"Przygody Tintina reportera Petit Vingtieme w kraju Sowietów" – recenzja komiksu

Autor: Maciej Jasiński
4 lipca 2017

Sto sposobów na przeżycie wśród komunistów

Ten album zawiera najwcześniejsze przygody Tintina, narysowane w 1930 roku. Różnią się one od późniejszych zarówno tym, że wydano je jako czarno-białe, jak i układem kadrów w albumie. Jak ten komiks prezentuje się obecnie po tylu latach od premiery?

Historia rozpoczyna się w momencie, gdy gazeta Petit Vingtieme wysyła Tintina do Związku Radzieckiego. Młody reporter ma przesyłać swoje relacje z kraju rządzonego przez sowietów. Już na pierwszej stronie towarzyszący mu pies Miluś mówi o pchłach i szczurach, które zapewne spotkają w komunistycznym państwie. Takie opinie nie odbiegały specjalnie od tego co przedstawiciele zachodnich społeczeństw (pomimo aktywnej komunistycznej propagandy) myśleli wówczas o sytuacji i poziomie życia w Związku Radzieckim, a także o jego mieszkańcach. Na Tintina czekają jednak nie insekty i gryzonie, a tajne służby, które próbują się go pozbyć – głównie po to, aby nie dopuścić do przekazania informacji o stanie radzieckiej gospodarki. A jest co ukrywać, bo fabryki okazują się jedynie atrapami, w których pali się słomą, aby zrobić dużo dymu i wali młotem w blachę, by powstawało wrażenie odgłosu pracujących maszyn.

Oczywiście Herge nie tworzy reportażu z wizyty w Związku Radzieckim. Ogranicza się do pewnych stereotypów, a wszystko to ma być tylko pretekstem do kolejnych zwariowanych przygód. Wybuch bomby w pociągu, pościg na motorówkach, brawurowa ucieczka z więzienia, spotkanie z niedźwiedziem – to tylko niektóre ze zdarzeń, jakie mają miejsce w tym komiksie. Dzieje się naprawdę dużo, ale czuje się, że to dopiero początki pracy nad serią. Widać to zarówno w sposobie opowiadania historii, jak i w warstwie graficznej. Ilustracje odbiegają od tego, co Herge prezentował w późniejszych tomach. Bohaterowie mają dość ograniczoną mimikę, a do tego na wielu kadrach jest bardzo ubogi drugi plan, co przy maksymalnie sześciu dużych panelach na stronie (a bywają i takie z trzema) nie prezentuje się najlepiej.

Przygody Tintina reportera Petit Vingtieme w kraju Sowietów to taka bardziej ciekawostka dla fanów serii, niż atrakcyjny dla (zwłaszcza tych młodszych) czytelników komiks. Trochę odrzuca mocno toporny antyradziecki wydźwięk, który czasami przeważa nad czystą rozrywką. Na pewno rozpoczynając przygodę z tym cyklem nie warto sugerować się numerem 1 na grzbiecie i zacząć lepiej lekturę od któregoś z późniejszych: Czarnej Wyspy czy Kraba o złotych szczypcach.

Ocena: 6,5/10

Przygody TinTina - 1 - W kraju Sowietów

Scenariusz: Herge
Rysunek: Herge
Tłumaczenie: Daniel Wyszogrodzki
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 3/2017
Tytuł oryginalny: Tintin: Tintin au pays des Soviets
Wydawca oryginalny: Casterman
Liczba stron: 144
Format: 220x295 mm
Oprawa: miękka
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119345
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus