Bohaterowie są zmęczeni - recenzja komiksu "Thorgal: Kah-Aniel"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Jerzy Łanuszewski
3 stycznia 2014

www.gildia.pl
Thorgal - 34 - Kah Aniel.
Dostępność: 24h
Cena: 16,00 zł 22,99 zł
dodaj do koszyka

Seria Thorgal od dłuższego czasu – niczym staroegipski wąż, Uroboros – pożera własny ogon. Od kiedy Jean Van Hamme zrezygnował z funkcji scenarzysty, a jego miejsce zajął Yves Sente, cykl przeszedł widoczną renowację. Dobrym posunięciem okazała się zmiana stylu ilustrowania dokonana przez stałego rysownika, Grzegorza Rosińskiego. Kadry stały się bardziej autentyczne, majestatyczne i żywsze. Niestety, to jedyny plus odświeżonego wizerunku wikinga. Gorzej prezentuje się warstwa fabularna nowych tomów oraz powstanie aż trzech mini-serii, tworzonych przez artystów nie czujących do końca niepowtarzalnego klimatu pierwowzoru – ledwie poprawnych Młodzieńczych lat, przeciętnej Kriss de Valnor i kompletnie nieudanej Louve.

Trzydziesty czwarty album Thorgala wieńczy podróż protagonisty do baśniowego miasta Bag Dadh. Czy wojownik zdoła ocalić swego syna, Aniela?

Bohaterowie są zmęczeni. Do takiego wniosku można dojść po lekturze Kah-Aniela. Wystarczy tylko spojrzeć na okładkę rzeczonego komiksu. Dostrzegamy na niej postarzałą twarz niegdysiejszego herosa z potarganymi włosami, nieapetycznym zarostem, zapełnioną całą masą blizn i zmarszczek. Po długiej podróży, Thorgal nareszcie dociera do kryjówki Czerwonych Magów, którzy uprowadzili jego najmłodszego potomka. Pustynne rejony Bliskiego Wschodu nie służą bohaterowi, choć należy oddać mu, iż dzielnie sobie radzi z kolejnymi przeciwnościami losu. Wtórują mu w tym jego nowi sprzymierzeńcy: prawy Petrow, niewinna Lehla oraz urodzona kusicielka, Saluma. Ostatnia z wymienionych postaci znacznie namiesza w życiu wikinga. Yves Sente zmienia portret łucznika, odchodzi od rodzinnych wartości kierujących wcześniej jego działaniami. Thorgal łatwo ulega wdziękom Salumy, zapominając przy tym o ślicznej żonie, Aaricii. Nie można odnaleźć w nim żadnych emocji związanych z długim rozstaniem z najbliższymi, a sama misja ocalenia Aniela schodzi na dalszy plan. Belgijski scenarzysta bez mrugnięcia okiem obdarł naszego ulubieńca z jego atrybutów: charyzmy, odwagi, sił witalnych oraz prawości. Nędzarz, ślepiec i słaby głupiec – oto nowy Thorgal, z którym trudno się identyfikować, a tym bardziej kibicować jego poczynaniom. 

Rzecz jasna, głównym winowajcą jest tutaj twórca Zemsty hrabiego Skarbka. Próbował on zmodyfikować utarty obraz tytułowego bohatera oraz wypracować własny styl. Niestety, poległ na całej linii, gdyż ciągnąca się od trzydziestego numeru (Ja, Jolan) intryga z Czerwonymi Magami i potężnym Kahanielem, zwyczajnie w świecie go przerosła. O ile jeszcze można docenić zręczną woltę związaną z uczynieniem Jolana główną postacią wcześniejszych komiksów, o tyle ogrom faktów, postaci i opowieści zebranych w recenzowanym albumie przytłaczają. Sente starał się ukazać Salumę jako oryginalne wcielenie Szeherezady, niestety jej gawędy prezentują się fatalnie, co tylko podkreśla jego słabe umiejętności pisarskie. Znajdziemy tu ponadto mnóstwo scen stanowiących nieudaną kalkę motywów z wcześniejszych tomów napisanych przez Van Hamme'a – porwanie Aniela przypomina dramatyczną podróż do krainy Qa, Saluma to oczywiście żałosna kopia uwodzicielskiej Kriss, a rozsądny Pietrow wydaje się być bratnią dusza Arguna Drewnianej Stopy. Dostajemy również scenę wspólnej kąpieli Lehli i Salumy jakby żywcem przeniesioną z albumu Kriss de Valnor. Scenariusz ogranicza się do pustej paplaniny, nudnej podróży przez pustynne tereny oraz kilku scen o erotycznym zabarwieniu. Jeśli ktoś spodziewa się zaciętych pojedynków, wartkiej akcji i zaskakujących zwrotów fabularnych, srogo się rozczaruje.

Tym co broni nowego Thorgala przed słabą notą są efektowne ilustracje niezastąpionego Grzegorza Rosińskiego. Przeglądanie kolejnych stron Kah-Aniela to czysta rozkosz. Doświadczony artysta wręcz wzorowo przeniósł orientalne klimaty na kadry serii. Stroje arabskich kupców, kalifów, wezyra, oaza pośrodku nieskończonej pustyni, burza piaskowa czy w końcu niebezpieczne uliczki Bag Dadhu sprawiają piorunujące wrażenie. Rodzimy twórca po mistrzowsku przygotował się do swej pracy, a jego malarskie dzieła mogłyby spokojnie wisieć na ścianie jako piękne obrazy – w szczególności całostronicowy kadr ze strony szóstej prezentujący "Miasto orła" w pełnej okazałości.

Oceniając album, pozwoliłem sobie przydzielić osobną ocenę scenarzyście, a osobną rysownikowi. Całościowe podejście do tej pozycji  byłoby niesłuszne. Całe szczęście, że Rosiński nie zdezerterował, ponieważ mielibyśmy wtedy do czynienia z mierną podróbką komiksowej epopei wysokich lotów.

Ocena ilustracji: 8/10

Ocena scenariusza: 4/10

Ocena ogólna: 6/10

Thorgal - 34 - Kah Aniel

Scenariusz: Yves Sente
Rysunek: Grzegorz Rosiński
Okładka: Grzegorz Rosiński
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 11/2013
Tytuł oryginalny: Thorgal: Kah Aniel
Wydawca oryginalny: Le Lombard
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 48
Format: A4
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-237-6183-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 22,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus