Horror komunikacji publicznej – recenzja komiksu "Ostatni przystanek"

Autor: Jerzy Łanuszewski
Korekta: Michał Misztal
21 grudnia 2014

www.gildia.pl
Ostatni przystanek.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,40 zł 44,90 zł
dodaj do koszyka

Tomasz Grządziela, mimo młodego wieku, jest twórcą dość dobrze znanym w polskim środowisku miłośników komiksów. Jego dokonania ukazywały się m. in. w "Kolektywie", "Profanum" i "Bicepsie"; brał udział w projektach 24-godzinnego rysowania historii obrazkowych, tworzył też popularne webkomiksy (obecnie można śledzić Przygody Stasia i Złej Nogi). Jego pełnometrażowy album był więc oczekiwany. I wreszcie wyszedł – Ostatni przystanek został opublikowany nakładem Kultury Gniewu.

Autor zaserwował czytelnikom absurdalną historię jednego dnia z życia pasażerów tramwajów. Grządziela połączył to, co najbardziej przyziemne (bo co może być bardziej prozaicznego od komunikacji miejskiej) z wątkami groteskowymi, fantastycznymi i makabrycznymi. Czytając komiks, obserwujemy, jak normalne życie miasta przegrywa w starciu z tramwajowym szaleństwem. Tak jak w zwyczajnym tramwaju, wszyscy się spieszą, denerwują, patrzą na bliźnich wilkiem, starają się zająć najlepsze miejsce lub też jak najszybciej opuścić wagon. Przepychanki dnia powszedniego zostały w Ostatnim przystanku wyolbrzymione – kiedy napięcie między poszczególnymi osobnikami osiąga punkt krytyczny, w ruch idą pięści i ciężkie przedmioty, ofiary wylatują przez okna, a centrala komunikacji miejskiej zmuszona jest użyć swojej tajnej broni.

Mimo dość oryginalnego konceptu historii, nie udało się twórcy uniknąć pewnych zapożyczeń. Staruszkowie opanowujący tramwaj jako żywo przypominają pierwszą scenę z Sensu życia według Monty Pythona. Tramwaj-mech wygląda zupełnie jak ten występujący w komiksie braci Bartosza i Tomasza Minkiewiczów Ostatnia linia ("Produkt" #19). Te elementy wprawdzie pasują do świata stworzonego przez Grządzielę, jednak nie można nie odnieść wrażenia ich wtórności. Na szczęście w całym albumie przeważają pomysły własne, choć i te nie powalają. Mieszkający w tramwaju wróżbita-psycholog, morderczy pojedynek na spojrzenia i inne sytuacje wypadają nieźle, jednak brakuje im aż takiej siły oddziaływania jak niektórym konceptom z wcześniejszych dzieł autora.

Widać, że Grządziela nie od dziś zajmuje się komiksem. Dobrze rozumie język tego medium, a także potrafi to wykorzystać do opowiedzenia historii. Zręcznie prowadzi kilkuwątkową fabułę i umiejętnie wprowadza kolejne postaci. Równie zręcznie stopniuje napięcie, dzięki czemu jego niemy album połyka się błyskawicznie.

Kto czytał wcześniejsze komiksy tego artysty, od razu zauważy, że Ostatni przystanek jest historią bardzo w jego klimacie. Autor przedstawia groteskowy świat, okrasza go obłąkańczym humorem, jednak pod tą rozrywkową warstwą daje się odczuć pewien smutek i gorycz, które momentami wybijają się nawet na pierwszy plan.

Grządziela wypracował swój własny, charakterystyczny styl graficzny – na pierwszy rzut oka można zauważyć, że to właśnie jego rysunki. Co należy zaznaczyć – bardzo ładne rysunki, które świetnie pasują do przedstawianych przez niego historii. W Ostatnim przystanku nie eksperymentuje, ale widać, że zaprezentowane przez niego obrazy są w najwyższym stopniu dopieszczone. Duże zagęszczenie elementów na planszach sprawia, że klimat staje się momentami duszny, imitując tłok w komunikacji publicznej. Jednocześnie ciągły ruch widoczny na kadrach komiksu wzmaga poczucie nerwowości, nieobce weteranom transportu miejskiego.

Mam problem z oceną Ostatniego przystanku. Z jednej strony jest to naprawdę sprawnie zrealizowany album, z drugiej można odnieść wrażenie, iż komiksowi zabrakło trochę tej swobody i humoru, jakie cechowały wcześniejsze dokonania artysty. Spora część żartów po prostu nie wypaliła. Możliwe, że miałem wygórowane oczekiwania, ale pełnometrażowy debiut Grządzieli pozostawia uczucie niedosytu. Jest nieźle, a powinno być świetnie. Szkoda.

Ostatni przystanek

Scenariusz: Tomasz Grządziela
Rysunek: Tomasz Grządziela
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania polskiego: 10/2014
Liczba stron: 100
Format: 165x235 mm
Oprawa: miękka za skrzydełkami
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 978-83-64858-03-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 44,90 zł


blog comments powered by Disqus