"Thorgal: Louve. Królowa ciemnych elfów" – recenzja komiksu

Autor: Mirosław Skrzydło
23 grudnia 2016

www.gildia.pl
Thorgal: Louve - 6 - Królowa czarnych elfów.
Dostępność: 24h
Cena: 16,10 zł 23,00 zł
dodaj do koszyka

Trudna misja Louve

Uniwersum kultowego Thorgala w ostatnich latach mocno się rozwinęło. Oprócz głównego, niezbyt satysfakcjonującego cyklu, europejscy autorzy (chociażby Yann, Roman Surżenko, Xavier Dorison, Yves Sente) zaprezentowali nam aż trzy miniserie. Otrzymaliśmy zatem: złożone na tą chwilę z czterech tomów Młodzieńcze lata, rozbudowane perypetie Kriss de Valnor oraz nierówne przygody butnej córki Thorgala, Louve. W szóstym tomie Louve (Królowa ciemnych elfów) pojawia się mnóstwo dobrze znanych nam magicznych postaci.

Thorgal od dłuższego czasu przebywa w malowniczym Bag Dadhu, gdzie udał się w poszukiwaniu zaginionego syna Aniela. Osłabiona i psychicznie wyczerpana Aaricia pod nieobecność ukochanego, sama musi sobie radzić z wychowaniem walecznej Louve. Księżniczka wikingów nie przypomina bohaterki znanej z wczesnych tomów Thorgala. Utraciła swe dominujące cechy charakteru – niezależność, odwagę i determinację, stając się zlęknioną, zdesperowaną kobietą po przejściach. Louve postanawia na własną rękę udać się do egzotycznego kraju, by sprowadzić ojca. W niebezpiecznej wędrówce towarzyszy jej pocieszna, enigmatyczna małpka Yasmina. Stosunkowo szybko na ich drodze pojawia się krasnal Tjahzi, który również poszukuje Thorgala. Louve postanawia porzucić swą wcześniejszą misję i pomóc zdeterminowanemu wojakowi w walce z demoniczną królową czarnych elfów, Loth.

Trzeba przyznać, że w niniejszym albumie dzieje się wiele. Mamy tu do czynienia z kilkoma równocześnie rozgrywającymi się wątkami. Pierwsze skrzypce odgrywa rzecz jasna małoletnia łuczniczka, która nie spocznie przed niczym, aby ocalić dziewięć światów przed zapowiadanym zniszczeniem. W trakcie zadania protagonistka serii w asyście Yasminy i Tjahziego uda się do międzyświata gdzie m. in. spotka przemienionego w żałosną poczwarę Volsunga z Nichor (znanego z komiksu Trzech starców z kraju Aran). Jednocześnie śledzimy dalsze losy przeklętej Strażniczki Kluczy, zakochanego w Aaricii, pomniejszego boga Vigrida oraz królowej Frigg. Yann serwuje nam również nikczemne działania królowej Loth, która z całych sił pragnie zniszczyć korzenie mitycznego drzewa Yggdrasil.

Niestety, większość postaci pojawia się w recenzowanym dziele ledwie epizodycznie, a ich wątki nie zostają właściwie rozwinięte. Najlepiej dostrzec to można w prezentacji Strażniczki Kluczy, której nowa postać jest mocno rozczarowująca, nie do zaakceptowania przez zagorzałych miłośników pierwotnego cyklu.

Najmocniejszym atutem komiksu są sprawne ilustracje rosyjskiego rysownika, Romana Surżenki. Artysta właściwie sportretował postaci stworzone przez Grzegorza Rosińskiego. Na słowa uznania zasługują mityczne przedmioty wprowadzone do fabuły, sylwetka demonicznej Loth oraz kadry prezentujące reminiscencję z poprzedniego życia oddanej małpki.

W Królowej czarnych elfów miniseria Louve – po dwóch dobrych tomach – ponownie zawodzi. Yann wprowadził do fabuły zbyt wiele wątków, które zapewne zostaną rozwinięte w kolejnym albumie, ale obecnie znacznie utrudniają lekturę rzeczonej historii. Nowa misja Louve w ostatecznym rozrachunku okazuje się dość przewidywalna i momentami nudna. Szkoda.

Thorgal: Louve - 6 - Królowa ciemnych elfów

Scenariusz: Yann
Rysunek: Roman Surżenko
Okładka: Grzegorz Rosiński
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2016
Tytuł oryginalny: Les Mondes de Thorgal: Louve: La reine des elfes noirs
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2016
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328118065
Wydanie: I
Cena z okładki: 22,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus