"Uncanny Avengers. Bliźnięta apokalipsy" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
10 grudnia 2016

www.gildia.pl
Uncanny Avengers - 2 - Bliźnięta apokalipsy.
Dostępność: 24h
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Typowa apokalipsa

Uncanny Avengers to seria o przygodach grupy współtworzonej przez ludzi i mutantów. Pierwszy tom przedstawiał starcie herosów z Red Skullem, który przeszczepił sobie mózg profesora Xaviera i wywołał anty-mutanckie zamieszki. W Bliźniętach apokalipsy przyjdzie im stanąć naprzeciw dużo poważniejszego zagrożenia – demonicznego rodzeństwa, kontynuującego dzieło samego En Sabah Nura.

Druga część cyklu jest wypełniona (a wręcz przepełniona) akcją. Rick Remender nawrzucał tu wszystkiego co mu przyszło do głowy – ile tylko się dało. Kang Zdobywca, przodkowie Avengersów, stosy trupów, podróże w czasie, Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, alternatywne światy, Celestianie, spektakularne starcia, mutanci i oczywiście tytułowe bliźnięta – ten komiks to skondensowana dawka motywów typowych dla Marvela. Wydarzenia rozwijają się w zatrważającym tempie, wszystko tutaj pędzi jak oszalałe. Nie można scenarzyście odmówić rozmachu, jednak pokazując kolejne widowiskowe walki zapomniał, że wypadałoby też do tego dopisać w miarę sensowną fabułę. Momentami Rick Remender obiecuje jakieś ciekawsze wątki, ale jak przychodzi co do czego, to wszystko sprowadza się do prostej bijatyki. Przez to Bliźnięta apokalipsy trudno polecać komukolwiek oprócz zagorzałych fanów uniwersum. Jeśli ktoś liczy na ciekawą historię w stylu autorskich komiksów tego scenarzysty (Black Science, Fear Agent czy Deadly Class), to ostrzegam – nic takiego tutaj nie ma. Wprawdzie można zauważyć kilka bardziej intrygujących konceptów, jednak Remender wyraźnie nie potrafił (lub nie chciał) ich rozwinąć. Ograniczają się więc one do smaczków i gubią w powszechnym mordobiciu. Wyraźnie kuleje też kreacja bohaterów – autor niby próbuje budować jakieś relacje między nimi oraz konflikty wewnątrz grupy, ale wypada to strasznie nieporadnie i wielcy superbohaterowie wyglądają jak banda kłócących się nastolatków.

Kolejnym problemem Bliźniąt… jest duży nacisk na motywy z wcześniejszych komiksów. Osobom średnio zaznajomionym z uniwersum Marvela może być ciężko połapać się w natłoku postaci oraz zdarzeń. Redaktorzy Egmontu przewidzieli to i na końcu komiksu umieszczono tekst Oskara Rogowskiego, wyjaśniający pewne wątki nie zawarte w tym albumie, rozgrywające się w innych seriach. Nie chodzi tu o to, że fabuła jest przesadnie skomplikowana, ale po prostu pewne fakty wymagają dodatkowego opisu.

Większość rozdziałów w Bliźniętach apokalipsy narysował Daniel Acuna (tylko jeden, pochodzący z tie-ina do Ery Ultrona został stworzony przez Adama Kuberta). To bardzo porządne plansze – nie wybitne, ale też nie przesadnie kiczowate. Solidna robota – z lepszym scenariuszem, to mógłby być naprawdę udany komiks. Szczególnie ładnie wypadają kreacje postaci związanych z Apocalypse’em – bliźniąt, jeźdźców i pomniejszych sług.

Bliźnięta apokalipsy nie są dobrym komiksem. To typowy marvelowy średniak, jakich wydano na naszym rynku wiele. Lepiej przeznaczyć ciężko zarobione pieniądze na coś innego.

Uncanny Avengers - 2 - Bliźnięta apokalipsy

Scenariusz: Rick Remender
Rysunek: Daniel Acuna
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 9/2016
Tytuł oryginalny: Uncanny Avengers Volume 2: The Apocalypse Twins
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2014
Liczba stron: 156
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328116696
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus