Recenzja komiksu "Tokyo Toy Box" #1

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
31 marca 2012

www.gildia.pl
Tokyo Toy Box - 1.
Dostępność: 24h
Cena: 17,10 zł 22,90 zł
dodaj do koszyka

Nie trzeba znać się na rynku gier komputerowych, żeby wiedzieć, że konkurencja na nim jest mordercza. Tysiące tytułów wydawanych rocznie znika bez echa, nieliczne – odnoszą sukces. Rynek japoński jest pod tym względem jeszcze bardziej restrykcyjny. Studia i ekipy tworzące gry wyrastają tam jak grzyby po deszczu – i znikają równie szybko, jak się pojawiły. Coraz bardziej wtórne pomysły, niewielka możliwość zaistnienia na zachodnim rynku, kurczący się rynek wewnętrzny...

W środku tego wszystkiego tkwi niewielka wytwórnia Studio G3. Utrzymują się na rynku dzięki zleceniom na filmy do automatów... Jednak dyrektor, Taiyo Tenkawa, nie chce się poddać; marzy o stworzeniu perfekcyjnej gry, która zdeklasuje tytuły rywali. Przeniesiona do G3 przez zazdrosnego zwierzchnika Hoshino Tsukiyama, ambitna menedżerka, usiłuje utemperować nieprzewidywalnego obdartusa Taiyo i nie doprowadzić do bankructwa wytwórni. Do tej wybuchowej mieszkanki autorzy dosypali niezłą porcję pieprzu – zatarg z korporacyjnym konkurentem, który usiłuje zmusić Taiyo do napisania gry, wabiąc go wydaniem tytułu na Zachodzie...

Tokyo Toy Box to manga z mało u nas znanego gatunku seinen – czyli przeznaczona dla młodych mężczyzn między 18-30 rokiem życia. Od strony fabularnej nie można jej nic zarzucić. Jest wiarygodna i wciągająca, na dodatek osadzona w rzeczywistości bliskiej młodym ludziom, wchodzącym właśnie na rynek pracy. Problemy mieszkaniowe, groźba zamknięcia firmy, utraty pracy, złośliwi szefowie – tutaj przedstawiono to w lekki sposób, bez groteski czy przesadzonych gagów.

Postaci są wyraziste i niesztampowe, autorzy – para artystów znanych pod wspólnym pseudonimem UME – nie usiłują dopisać do ich biografii zapomnianych tajemnic czy mrocznych powiązań. Mamy do czynienia z osobami, które moglibyśmy spotkać na ulicy – to także miła odmiana po królujących dotąd na polskim rynku mangach dla młodszego czytelnika. Taiyo to sympatyczny nerd, niedogolony i niesamowicie chaotyczny, Tsukiyama zaś miota się między swoim profesjonalnym wcieleniem pani menedżer, a uwielbieniem do chodzenia w dresach i grania na konsoli. Co ciekawe, postacie drugoplanowe też są bardzo dopracowane i każda ma swój charakterek.

Ogromne brawa należą się Paulinie Ślusarczyk, która świetnie przetłumaczyła komiks. Zachowała zarówno gwarę, którą momentami posługuje się Tsukiyama, jak i klimat rozmów w studiu i korporacji. Przetłumaczyła również japońskie onomatopeje – i wyszło jej to naprawdę dobrze. Jej tłumaczenie nie denerwuje ani nie zmusza do zastanawiania się, „co autor ma na myśli?”; jedyną uwagę można mieć do przypisów. W większości odsyłają do ostatnich stron tomiku, na których zamieszczono wyjaśnienia dotyczące co trudniejszych wyrazów, nazw i akcentów kulturowych. Rozprasza to nieco i przeszkadza w czytaniu, stawiając czytelnika przed wyborem: albo szukam znaczenia wyrazu, albo czytam bez kompletnego zrozumienia. Jednocześnie można w samym tekście wyłapać kilka błędów przeoczonych przez korektę – brak spacji w niektórych dialogach. Na szczęście są to przypadki jednostkowe, które można policzyć na palcach jednej ręki.

Sposób wydania też cieszy. Pominąwszy już nieco większy od standardowego format B6+, dzięki któremu szczegółowe rysunki nie tracą nic na jakości, sam druk jest wykonany bardzo porządnie. Dochodzi do tego kolorowa obwoluta oraz niewielka niespodzianka pod nią – autorzy najwidoczniej postanowili zrobić czytelnikom miłego psikusa i zamiast okładki mangi naszym oczom ukazuje się... okładka gry, nad którą pracuje Studio G3.

Nie bez powodu Tokyo Toy Box zbiera świetne opinie wśród czytelników. Ta krótka seria – zaledwie dwutmowa – z pewnością na to zasłużyła. Pozostaje mieć nadzieję, że drugi tomik pojawi się dość szybko i odniesie sukces na tyle duży, aby wydawnictwo zdecydowało się na wypuszczenie sequela – Giga Tokyo Toy Box. Naprawdę warto!

Tokyo Toy Box - 1

Scenariusz: Takahiro Ozawa
Rysunek: Asako Seo
Wydawnictwo: Studio JG
Rok wydania polskiego: 10/2011
Liczba stron: 230
Format: B6+
Oprawa: miękka w obwolucie
Papier: offsetowy
Druk: cz.-b.
Dystrybucja: księgarnie, internet
Wydanie: I
Cena z okładki: 22,90 zł



blog comments powered by Disqus