Przygodowa klasyka – recenzja komiksu "Przygody Tintina. Czarna Wyspa"

Autor: Maciej Jasiński
Korekta: Jerzy Łanuszewski
6 grudnia 2015

www.gildia.pl
Przygody TinTina - 7 - Czarna wyspa.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 17,40 zł 24,99 zł
dodaj do koszyka

Jeśli ktoś nie zna cyklu Przygody Tintina, a myśli aby się z nim zapoznać, to powinien rozpocząć od albumu oznaczonego numerem 7. Zawiera on wszystko to, co najlepsze w serii o słynnym dziennikarzu-podróżniku. Czarna Wyspa to także dowód na to, że humor i rodzaj narracji komiksowej, jaki kilkadziesiąt lat temu zastosował Herge, jest ponadczasowy.

Historia rozpoczyna się w momencie, gdy przypadkiem, w trakcie spaceru, Tintin dostrzega samolot, który musi awaryjnie wylądować. Jednak gdy bohater przybywa aby pomóc pilotom, ci częstują go ołowiem. To jasny dowód na to, że na pokładzie samolotu musiało być coś nielegalnego lub bardzo cennego. I to właśnie postanawia odkryć Tintin. Jego prywatne śledztwo zawiedzie go do Anglii i Szkocji.

Równolegle z przygodami Tintina śledzimy w tym albumie losy dwóch bardzo gamoniowatych detektywów: Jawniaka i Tajniaka. To oni przejęli na siebie rolę zawodowych rozśmieszaczy, co czynią z wielkim zaangażowaniem. Herge pokazując ich losy korzysta z całego zestawu slapstickowych chwytów spopularyzowanych przez Charliego Chaplina, Bustera Keatona oraz  Stana Laurela i Olivera Hardy'ego (wcielających się w postacie Flipa i Flapa). Jawniak i Tajniak to wyjątkowo pechowe niezdary. Jeśli na ich drodze stoi wiadro z wodą, to można być pewnym, że w nie wejdą; gdy pociąg hamuje, walizki muszą spaść im na głowy; a kiedy przed nimi wyrośnie latarnia, to z pewnością na nią wpadną. Mają w sobie jednak urok tych filmowych bohaterów, więc Herge w pewnym momencie sprawia, że seria nieszczęść ciągnąca się za nimi, zamienia się jednak w dość szczęśliwy finał – tak kończy się ich długa przygoda na pokładzie samolotu prowadzonego przez mechanika, siedzącego po raz pierwszy w życiu za sterami.

Ten typowo slapstickowy humor autor stosuje też w mniejszym stopniu w przypadku innych postaci – na przykład wtedy, gdy Tintin wpada na grabie leżące na trawniku. Prawdziwe mistrzostwo to jednak rozrysowana na czterech planszach scena ze strażakami śpieszącymi się do pożaru, którzy mają spory problem z kluczem do remizy.

Śledztwo prowadzone przez Tintina obfituje w liczne zwroty akcji, cały czas coś się dzieje. Swoją dużą rolę ma też oczywiście piesek Miluś. W kluczowych momentach niesie pomoc swojemu panu. Ale w tym albumie ma także spory problem z alkoholem – okazuje się, że Milusiowi zasmakowały mocne szkockie trunki.

Pod względem grafiki też jest bardzo dobrze. Sporo w tym komiksie scen dynamicznych, w których narracja jest prowadzona jedynie za pomocą obrazu (pościg samolotem, jazda pociągiem czy liczne starcia z bandytami i ich sprzymierzeńcami). Mniej natomiast długich opisów w dymkach, które dominowały w poprzednich tomach. W tym albumie takich scen przeładowanych tekstem praktycznie nie ma.

Czarna Wyspa to jeden z najlepszych tomów tej serii. Doskonałe połączenie klasycznego kryminału i opowieści przygodowej, doprawione dużą dawką humoru. Znakomita rozrywka dla czytelników w każdym wieku.

Ocena: 8,5/10

Przygody TinTina - 7 - Czarna wyspa

Scenariusz: Herge
Rysunek: Herge
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 5/2014
Tytuł oryginalny: Tintin: L'île noire
Wydawca oryginalny: Casterman
Liczba stron: 64
Format: 220x295 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328102477
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,99 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus