Kryminał szpiegowski – recenzja komiksu "Umarłem na Gibraltarze"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Jerzy Łanuszewski
27 października 2014

www.gildia.pl
Umarłem na Gibraltarze.
Dostępność: 1 tydzień
Cena: 35,10 zł 39,00 zł
dodaj do koszyka

Generał Władysław Sikorski uchodzi za niekwestionowanego bohatera narodowego, symbol walki z okupantem, a jego śmierć otoczona jest nimbem domysłów i teorii spiskowych. Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, pełniący funkcję premiera Rządu na Uchodźstwie podczas II wojny światowej, dążył do wyjaśnienia przyczyn zbrodni katyńskiej. Być może właśnie to było powodem jego śmierci w katastrofie lotniczej nad Gibraltarem 4 lipca 1943 roku, choć za oficjalną przyczynę tragicznego wypadku uznaje się zablokowanie steru wysokości. Istnieje szereg teorii opowiadających się za zamachem na jego osobę, a podejrzanymi są nie tylko sowieci, ale również naziści, Anglicy, a nawet polska opozycja. Kwestia ta była poruszana przez wielu wybitnych naukowców, na czele z autorem książki Zamach Tadeuszem A. Kisielewskim. Do tego przez lata toczyło się żmudne śledztwo prowadzone przez IPN. Okoliczności katastrofy zostały zekranizowane w dość słabym filmie Generał – zamach na Gibraltarze z 2009 roku. Dziennikarz i pisarz Piotr Mańkowski oraz rysownik Tomasz Kleszcz w albumie Umarłem na Gibraltarze ukazują oryginalną wersję tych zdarzeń. Jak należy ocenić ich odważną próbę połączenia faktów i postaci historycznych z czystą fikcją?

Można śmiało stwierdzić, iż komiks historyczny rozwija się w Polsce wręcz wzorcowo. Spora w tym zasługa wydawnictwa Zin Zin Press, IPN-u oraz Muzeum Powstania Warszawskiego, wydających szereg opowieści graficznych rozgrywających się w trakcie II wojny światowej i godnie honorujących tamtejszych żołnierzy oraz gotowych do poświęceń zwykłych obywateli. Co prawda większość tych albumów prezentuje dość średni (by nie powiedzieć słaby) poziom, ale wśród tytułów można znaleźć kilka perełek, choćby Achtung Zelig! Druga wojna ze scenariuszem Krystiana Rosińskiego i ilustracjami Krzysztofa Gawronkiewicza czy antologie 44 i Powstanie '44 – Morowe panny. Należy zwrócić również uwagę na pierwszy tom cyklu Powstanie (Za dzień, za dwa) z warstwą fabularną doświadczonej Marzeny Sowy (Marzi) i sugestywnymi rysunkami Gawronkiewicza. Recenzowany komiks bez wątpienia należy postawić obok wspomnianych opowieści, gdyż jego konstrukcja i wykonanie stoją na wysokim poziomie.

Akcja komiksu koncentruje się wokół działań wrogich sił (głównie nazistów) zmierzających do eliminacji niewygodnego generała Sikorskiego. Największym zaskoczeniem jest to, że sam Naczelny Wódz Sił Zbrojnych pełni w komiksie wyłącznie rolę epizodyczną, a jego działania przywoływane są przez innych bohaterów świetnie skrojonego dramatu wojennego. Pierwszoplanowymi postaciami komiksu są: żołnierz Armii Krajowej, Jan Gralewski oraz wymyślony na potrzeby historii, nikczemny agent de Noblet. Gralewski jest  typowym bohaterem romantycznym, którego ofiarność oraz jasny kodeks moralny budzą szacunek i powodują, że czytelnik będzie wspierał owego herosa w jego trudnej misji. De Noblet stoi niejako w opozycji do wspomnianego żołnierza – to bezduszny typ spod ciemnej gwiazdy, wyrafinowany morderca.

W opowieści nie mogło zabraknąć innych osób z tamtych ciężkich czasów – walecznej tajnej agentki Krystyny Skarbek, bliskiego współpracownika generała, pułkownika Leopolda Okulickiego czy słynnego spirytysty Stefana Ossowieckiego. Odgrywają oni znaczącą rolę w albumie, co kapitalnie oddaje fikcyjna scena rozmowy Skarbek z Gralewskim, zakończona ich płomiennym pocałunkiem na tle paryskich budynków. Równie dobre wrażenie w komiksie sprawiają: sowieccy agenci wzorowani na mafijnych złoczyńcach, obleśny nazistowski major oraz tajemniczy osobnik zlecający de Nobletowi zadanie najwyższej rangi. Właściwie nie uświadczymy tutaj zbędnych postaci, wymuszonych scen czy niedorzeczności. Dużym atutem komiksu są rozmowy poszczególnych figur, spore nagromadzenie dynamicznych sekwencji, ciągłe zmiany plenerów i odwiedzanych miast (m. in. Warszawa, Paryż, Londyn, Montreal czy Mediolan) oraz płynne przechodzenie między kolejnymi scenami. Album sprawdza się wyśmienicie jako opowieść kryminalno-sensacyjna w burzliwej scenerii oraz dramat wojenny w doborowej obsadzie.

Ilustracje Tomasza Kleszcza dopełniają bezbłędny scenariusz autora książki Cyfrowe marzenia. Widać ogromny postęp w jego pracach, od czasów solowego cyklu Kamień przeznaczenia. Wyjątkowo pracowity rysownik nie ma już problemów ze sprawną prezentacją postaci, proporcjami oraz uważnym ilustrowaniem drugiego planu, pojazdów i budowli. Kleszcz poradził sobie również z przedstawieniem pojawiających się w albumie seksownych kobiet, co było wyraźnym mankamentem we wcześniejszych jego pracach. Artysta właściwie oddał architekturę danych miast, stroje tamtejszych bohaterów oraz stosowane wtedy bronie. Najlepiej wypadają parszywe twarze nazistów, pozłacana maska enigmatycznego zleceniodawcy oraz sepiowa kolorystyka. Należy również pochwalić chwytliwą okładkę autorstwa Rafała Szłapy, który wstępnie miał zilustrować opowieść Mańkowskiego.

Umarłem na Gibraltarze należy rozpatrywać jako graficzną formę Sensacji XX wieku Bogusława Wołoszańskiego z domieszką fikcji i opowieści szpiegowskiej. Album dopełniają apetyczne szkice Kleszcza, autentyczne zdjęcia, a przede wszystkim treściwe informacje zebrane przez scenarzystę, z których możemy dowiedzieć się wielu ciekawych faktów na temat powstawania komiksu i pojawiających się w nim postaci. Dla pasjonatów II Wojny Światowej, teorii spiskowych, a także solidnych dramatów wojennych, rzecz obowiązkowa. Pozostali czytelnicy również nie poczują się zawiedzeni.

Ocena: 7/10

Umarłem na Gibraltarze

Scenariusz: Piotr Mańkowski
Rysunek: Tomasz Kleszcz
Kolor: Mariusz Topolski
Wydawnictwo: Kongres Plan Publishing
Rok wydania polskiego: 10/2014
Liczba stron: 104
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena z okładki: 39,00 zł


blog comments powered by Disqus