Recenzja komiksu "Tytus graficiarzem"

Autor: Tomasz Nowak

Po pewnej monotonii kilku poprzednich części i szalonych nieco wyczynach księgi ostatniej (Tytus się żeni) trzej harcerze wracają wyraźnie do formy. W księdze XXVII Tytus znów śmieszy, uczy (siebie i czytelników), a w końcu, wraz z Romkiem i A’Tomkiem, wyrusza na wyprawę w krainę snu. Papcio Chmiel nie zapomniał także o oryginalnym pojeździe – autokoniku.

Wysnuwane przez czytelników i samego autora obawy przed problemem jaki dla kontynuacji przygód trójki przyjaciół, stanowi żona Tytusa, okazały się nieuzasadnione. Chmielewski doskonale poradził sobie z tą kwestią przemieniając Szympasię w nową istotną postać opowieści.

W komiksie dzieje się bardzo wiele. Bohaterowie trafiają na poligon, pływają w oceanie, uczą się podstaw sztuki. A wszystko to utrzymane w charakterystycznej dla Chmielewskiego konwencji graficznej. Rysownik wyraźnie powraca do ilustracji bardziej kolorowych i czytelnych, mniej ekspresyjnych, co zdecydowanie wychodzi komiksowi na dobre.

Tytus, Romek i A'Tomek (Egmont) - 27 - Tytus grafficiarzem

Scenariusz: Henryk Jerzy Chmielewski
Rysunek: Henryk Jerzy Chmielewski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2003
Liczba stron: 47
Oprawa: miękka
Papier: matowy
Druk: kolor
Dystrybucja: kioski, saloniki
ISBN-13: 978-83-237-3771-1
Cena z okładki: 14,90 zł
Materiały powiązane:

Podyskutuj na forum!




blog comments powered by Disqus