Artykuł "Thorgal (Egmont): Królestwo pod piaskiem"


"Na motywach znanego komiksu"

Obawiam się że w Thorgalu, mieliśmy okazje zaobserwować niezwykle interesujące zjawisko psychologiczne. Otóż nasza ulubiona rodzina, zaadaptowała się do życia w komiksie. Po kilkunastu albumach wypełnionych przygodami przejrzała zasady gry rządzące serialem i zaakceptowała fakt, iż nie zazna już nigdy spokoju. Ich normalność nigdy nie będzie normalnością zwykłych Kowalskich lecz do wszystkiego można przywyknąć. Oto więc mamy do czynienia z normalnością w wydaniu Aegirsonów. Kolejny nieznany brzeg, kolejni nieco tajemniczy i nie do końca, jak się zdaje, przyjaźni tubylcy, typowe ryzyko śmierci, zdrada i poświęcenie.

Z przykrością musze stwierdzić, że kolejne Thorgale pozostawiają po sobie coraz mniej wrażeń choć, jeśli podobały ci się, drogi czytelniku, poprzednie wydane przez Egmont albumy, (tj. po Strażniczce kluczy) prawdopodobnie się nie zawiedziesz, co więcej, poznasz kilka rewelacji. Dla mnie jednak najnowsze dzieło polsko-belgijskiego duetu zbyt mocno przypomina poprzednie dwa odcinki, zbyt mało natomiast w nim tego, za co najbardziej lubiłem Thorgala. Można bowiem odnieść wrażenie, że świat komiksu, zawsze jak dotąd niezwykle bogaty, stracił swój potencjał. Od pewnego czasu wydaje mi się, że widzę jedynie rekombinacje motywów wykorzystanych we wcześniejszych albumach: sztormy, wspinaczki na strome skały, tajemnicze wyspy i zdradzieckie labirynty jaskiń. Mój żal jest tym większy, że dysponujący świetnym warsztatem Van Hamme zawsze był mistrzem misternych, nieraz przewrotnych intryg, a jednocześnie umiał sprawić, że bohaterowie nawet najbardziej nieprawdopodobnych przygód pozostawali ludźmi pełnymi emocji, które zwykle grały niebagatelną rolę w fabule. Ludzkie pragnienia, wewnętrzne słabości, rozterki i gwałtowne afekty w połączeniu z niewątpliwie przygodowym charakterem komiksu i ogromną wyobraźnią autorów, dawały doskonały efekt i czyniły z Thorgala wyjątkową pozycję, którą mogli zachwycać się czytelnicy w różnym wieku.

Tymczasem, tak jak napisałem we wstępie, Thorgal i jego rodzina upodobniają się powoli do stereotypowych superbohaterów, których zasadą istnienia są ciągłe pojedynki ze zmieniającymi się jak w kalejdoskopie wrogami, pojawiającymi się jedynie po to aby móc zostać pokonanym. Do takich wniosków skłaniają mnie nie tyle supermoce Jolana i Louve, co powolna schematyzacja fabuły i odarcie jej z psychologicznych niuansów, które tak wyróżniały historie o dziecku z gwiazd na tle innych komiksów przygodowych.

Podsumowując, wszystko zależy od wyboru skali. Na pewno można bowiem trafić na gorsze komiksy, lecz z pewnością to nie dzięki takim albumom Thorgal zyskał sławę i uznanie. Mówiąc jeszcze krócej: rzecz raczej dla miłośników serii (a tych u nas nie brakuje :-))

Thorgal - 26 - Królestwo pod piaskiem

Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunek: Grzegorz Rosiński
Kolor: Graza
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 2002
Tytuł oryginalny: Le Royaume sous le Sable
Wydawca oryginalny: Lombard
Rok wydania oryginału: 2001
Liczba stron: 46
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: saloniki, księgarnie
ISBN: 8323712891
Cena z okładki: 22,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus