"Uncanny Avengers. Preludium do Axis" – recenzja komiksu

Autor: Jerzy Łanuszewski
3 maja 2018

www.gildia.pl
Uncanny Avengers - 5 - Preludium do Axis.
Dostępność: 24h
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

Prenudium

Uncanny Avengers Ricka Remendera to seria, która zaczynała się nawet interesująco, jednak z każdym kolejnym tomem akcja coraz bardziej się rozjeżdżała. I w piątym tomie nic się pod tym względem nie zmienia.

Jak sam tytuł wskazuje, album ma przygotować grunt pod wydarzenie, podczas którego następuje diametralna zmiana charakterów bohaterów i złoczyńców. Jednak Axis to bardzo słaby komiks, a preludium do niego nie prezentuje się wiele lepiej.

W tym tomie powraca Red Skull (który wcześniej wszczepił sobie mózg profesora Xaviera) i tworzy zapowiadany od dawna obóz koncentracyjny dla mutantów. Na miejsce przybywa Magneto, a niedługo potem też członkowie Avengers. Dochodzi oczywiście do zwyczajowego mordobicia. Dodatkowo na końcu albumu znajduje się rozdział oderwany częściowo od reszty fabuły, przedstawiający Mścicieli zmuszonych do grania w kosmicznej telenoweli wyprodukowanej przez niejakiego Mojo. Prawdopodobnie z złożenia miało być to śmieszne, niestety nie wyszło.

Część tego tomu stanowią zeszyty z serii Magneto, pisanej przez Cullena Bunna. Bunn nie jest zbyt dobrym scenarzystą – owszem, miewa ciekawe pomysły (choć bez przesady), ale zwykle zupełnie nie umie ich wykorzystać. Tak jest i tym razem. Magneto to postać co najmniej interesująca, o bogatej przeszłości i charakterze trochę bardziej skomplikowanym niż wynosi przeciętna w Marvelu, a autor zupełnie nie wie, co z nim zrobić. Po raz kolejny wałkuje jego wspomnienia z wojny. I tyle. A to trochę za mało.

Przy okazji recenzji każdego kolejnego tomu Uncanny Avengers podkreślam, że Remender jest dobrym pisarzem, ale tylko jak tworzy swoje własne komiksy. Będę pewnie powtarzał te słowa do znudzenia, ale taka jest prawda – to bardzo zdolny człowiek, który jak ma odwalać chałtury, to mu się nie chce. W jego rzeczach pisanych dla Marvela widać nie brak umiejętności, ale właśnie lenistwo i nieprzejmowanie się, czy dana fabuła trzyma się kupy.

Warstwa wizualna Preludium do Axis jest nierówna. W sumie zebrało się tutaj aż sześciu rysowników. Najlepiej z nich wypadł Gabriel Hernandez Walta, odpowiedzialny za większość plansz z cyklu o Magneto. To naprawdę udane rysunki – ciężkie, ponure, świetnie oddające koszmar obozu. Podobną manierą operuje Daniel Acuna. Jego grafiki również trzymają poziom. Sanford Greene i Javier Fernandez, posługujący się lżejszymi i bardziej rozbuchanymi (ze wskazaniem na drugiego z nich) stylami, także wypadają przyzwoicie. Ale już Salvador Larroca i Paul Renaud to typowa wylizana superbohaterszczyzna – poprawna, ale potwornie nudna.

Preludium do Axis jest kolejnym komiksem, który spokojnie możecie sobie odpuścić. Poza kilkoma ładniejszymi grafikami nie znajdziecie tutaj nic ciekawego.

Uncanny Avengers - 5 - Preludium do Axis

Scenariusz: Cullen Bunn, Rick Remender
Rysunek: Daniel Acuna, Sanford Greene, Salvador Larroca, Paul Renaud, Gabriel Hernandez Walta
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania polskiego: 1/2018
Tytuł oryginalny: Uncanny Avengers Volume 5: Axis Prelude
Wydawca oryginalny: Marvel Comics
Rok wydania oryginału: 2015
Liczba stron: 144
Format: 165x255 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolor
Dystrybucja: księgarnie, internet
ISBN-13: 9788328119307
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus