Recenzja komiksu "Thorgal: Klatka"


Siedemnaste wydawnictwo Klubu Świata Komiksu to zarazem 23 odcinek przygód Thorgala - serii, którą wszyscy (no prawie) kochamy. W zasadzie Klatka mogłaby być ostatnim odcinkiem Thorgala. Jej idylliczne zakończenie (chyba nic nie zdradziłem?) nie przynosi tyle znaków zapytania co poprzednie albumy tej serii.

W Klatce Thorgal przypomina sobie, że warto wrócić do żony i dzieciaków, mimo że chętnych lasek jest tradycyjnie full. Żeby było śmieszniej, Aaricia ze smarkaczami również szuka męża po okolicznych spelunach, spotykając się z nieprzyjemnymi w obejściu typami, tylko po to, żeby sympatyczny brunet wrócił do niej. Jak wiadomo kobiety są nieodgadnione, dlatego Thorgal po powrocie jest trzymany, przez żonę i dzieci, w klatce - cóż taki pokręcony bywa świat. Na wyspę przypływają nieprzyjazne typy, chcące pogawędzić z Aaricia. Blondynie w sukurs przychodzi - no zgadnijcie kto. A później, stojąc po kolana w wodzie, nasi bohaterowie trzymają się za ręce. Ja płaczę, Śledziu szlocha, nawet Frank Castle nie może ukryć łzy wzruszenia - istny Powrót do błękitnej laguny.

Na temat rysunków Rosińskiego na razie nie będę się szczegółowo wypowiadał. Nie mogę im nic zarzucić, ani szczególnie pochwalić. Myślę że dyskusja rozgorzeje dopiero po wydaniu przez Egmont Sioban. Poczekamy - zobaczymy.

Nowy Thorgal nie jest komiksem dla zwolenników zakrętów w rodzaju Alinoe, czy Korony Ogotaia, nie posiada tak dynamicznej akcji jak Kraina Qa, nie jest ekscytujący jak Łucznicy, niemniej jednak warto rzucić 15 zeta, żeby go przeczytać.

Thorgal - 23 - Klatka

Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunek: Grzegorz Rosiński
Kolor: Graza
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2000
Tytuł oryginalny: La cage
Wydawca oryginalny: Lombard
Rok wydania oryginału: 1997
Liczba stron: 46
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 8323705097
Cena z okładki: 22,90 zł

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus