadanie napisania jego nowych przygód powierzono samemu Garthowi Ennisowi. Recenzowany album zbiera wszystkie zeszyty tej serii, napisane przez autora Kaznodziei. Wydany przez Planetę Komiksów komiks jest więc zamkniętą historia, którą spokojnie można czytać bez znajomości wcześniejszych przygód Cienia i bez obaw, że historia zakończy się cliffhangerem.

Ennis nie starał się uwspółcześnić protagonisty, przeciwnie – próbował zachować część ducha oryginału. Fabuła przenosi czytelnika do 1938 roku. Europa i Stany Zjednoczone znajdują się w przededniu największego konfliktu w dziejach, jednak w regionie Pacyfiku toczy się już wojna Japonii z Chinami. To właśnie na te tereny udaje się Ceń, ścigając przedstawiciela japońskiego wywiadu.

Choć Cień to komiks rozrywkowy, przedstawiający historię postaci istniejącej w popkulturze od dawna, to jednak klimatem bliżej mu do tych “poważniejszych” komiksów Ennisa, takich jak Drogi Billy czy Opowieści Frontowe. Owszem, fabuła jest przygodowa, sensacyjna, zawierająca odrobinę elementów nadprzyrodzonych, ale tło komiksu zarysowano w bardzo ponurych barwach. Autor naprawdę starał się oddać grozę tamtych czasów i okrucieństwo armii japońskiej – wojna, jak to zwykle u niego bywa, nie ma w sobie nic chwalebnego, to po prostu rzeźnia, podczas której wychodzą na wierzch najgorsze cechy człowieka. Czarne charaktery są napisane w ten sposób, że czytelnik rzeczywiście może zapałać do nich nienawiścią. Niestety, już postacie pozytywne nie są tak dobrze skrojone. Sam Cień wypada przekonująco, a jego przeszłość, oszczędnie odkrywana, jest intrygująca, jednak towarzysze protagonisty są po prostu nudni. Ennisowi zwykle dobrze wychodziło kreowanie bohaterów drugo- i trzecioplanowych, tutaj w tej kwestii zawodzi. Żaden z nich nie pozostaje na dłużej w pamięci – stanowią wyłącznie tło dla działań Cienia.

O warstwie graficznej można napisać, że jest przyzwoita. Odpowiednie kadrowanie sprawia, że narracja zachowuje właściwą dynamikę. Aaron Campbell całkiem zgrabnie oddał też dekoracje epoki, w jakiej rozgrywa się akcja, jednak kadrom miejscami brakuje szczegółów. Nienadzwyczajnie przedstawia się kwestia postaci ludzkich. Ich twarze są mało zróżnicowane, wręcz banalne. Dobre wrażenie za to robią hiperrealistyczne okładki Aleksa Rossa. Przeważnie jego rysunki średnio pasują do komiksów, są zbyt statyczne, jednak jako okładki tej serii sprawdzają się dobrze.

Ennis pisze różne scenariusze: lepsze, gorsze, średnie. Cień należy do tych porządnych – nie jest wybitny, to po prostu interesująca i sprawnie napisana fabuła. Podczas lektury nie będziecie się nudzić. A jeśli pasują wam pulpowe klimaty, to na pewno ten tytuł was zadowoli. Z kolei ci, którzy od komiksów Irlandczyka oczekują czarnego humoru i groteskowej przemocy, mogą się nieco zawieść.

The Shadow (Cień) - 1 - W ogniu stworzenia

Scenariusz: Garth Ennis
Rysunek: Aaron Campbell
Okładka: Alex Ross
Tłumaczenie: Maciej Drewnowski
Wydawnictwo: Planeta Komiksów
Rok wydania polskiego: 11/2015
Tytuł oryginalny: The Shadow, Vol. 1: The Fires Of Creation
Wydawca oryginalny: Dynamite Entertainment
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 148
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-943473-0-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 79 zł


blog comments powered by Disqus